• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Agusia może jednak rodzinka nie przyjedzie :sorry2: będę trzymać kciuki, żeby pogody nie było (to może nie będzie im się chciało przyjeżdżać) albo wprost przeciwnie, żeby było upalnie i całymi dniami ich w domu nie było :tak:;-):-) Będzie dobrze :tak: A poza tym, ja na Twoim miejscu wcale bym im nie usługiwała, tylko pokazała, gdzie sklep, restauracja itp. Co jak co, ale końcówka ciąży to lekka nie jest :sorry2:
 
reklama
ostatnio jak byłam na ktg to polożna pokazała mi porodówkę - można powiedzieć, że komuna ale nie jest aż tak źle. Duża przestronna sala, czysto, duże okna z widokiem na park :-) worek sako i piłka - a i jeszcze 2 łóżka :-) Najważniejsza jest jednak dla mnie opieka. Jestem w stanie wytrzymać brak pięknej łazienki itp. najważniejsze aby czuć się bezpiecznie :-)
Ja ze swoją położną będę na telefon.
 
Faktycznie jakieś to dziwne z tym ptakiem ,ja obserwuję też przez okno bo akurat mam drzewo a one co roku wiją na nim gniazdko. Ja kiedyś też się zdziwiłam bo jak wróciłam do domu to po całym przedpokoju fruwały piórka i się zastanawiałam jak to się stało bo okno było tylko na uchyl więc w sumie tak mocno nie otwarte a i tak mój kotecek poradził sobie i złapał ptaszka . Na całe szczęście nie widziałam żadnych zwłok.
 
Jasiu Ty się nie śmiej, bo te ptaszyska to mnie już od dawna denerwują ;-)
Ja mieszkaliśmy na piętrze u teściów, to jak tylko ciepło się robiło cała kolonia wróbli siadała na daszku i jeden po drugim podlatywały do okna i stukały dziobami :szok: i tak codziennie od ... 4 rano :szok: normalnie myslałam, że zwriuję :baffled: potem juz się smiać zaczęliśmy, że te wróble to sterowane przez teściową :-D
A teraz ten gołąb, też nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mieszkamy na parterze, a nie na piętrze :baffled:
 
Limba;
ja też bym pognała z tym do lekarza... dobrze Abyś wyleczyła to przed porodem - wyobraź siobie jaki wtedy będzie ból :szok:

Joaśku, mam podobne świństwo, jak limbowe, lecze, lecze i ciągle cholerstwo wraca. :crazy:
U mnie od wczoraj dół jakiś... chyba mnie ta położna na szkole nastraszyła- że miejsc nie ma, że poród to ból okropny, że gojenie to masakra... A do tego jeszcze trzeba się maluchem umieć zająć. Tak, tak instynkt się objawi... Kiedyś.
Wczoraj miałam plan odgruzowania domu, a po łazience juz mi się odechciało. Pogoda w porzadku, w sumie dobrze się czuję, ale te hormony mi żyć nie dają.:baffled:
A najśmieszniejsze, że nie mam "rozwiązania"- chcę, żeby juz był lipiec, a najbardziej szię boje końca czerwca.
Jestem kolejna wariatką w tym zacnym gronie!!!:-p
 
reklama
Ja już oznajmiłam dookoła, że przez tydzień po powrocie ze szpitala gościom drzwi nie otwieramy :-D też jestem zdania, że dzieciątko najpierw musi się do nowego otoczenia przyzwyczaić, a dopiero potem dostać nowych bodźców :tak:

Coś te czerwcóweczki wrogo do gości nastawione :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry