• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
moja koleżanka kupuje takie straganowe wiatraczki dla dzieci i przymocowuje do okna..najlepiej takie mieniące się - podobno to oślepia lecącego ptaka a odgłos furczenia wiatraczka tez je niepokoi..To w miarę bezpieczna metoda - bo u nas też ludzie gwożdzie ostrzem do góry umieszczają ale to juz głupota

z tymi wiatraczkami, to tym bardziej bym zawriowała :-D

poczekam na koniec remontu i zawieszę firankę (bo na razie w oknie tylko rolety) to może będzie spokój ;-)
 
Ja się nie umawiam bo mi szkoda 500 zł...poza tym nie znam nikogo w szpitalu w którym chcę rodzic....pewnie bym znalazła jakieś namiary ale chyba nie będzie mi to potrzebna a kasę przeznacze na kosmetyczke po porodzie. Mam za to bezpośrednie dojście do przełożonej położnych, która dzięki przyjaźni z moja koleżanka by się mną zaopiekowała za mniejsze ( dużo mniejsze) pieniądze ale pracuje w szpitalu, w którym nie chce rodzić i tak się krag zamyka. Myslę, że dam radę!!!
 
Magdziarka dobrze, że szybko zaczęłaś interweniować z zachowaniem Olka i na pewno wszystko będzie dobrze :tak::-)

Teściowa zwlekała z pójściem do psychologa z córką (ma teraz 12 lat), bo myślała, że z tych wszystkich lęków wyrośnie, a babka jej na to, czemu tak długo czekała i pozwoliła doprowadzic córkę do takiego stanu :szok: Mała nie śpi sama, tylko z mamą (nie zasnie tez sama), nie będzie sama w pokoju siedziała, umyć, ubrać sama się nie pójdzie, bo się boi. Normalnie obłęd. Czyta lekture, a tam o jakimś stworku jest i ona już się boi :szok: teraz od około miesiąca chodzą na zajęcia co tydzień, ale poprawy żadnej i długo to może jeszcze potrwać
 
Ja też może jestem dziwna ale nie mam zamiaru płacić za czyjąś "dobroć " , zawód położnej czy pielęgniarki kojarzy mi się tylko i wyłącznie z powołaniem a nie z kasą. -:-)
 
reklama
Jak do tej pory omijały mnie zachcianki jedzeniowe, ale teraz coś się odwróciło. Chodze i jem. Wczoraj na domiar wszystkiego zaczęłam szukać ciekawych przepisów i dopiero sobie apetytu narobiłam :sorry2:
Dzisiaj zachciało mi się pomidorów w śmietanie i już pochłonęłam miseczkę :-p a żeby więcej nie podjadać, to biorę się za obiad. A na obiadek robię kotleciki z płatków owsianych (jak tak dalej pójdzie, to zostanę wegetarianką, bo mam taki odrzut od mięsa :-D)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry