• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
u mnie też jakby światełko w tunelu. Kataru już raczej nie mam a gardło boli ponieważ cały czas chrząkam - na szczęście zaczęło mi się odrywać.. Była lekarka, zbadała i pluca czyste. Przepisała mi leki ale po konsultacji z położną wstrzymam się (Wiecie jak to jest - jak już się wezwie lekarza to musi coś przepisać). Mam nadzieję, że już wkrótce będzie w pełni ok.
azile;
cieszę się,zę u Ciebie już duuużo lepiej :-)
 
reklama
Miałam na studiach zajęcia z jakąs babką z poradni laktacyjnej i mówiła, że im kobieta miała więcej i dłuższych przerw w miesiaczkowaniu (i karmiła piersią), tym mniejsze jest prawdopodobieństwo rozwoju raka piersi i dróg rodnych :tak:
To dobra perspektywa mnie czeka :) Ciesze sie. Teraz tez chcialabym karmic rok piersia, ale bedzie jak wyjdzie. Nie wiadomo ile mi sily starczy. Bo z tym krucho cosik..
 
Mi z Bartem odchodzil w dniu porodu - galaretka i niteczkami krwi. le i tak nie wierzylam, ze szybko urdzbo z Lolka zdarzylo mi sie to 3 tygodnie przed porodem . Z tym, ze wtedy byl ciemny. Taki lekko brunatny.
Wiem, ze czop moze odejsc nawet 4 tygodni przed porodem...
 
a ze mną to w ogóle bylo śmiesznie - stranka trwały od dawna a tu nic... i poszłam na wizytkę ale ostrzegłam gina,że w każdej chwili mogę dostać okres - wmawiałam mu to kilka razy. Zrobił usg i powiedział, że na 99 % jestem w ciązy. Kazał zrobić test po tygodniu a ja nie wytrzymałam i oczywiście zrobiłam to po powrocie do domku - no i wyszły II :-)

Limba;
wspołczuję Tobie gościa... nawet w samych gaciach nie będzie można po domu polatać :-(

azile;
tak to z tymi lekarzami właśnie jest... my im ufamy a oni nam coś takiego.. Dobrze,że wzięłaś tylko 3 tabletki - na pewno nie zaszkodziły..
Ja w samopoczucie.... napisałam o swoim przypadku
 
Tak sie zastanawiam na ile "wina" lezy pomojej stronie, po stronie tego, ze moj organizm jest wyeksploatowany - a tak jest uwierzcie.... A na ile to przypadek Gabarytowo termin potwierdzony na 25 czerwca ale wagowo juz dwa tygodnie pozniej... I ta dziurka. Smutno, ale musze sie tylko oswoic z mysla, ze beda konsultacje, wizyty, usg po porodzie. Z Bartem tez nie bylo "najslodziej" - mial podejrzenie choroby krwotocznej i siedzielismy 2 dni dluzej w szpitalu. Mialam okazje polezec troche mimo stresow.
Do Malej przyjedzie do konsultacji pani dr, ktora robila echo. Z tego sie ciesze. Znie kolejny ekspoeryment. I z tego, ze nie ma powaznej wady,a mogloby tak byc...
 
Widzisz Joaś bo w życiu zawsze musi byc coś nie tak....trochę nam na przekór...ja coś o tym wiem uwierz mi..ale zapewne wiesz, że zamartwianie się nic nie daje...a siła i optymizm i wiara trzymają Nas w pionie. Zyczę oby Twoje kłopoty okazały się w rzeczywistości nieczym wielkim......i żebyś otrzymała po porodzie radosną wiadomość że nic wielkiego, nic groźnego nie jest Twojemu dziecku. Trzyma kciuki i pomodlę się za Ciebie.
 
Z rana czułam się cudownie a po południu mała zaczęła się wiercić i tak mnie uciska na żołądek , że wytrzymać nie sposób. Poleżałam w wannie z godzinę , przespałam się z pół a teraz wstałam i zero poprawy.
 
Faktycznie dopóki karmiłam też nie było z tym problemu a jeśli nawet to po porodach miesiączki są mniej bolesne.
Kasiu żebyś tylko miala racje z tym ze po porodzie miesiączki są mnie bolesne bo umie raczej to nie było zbyt przyjemne zawsze kertonal w zastrzyku i no-spa tez w zastrzyku a po za tym biegunka wymioty i gorączka i pierwsze dwa dni z glowy i teraz jak nie mam miesiączki powiem wam ze odpoczywam psychicznie od tego boje się tylko co to będzie po porodzie jak będzie z tym krwawieniem jak długo ona będzie trwało i jak długo karmienie uchroni mnie przed powrotem miesiączki :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry