• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Witam Was kochane "czerwcowki"
Ja mam termin na koniec czerwca...ale przyznam ze ledwo sie tocze hihihi
Ciezko m istrasznie.
Mam juz synka 9 letniego a teraz podobno fasolinka rowniez jest chlopcem..ale wole poczekac do rozwiazania.
Coz mam pelno watpliwosci i mam nadzieje,ze mi jakos w miare mozliwosci pomozecie:)
:tak:
pozdrawiam serdecznie i jak tylko mi sie uda wkleje zdjecia


<a href="
 
reklama
Tak jak Madziarka pisze:Kazda z nas zna swoje możliwości.
Z tym wieszaniem prania,myciem okien trzeba tez znać umiar, gdyż maluszki obwijaja sie pępowiną, szczegolnie przy wchodzeniu i schodzeniu np z drabiny (tak kiedys pow jeden gin):baffled::baffled: samej trudno mi zając w tej sprawie jakieś zdanie:dry::dry:
krótka historyjka mówiąca, że w tym wszyskim jest źdźbło prawdy,
zaczyna sie od porady cioci, że dzieci nie wolno karmić piersia czy butelką w pozycji leżącej lub prawie leżącej, bo się uszka zalewają:baffled::sorry2::blink: wiem że ucho środkowe ma połączenie z gardłem, ale pomyśłałam sobie że znowu coś ciocia wymysła:nerd::zawstydzona/y::szok:
a tu na zajęciach z laryngologii dopiero dostałam wytłumaczenie tej sytuacji,i faktycznie nie mozna tak dziecka karmić:tak::tak::tak:
więc moze czasami warto sie posłuchać rady babci, cioci czy kogośc starszego ale oczywiście wszystko z umiarem:happy::happy::happy:
 
co do prania to czasem mam wrażenie,że nic innego nie robię tylko piorę i piorę i kosz ciągle pełen :-) - też tak macie? a wieszam na przenośnej suszarce;

hehehe... aj, pomysl Iwosz co ja mam.... 3 przenosne suszarki - zawsze pelne i suszarke bebnowa - najczesciej do recznikow jedynie bo sa wtedy takie puszyste, mieciutkie... a i tak pojemnik na pranie zawsze pelny.... boje sie myslec co bedzie za 3 miesiace... no i to pranie daje mi w kosc - bo jednak lazenie po schoach daje mi w kosc coraz bardziej, szczegolnie jak musze z Bartem na rekach - wtedy czuje to najbardziej w zylakach, ktore zaczely mi sie robic na potege.......
 
Nic nie mówcie o tym praniu bo ja własnie nastawiłam pralkę. Nie wspomnę, że wczoraj łaziła dwa razy i niestety w niedzielę też( chociaż niedzielna praca w ***** się obraca) ale musiałam po tym remoncie...teraz z tego prania to mam nie wiem ile prasowania..ot i taka bajka. a juz nie powiem jak przy prasowaniu boli mnie krzyż...ostatnio mam taki patent że rozkładam deskę na ławie i sama siedzę bo inaczej bym nie wyrobiła....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry