Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dzisiaj dzień plażowy
poznaliśmy imię antonkowej miłości wakacyjnej - Ewa ;-) pół dnia dzisiaj Antonek bawił się z Ewą
ale całuśny coś dzisiaj nie był
za to Ewa owszem, rwała się dziś do całowania 
w dłoń
oczywiście prawie umarł z bólu, z opuchlizny i takie tam ;-) facet użądlony to facet upierdliwy 

strasznie dużo tutaj os
na plaży zabijam kilkanaście dziennie (japonek cudna broń zabójcza
), w pokoju mamy w miarę spokój. Normalnie boję się o Antonka
nie wiem jak z flądrami sobie radzić. Oprócz "japonkiem" oczywiście ;-)
.
). I jak urósł. Jestem w szoku jak zmienił się przez te 10 dni. Wydoroślał
On jest najlepszym lekarstwem, przy nim nie potrafię być smutna :-)
(w domyśle - ale bym chciała wysłać Synka gdzieś na tydzień
)
W moim warzywniaku (jedyny w okolicy) tak się rozpanoszyły, że łażą nawet po chlebie
Istna plaga jest 
Lekarka powiedziała że to wszystko przez katar - w nocy spływa do gardła i stąd kaszel, no i do tego te oczy. Oskrzela i płuca ok. Dostałyśmy prikaz ciągłego odsysania i wpuszczania wody morskiej, do tego maść do nosa na noc - i co najgorsze, krople do oczu. Nie wiem jak ja to Madzi wpuszczę, jak mam problem nawet z wytarciem jej tej ropy, bo się wyrywa i wrzeszczy.
Mam nadzieję że jednak szybko przejdzie....