Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wczoraj byłam godzinkę, dzisiaj 3, i tak do 12go codziennie po jakieś 3 godzinki, żeby się wciągnąć. od 15go mega powrót i od razu na głęboką wodę (placówka bez managera, od października z 2 doradcami, tzn ja 3cia). od października będę robić 12tki. średnio mi się to podoba, ale póki nie przyjmą conajmniej jednej osoby, nie damy rady pracować na zmiany
(zależy jaka firma), a na jesień kupiłam już 24 (szkoda było nie kupić skórzanych butów z membrankami w podeszwie po 6 euro
no to się pochwaliłam upolowanymi buciorami;-))
:-) (a lubi wszystko
)







Dyskutowałabym, co jest bardziej wykańczające - dzień w składach budowlanych i na budowie, czy dzień szaleństw z dzieckiem... ;-)
tego lekarza to chyba porąbało? Czyli źle jest dopiero, gdy dziecko traci przytomność - póki przytomne, to "wszystko ok"?
Szok... Przyjeżdżajcie do pl, tutaj przynajmniej gdy trafi się na patałacha, można szybko znaleźć innego i skonsultować. I jakby trzeba było iść prywatnie, to taniej... 




). I jestem pełna podziwu dla umiejętności Syna. Obudzony, napojony, zabawiany - umiał posiusiwać po 3 krople przerywając za każdym razem gdy podstawiałam pojemnik
Robił to 3 razy, za 4-tym skutecznie Go zabawiłam i wysiusiał się w spokoju
Szacuneczek, ja bym tak nie umiała - ma chłopak samokontrolę ;-)

;-) Ja tam nie czytałam za dużo innych "forów", ale te do których zaglądałam mnie nie wciągnęły. I nie wiem czy była to kwestia tego że były faktycznie nudniejsze od naszego, czy po prostu tego, że nie byłam zaangażowana, wciągnięta w temat i nie znałam ani osób ani sytuacji. My się znamy już 2 lata jak łyse konie - dowód najlepszy był na wczasach, gdzie od początku miałyśmy z dziewczynami wrażenie jakbyśmy się wczoraj widziały. A czy kogoś obcego by te nasze wypociny interesowały?? Nie sądzę.... Nie mniej jednak Siwucha - bardzo dziękuję, aż się zarumieniłam.
Nigdy nie miałam inspiracji pisarskich a moje wypracowania z polaka były oceniane najwyżej na "dobry".
Jesteś fantastyczną osobą i cudowną Mamą i jak mi jeszcze raz takie smuty walniniesz, to w końcu zajadę do tego Szczecina i skopię Ci tyłek i bratki zasadzę! No! Coby mi to ostatni raz było! 

Kot jeszcze spi, ma na popoludnie. Zrobilismy wczoraj homemade winko i pół litra żoładkowej gorzkiej we dwoje... chyba nic wiecej nie musze tłumaczyć hehehe
bo kacyk to nic fajnego;-)przynakmniej u mnie.Ach i wkrotce bedzie okazja co cy sie spotkac


Nawet nie mam energii, by Go spędzić 