A
agik25
Gość
Witam się po długiej nieobecności.
(pewne sprawy nie pozwalają częściej zaglądać)
Teraz też wpadam tylko na chwilę, bo wiecie, co wkurzyłam się niesamowicie i chciałam się dowiedzieć co Wy o tym sądzicie.
A więc: sprawa dziwna, kupiłam ostatnio serek Bakuś-duże opakowanie. Otwieram, mieszam, a tam cholera z tego dużego serka, który miał tam być, zrobiło się pół kubeczka. Wojtek jako niejadek lubi serki, i dopiero co zasmakował a serek się skończył. Wpieniłam się i zadzwoniłam na infolinię do Bakomy to zgłosić. Oczywiście przyjęli, i będą wyjaśniać.
Pewnie nie raz się z takim oszustwem spotkałyście, bo ja owszem, bo inni producenci też oszukują. Bo dla mnie to ewidentne nabijanie klienta w butelkę
Po jaką cholerę pakują 120 g w wielki kubeczek, przecież ja nie muszę wiedzieć ile to jest "wzrokowo" to 120 g!
Ależ się wkurzyłam
A tak poza tym, to najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla naszych kochanych dwuletnich Bąbelków:-)
(pewne sprawy nie pozwalają częściej zaglądać)Teraz też wpadam tylko na chwilę, bo wiecie, co wkurzyłam się niesamowicie i chciałam się dowiedzieć co Wy o tym sądzicie.
A więc: sprawa dziwna, kupiłam ostatnio serek Bakuś-duże opakowanie. Otwieram, mieszam, a tam cholera z tego dużego serka, który miał tam być, zrobiło się pół kubeczka. Wojtek jako niejadek lubi serki, i dopiero co zasmakował a serek się skończył. Wpieniłam się i zadzwoniłam na infolinię do Bakomy to zgłosić. Oczywiście przyjęli, i będą wyjaśniać.
Pewnie nie raz się z takim oszustwem spotkałyście, bo ja owszem, bo inni producenci też oszukują. Bo dla mnie to ewidentne nabijanie klienta w butelkę

Po jaką cholerę pakują 120 g w wielki kubeczek, przecież ja nie muszę wiedzieć ile to jest "wzrokowo" to 120 g!
Ależ się wkurzyłam

A tak poza tym, to najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla naszych kochanych dwuletnich Bąbelków:-)
Pisałam Wam o tym Madzinym castingu. Te zdjęcia zrobiłam Jej tak naprawdę dla "funu" i po to aby mieć "profesjonalne" portreciki. Ale dali mi telefon i powiedzieli żeby zadzwonić dziś i się dowiedzieć, czy się "zakwalifikowała" z tego castingu. Zadzwoniłam z ciekawości, żeby sprawdzić czy Madzia się spodobała no i okazuje się że tak....
No i teraz mam do piątku do nich zadzwonić z decyzją, czy podpisujemy umowę czy nie. A polega to na tym, że po pierwsze trzeba Magdzie zrobić profesjonalne porfolio (40 zdjęć za 190 zł - na szczęście dostaje się zdjęcia na płycie na własność) i płaci się 60 zł za to, że Magdy wizerunek przez rok będzie widoczny na ich stronie w galerii twarzy, do której mają dostęp producenci filmów, reklam i innych takich... No i nie wiem czy się zdecydować czy nie. Z jednej strony kusi mnie - choćby z tego względu że miałaby potem super pamiątkę, a chyba 200 zł za 40 zdjęć to nie majątek. A jakby przy okazji udało się Jej załapać na jakąś "robotę" to by się jeszcze zarobiło.;-)Ale z drugiej strony szkoda mi dziecka. Ona nie lubi się przebierać, ubierać żadnych nakryć głowy, czesać itd. I nie wiem czy warto dziecko męczyć. Poza tym, ona malutka jeszcze jest i czy ja wiem że jakby co to da radę? A tak naprawdę do reklam to głównie biorą albo te dzieci co już dobrze gadają, czyli bardziej takie jak Weronika, albo zupełne maluszki do zupek, kaszek itd. A taki dwulatek to co może? No chyba że na zdjęcie do gazety dla Mam. Sama nie wiem - z jednej strony kuszą mnie te zdjęcia z drugiej....





Niczym zupełnie się ta drzemka nie różni od snu nocnego, a po nocnym nic takiego nie ma. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to reakcja na temperaturę - w dzień jest znacznie cieplej niż nocą, a Piotrek śpi na twarzy, może to to?
No nic, zobaczymy jak będzie dziś - wczoraj plam nie było.
Jest lepsza od budzika, bo to cholerstwo można wyłączyć, a ona dziubie mnie palcem w oko, albo ciągnie za rękę, albo tarmosi i krzyczy w ucho "mama wśtajaj". Niech no tylko próbuję oczy zamknąć, od razu mam przerąbane. Czasem próbuję Ją przekonać aby poszła obudzić Babcię albo Weronikę
:-(Tylko że Ona później to odeśpi (wczoraj zasnęła na tapczanie z misiem w objęciach już o 9.30, tylko sąsiadka Ją obudziła dzwonkiem po jakiejś pół godzinie) a ja????????