kachasek
matka-wariatka :)
melduję się po urlopie. wróciliśmy wczoraj, dziś miałam iść do pracy. Miałam, bo plany zmienione, na nodze szyna gipsowa a w środku skręcenie i naderwanie w obrębie wiązadła w kolanie. siedzę teraz sama w domu i szlag mnie trafia - jakaś taka bezużyteczna jestem. na dodatek pogoda beznadziejna i łeb mi pęka
nie czytałam wszystkiego, może nadrobię, ale póki co, szczerze się przyznaję, nie chce mi się czytać
po prostu ochoty na cokolwiek brak
anielap masakra jakaś z tą pseudo-lekarką

życzę Zuzi szybkiego powrotu do zdrowia
szopka oby to nie było nic poważnego, również zdrówka życzę
buziakuję i miłego popołudnia życzę
nie czytałam wszystkiego, może nadrobię, ale póki co, szczerze się przyznaję, nie chce mi się czytać
po prostu ochoty na cokolwiek brak
anielap masakra jakaś z tą pseudo-lekarką


życzę Zuzi szybkiego powrotu do zdrowiaszopka oby to nie było nic poważnego, również zdrówka życzę
buziakuję i miłego popołudnia życzę
Mam nadzieję, że powtórzone badanie nic nie wykaże...

ja bałam się brać - przyjaciółka przysyłała mi z zagranicy lek specjalnie dla ciężarnych i był świetny - jakby było naprawdę źle, mogę ją poprosić
Na mężu - sex jest wysoce wydajnym zajęciem 
. W niedzielę niestety pogoda się popsuła:-(, prawie ciągle padało no i mnie to katarzysko wzięło, także tylko w południe wyskoczyliśmy do Parku i na plac zabaw (zjeżdżalnie)
Czemu? A kaszel taki, ze az jej pluca rwie...Biduleczka.