reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

No tak w przypadku uczulenia na mleko te mleczne odpadają, ale są też lody wodne z dodatkiem soków owocowych, więc może chociaż takie, oczywiście o odpowiednim smaku, bo też nie wszystkie owoce można jeść.
 
reklama
Ja szczerze mówiąc nie mogłam się doczekać na koniec ciąży żeby wreszcie sobie odbić po tych wszystkich zakazach. A tu dziewczyny które urodziły mi mówią: jedz teraz wszystko co niezdrowe i na co masz ochotę bo jak zaczniesz karmić to szlaban na trzy czwarte rzeczy.
No i mnie załamały. Oczywiście z tym niezdrowym to żebyście nie wzięły tego na serio. Chodziło np. o ostre rzeczy. Podobno przed porodem to ostatni możliwy posiłek tego typu. Potem już koniec na cały czas karmienia.
To samo bywa z mlekiem - pamiętam jak koleżanka karmiła to mówiła że mleka się nie powinno pić, tylko inne produkty nabiałowe.

A jeszcze na dodatek załamała mnie babka w solarium która wystrzeliła z tekstem że podczas karmienia nie można się opalać chyba że w staniku.:szok: Słyszałyście coś na ten temat?
 
Efilo, większość z tego, co piszesz to niestety prawda. Tzn. tylko w wersji pesymistycznej. Bo tak naprawdę żadna z nas nie powinna zakładać od razu, że jej dziecko będzie miało jakąś alergię. Niestety alergia na białko i inne alergie przytrafiają się dość często niemowlętom. To chyba ze względu na zanieczyszczenie powietrza, konserwanty w jedzeniu itp. I na pewno lepiej uważać na początku karmienia i nie jeść produktów alergennych, a potem stopniowo wprowadzać wszystko (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku). U mnie niestety było dość ciężko, ponieważ moja Ada miała kolkę jelitową. Przez jakiś czas żarłam głównie indyka, aż mi bokiem wyszedł. Unikałam wszystkiego, co może uczulać i kolka szybko jej przeszła. Na szczęście.
Więc Twoja koleżanka ma troszkę racji - jak szaleć z żarełkiem to teraz ;-) :tak: :-D
 
Moja koleżanka była na ścisłej diecie - jadła tego nieszczęsnego gotowanego kurczaka i kilka gotowanych warzyw - przez ponad 5 m-cy :baffled: Bo dziecko robiło zielone kupki i lekarz orzekł, że to od diety. Biedna była...
O solarium nic nie wiem - bom nie w targecie ;-) Ale wpadła mi w oko informacja, że w ciąży nie wolno chodzić - o karmieniu nic nie było.
 
Efilo właśnie przeczytałam na innym forum że można podczas karmienia chodzić na solarium, tylko trzeba odpowiednio zabezpieczyc brodawki przed wysuszeniem i poparzeniem oczywisćie.
 
no to choc tyle, bo juz nie moge sie doczekac jak podgone sobie kolorki - jestem biala jak maka ;-(

EE cos smieszmego wam opowiem dziewczyny:

Wiec , bylam sobie na targu dzis kupic jakas zieleninke (juz pisalam wczesniej) i w kolejce stoi przede mna sobie pani z dziewczynka mala moze z 4 -5 latek miala. Palec w buzi i sie mi bacznie przyglada. Ja wiec sie usmiecham do dziecka sympatycznie Nagle mala owraca sie do mamy i wola "mamo mamo patrz - pani wieloryb!" hehehe az mnie zatkalo. Zrozumiale, ze usmiech szybko mi zniknal z twarzy :baffled:

hehe:-) :-)
 
Anni to nieźle Cię podsumowala mala, dzieci to są jednak szczere do bólu :-).
Wlaśnie slucham sobie Mozarta bo sciągnęlam może się w końcu uspokoję, bo coś nie tak się czuję dzisiaj ;-(.
 
Anni-to niezle, heheh. Nasze maluchy tez tak beda gadac za pare lat :-) Kotek-jak sie zle czujesz to sie wyciagnij na wyrku, rozluznij i pomysl o czyms super przyjemnym, Mozart jest dobry dla dzidziusia, lepiej sie dzieci rozwiajaja podobno jak sie sluchmuzyki klasycznej-tej dawniejszej jak Mozart, Bach, Vialdi. Podobno badania wykazaly ze rytm takich starych kawalkow dobrze wplywa na maluszki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry