kachasek
matka-wariatka :)
anni luzik
zastanawiałam się tylko, czy poczta nie przejęła towaru (no wiesz, w końcu zioła
)
Sorga domyślam się, że za grosze "lafiryndy" nie kupiliście;-)
efilo u nas póki co imiona postanowione: dziewczynka Lena, chłopec Kacper, a usg najwcześniej po świętach, więc nadal nie znamy płci
Esia ja nie grzebałam znajomej synkowi w zębach, a i tak poszło na mnie, że mu wypadł - powiesiłam mu jabłko na poręczy balkonu, żeby go czymś zająć (stara zabawa w jedzenie jabłka bez użycia rąk) a cwaniak chciał być mądrzejszy, oparł jabko o barierkę i uderzył chwiejącym się zębem
więc jak coś to jabłko, chlebek (ja traciłam ząbki na chlebie) albo coś innego, co wymaga gryzienia;-)
zastanawiałam się tylko, czy poczta nie przejęła towaru (no wiesz, w końcu zioła
)Sorga domyślam się, że za grosze "lafiryndy" nie kupiliście;-)
efilo u nas póki co imiona postanowione: dziewczynka Lena, chłopec Kacper, a usg najwcześniej po świętach, więc nadal nie znamy płci
Esia ja nie grzebałam znajomej synkowi w zębach, a i tak poszło na mnie, że mu wypadł - powiesiłam mu jabłko na poręczy balkonu, żeby go czymś zająć (stara zabawa w jedzenie jabłka bez użycia rąk) a cwaniak chciał być mądrzejszy, oparł jabko o barierkę i uderzył chwiejącym się zębem
więc jak coś to jabłko, chlebek (ja traciłam ząbki na chlebie) albo coś innego, co wymaga gryzienia;-)


