Dziewczyny jak czytam o Was to aż mi się ciśnienie podnosi ze strachu.. Biedulki...
Ja też chojraczka byłam - do wczoraj :-(
Mamy mały remont (malowanie itp) i oczywiście zasuwałam jak mała mrówka, żeby pomóc teściowej przy tym wszystkim...no i padłam wieczorem ledwie żywa z bólem jakby szyjki
....ale co to naprawdę to nie wiem...a wizyta u GINA dopiero 20.04...:-(
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze - bo Zuzia musi mi w brzuszku jeszcze urosnąć trochę...
Ja też chojraczka byłam - do wczoraj :-(
Mamy mały remont (malowanie itp) i oczywiście zasuwałam jak mała mrówka, żeby pomóc teściowej przy tym wszystkim...no i padłam wieczorem ledwie żywa z bólem jakby szyjki
....ale co to naprawdę to nie wiem...a wizyta u GINA dopiero 20.04...:-( Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze - bo Zuzia musi mi w brzuszku jeszcze urosnąć trochę...
Wierze ze bedzie dobrze...
nie moge sie doczekac ;-)
, a do tego kłócie, kłócie i jeszcze raz kłócie. Już dwa razy sobie dziś mierzyłam i mam dość. Pani Doktor stwierdziła, że mój wynik nie jest taki zły, bo gdyby nie ciąża, to by mi odpuściła, ale niestety z powodu ciąży podciąga go pod cukrzycę. A jak dieta nie pomoże do witaj insulino
, bo inaczej cukrzyca mi mocno zagraża w przyszłości ze względu na nadwagę. No cóż - z tego bardzo ucieszył się mój mąż, bo stwierdził że znowu będzie mieć laskę w domu i może nawet na nowo się we mnie zakocha.;-)
. Ale wiecie co jest najlepsze? Dwa tygodnie temu byłam u diabetologa w Lux Medzie i on mi już zalecił dietę, którą starałam się przestrzegać - choć nie zawsze mi wychodziło. Ale dziś się ważyłam w tej przychodni i okazuje się że od 20tego marca schudłam 1,2 kg! W efekcie mam na plusie tylko 4 kg.