reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Efilo, tobie nie może być głupio. Aż miło przeczytać, że przynajmniej niektóre z nas mają dosłownie wszystko ok :-D .
Nie wiem jak Szopka, Gosia i Pycia ale ja zamierzam być twardzielką i nie poddam się bez walki hihihihi. A moja Ola ostatnio wyprawia już tak harce, że czasem aż syczę z bólu. Ale przynajmniej wiem, że tam jest:tak: .
Dziś np. postanowiła przemieścić się cała na lewą stronę brzucha i teraz on trochę śmiesznie wygląda - taki krzywy;-) . I jeszcze wkłada mi nóżki pod żebra. Nie wiem za co się tak znęca nade mną, agentka jedna :)))
 
reklama
Dzagud, ty też bądź twarda. Nie dawaj się się tej paskudnej cukrzycy.
Esia, ja przyłączam się do klubu "wielorybów" :tak: :-D . A ja tak was podziwiałam jeszcze niedawno i ubolewałam, że ja nie jestem tak zachwycona jak wy tym "odmiennym stanem". Ja poprostu wiedziałam co nas czeka w ostatnich miesiącach. Dlaczego ciąża u człowieka nie trwa np. 5 m-cy. O ile życie byłoby łatwiejsze...

Oj coś mnie na jakieś dziwne refleksje wzięło:wściekła/y:
 
Oj, byłoby z pewnością... I dziecko pewnie byłoby wtedy mniejsze, co czyniłoby z całego tego porodu przedsięwzięcie nieco mniej absurdalne i bardziej prawdopodobne :-D ;-)

A co do zachwycania się... Cóż, zachwycona wciąż jestem FAKTEM natomiast jakoś nigdy PRZEJAWY mnie nie kręciły ;-)
 
Dzagud do kucia mozna sie przyzwyczaic ,ale po hol. ci ten mocz -ja stosuje dietke i tez mi na wadze ubywa ,ale brzus rosnie-tak trzymac -bedziemy laski po porodzie:-D
 
Dzięki dziewczyny za dobre słowa. Dziś robiłam sobie "wstępne" badania na glukometrze - takie jeszcze bez wpisywania do dzienniczka, no i na początku szło ok, ale jak zjadłam "kolację" pt. frytki własnej roboty plus jajeczko sadzone, to skoczył mi skurczybyk na 150. Fakt, że zrobiłam to trochę z premedytacją (na złość babci.. itd), bo chciałam sprawdzić, czy faktycznie po czymś takim mi podskoczy - w końcu to nie słodkie - no i się doczekałam:zawstydzona/y: :-(. Za to jak robiłam badanie "sikane" po obiedzie, to mi wyszło, że moja Mała jest głodna, bo cukru w moczu niet, za to amoniaku i owszem. Gosia, czy Ty też masz te paski na mocz?
A co do problemów, to faktycznie, wygląda na to, że niewiele z nas ma wszystko OK, więc Esia i Efilo - cieszcie się dziewczyny!!! A cała reszta - macie się oszczędzać i już!!!:wściekła/y: ;-)
 
Dzagud cukier-skurczybyk zdradliwy jest! Też się zdziwiłam gdy na pierwszej ciążowej wizycie gin wyliczył mi czego mam nie jeść - ziemniaki i białe pieczywo były na top-liście właśnie ze względu na zawartość cukru...
Współczuję tego kłucia ale pilnuj się, bo niegrzeczne ciężarówki lądują za to w szpitalu...
 
o rany, dziewczyny, jak ja wam współczuję, kiedy tak czytam, co piszecie:no: ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
Dzagud mam diabetyków w rodzinie i wiem, co to znaczy problemy z cukrem, dlatego pilnuj tego i żadnych posiłków z premedytacją:no:
 
Ja się mam zamiar cieszyć - póki czas. Bo jak 20-tego pójdę wreszcie do stomatologa to mi minka zrzednie - ząbki zaczynają mnie pobolewać :-( :sick:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry