Ja pracuję na dwa etaty, więc jestem strasznie zalatana. Oprócz tego wszystkie obowiązki związane z domem i synem też na mojej głowie. Mąż go tylko kąpie i spać kładzie co drugi dzień. Wchodzę na forum ze dwa razy dziennie, ale najczęściej nie mam siły żeby pisać.
Ale muszę się pochwalić, że jestem po rzomowie w pracy. Szef pogratulował, ale zachwycony na pewno nie był (oczywiście nic nie powiedział). Strasznie mi ulżyło;-)
Ale żeby nie było za dobrze, to znowu się przeziębiłam. Mam straszny kaszel :-(