Cześć dziewuszki, widzę, że dzielnie się trzymacie w noszeniu brzuchów. ;-)
Pewnie niedługo założymy już nowe wątki, w których będziemy się dzielić informacjami na temat wychowywania naszych małych brzdący.
Ja wam się troszkę muszę wyżalić. Nie mam czasu nic pisać, czasami tylko czytam najnowsze wieści o rozpakowaniach, bo moja mała daje mi strasznie w kość. To chyba przez te nieszczęsne upały, albo (nawet nie chcę o tym myśleć) mam za mało mleka w piersiach. Cały czas chce ssać, nie lubi smoczka - od razu wypluwa. Jestem już u kresu wytrzymałości psychicznej, nie mówiąc o tym, że nie mam czasu na nic, nawet nie gotuję, bo nie mam jak. Teraz śpi, ale to dość wyjątkowa sytuacja, bo ostatnio śpi tylko w nocy i na spacerach, a w domu wisi mi na cycku.
Nawet już się złamałam i kupiliśmy wczoraj herbatkę, ale to co wypije za chwilę ulewa - chyba jej nie pasuje.
Dobra, koniec już narzekania. Mam nadzieję, że pozostałe mamusie już rozpakowane nie mają podobnych problemów.