Anni,
Kotek
jeśli o mnie chodzi to tamto forum chyba było pierwsze i to w dodatku chyba od 7 tyg. ciąży, także nigdzie nie uciekam. Różnica jest taka że na tamtym forum jest tylko taki jakby czerwcówkoland - nie ma w ogóle podziału na wątki więc w tym jednym głównym mówi się o wszystkim. Przez to trzeba się wielokrotnie powtarzać bo nikt przecież nie wróci 200 stron żeby poczytać jakie kto używa pieluszki ;-)
Jeśli chodzi o mnie to częściej jestem chyba tutaj.
A Jolka to na 100% - jestem świadkiem

Efilo jeśli możesz, napisz proszę jak zastosowaliście rady z "Języka..." odnośnie zasypiania Zosi? Pisałaś, że po 3 dniach się wdrożyła. Mogłabyś napisać bardziej szczegółowo? I czy to dotyczyło tylko snu nocnego, czy też drzemek w dzień? Dzięki :-)
Esiu - najpierw chciałam wdrozyć rytuał. Wyszło beznadziejnie - nie dość że Zosia chciała po kąpieli do cyca (dodam że nie chciała sie tak usypiać bo nie była do tego przyzwyczajona na szczęście - po prostu była głodna) to jeszcze w dodatku wymyśliłam puszczanie jej na cd kołysanek - jak później odkryliśmy właśnie to nie pozwalało jej zasnąć.
Zmieniliśmy koncepcje - jedzonko, kąpiel, jedzonko, odbicie i do łózia. Wtedy następowało darcie - więc na rączki. Uspokajała się - do łózia. Znowu darcie - na rączki. I tak w kółko aż w końcu zasypiała. Czasem po włożeniu do łóżeczka nie było darcia a tylko takie łkanie - wtedy poklepywaliśmy ją po pleckach w rytm serca bez wyciągania z łóżeczka.
Tak jak napisała TH po kilku dniach nie trzeba jej już było wyciągać. Potrzebne są jednak stalowe nerwy i cholerna cierpliwość. Ja przy tym przysłowiowym 'setnym' razie jak Zosia dalej płakała chciałam ją przez okno wyrzucić (żart oczywiście ;-)

)
A teraz jest jeszcze łatwiej bo Zosia ma smoka. Kładziemy ją do łózia, smoka w buzię, całus w czółko, kołderka na plecki i lulu.
W dzień o dziwo nie musieliśmy stosować żadnych specjalnych forteli albo technik bo zawsze zasypiała sama.
Olla - horror z tym uszkiem. Ale myślę że niedrapki to nie jest dobry pomysł - dziecko wtedy nigdy nie nauczy się kontrolować rączek

Już lepszy ten kiddopopotamus czy jak się to nazywa (te takie specjalne otulacze).
A co do
Asylan - to ja o nią już miesiąc temu pytałam. Sprawdzałam nawet kiedy się ostatnio logowała - zaraz po porodzie. Chyba ją dziecko tak zaabsorbowało. Bo mam nadzieję że wszystko w porządku.