reklama

Czerwcowo - Lipcowe staraczki

Jasne, napiszę coś o sobie tak na początek;)
podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu starań o maluszka. Co prawda to dopiero pierwszy "kontrolowany" cykl, ale psychicznie nie do zniesienia dla mnie. @ powinna przyjść w najbliższy wtorek, zawsze przed nią bolało mnie mocno podbrzusze jednak tak dopiero dzień przed, tym razem boli mnie już od czwartku, oczywiście z przerwami. W piatek ( albo też jeszcze w czwartek już nie pamiętam dokładnie) zauważyłam dwie jakby kropelki ciemne krwi na wkładce, dziś natomiast obudziłam się rano i miałam małą plamkę koloru białego po nocy. Różne fora przewertowalam i te początki są mega różne, a same wiecie że jak się chce to we wszystkim się widzi objawy wskazujące, jednak nie chce się na nic nastawiać (i tak to robię podświadomie). Chciałam jutro zrobić test ale to chyba za wcześnie... Jak myslicie? Zakupione za wcześnie czekają w łazience i kuszą, teraz wiem że mogłam sobie jeszcze odpuścić ten szoping w aptece 😂
 
reklama
Jasne, napiszę coś o sobie tak na początek;)
podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu starań o maluszka. Co prawda to dopiero pierwszy "kontrolowany" cykl, ale psychicznie nie do zniesienia dla mnie. @ powinna przyjść w najbliższy wtorek, zawsze przed nią bolało mnie mocno podbrzusze jednak tak dopiero dzień przed, tym razem boli mnie już od czwartku, oczywiście z przerwami. W piatek ( albo też jeszcze w czwartek już nie pamiętam dokładnie) zauważyłam dwie jakby kropelki ciemne krwi na wkładce, dziś natomiast obudziłam się rano i miałam małą plamkę koloru białego po nocy. Różne fora przewertowalam i te początki są mega różne, a same wiecie że jak się chce to we wszystkim się widzi objawy wskazujące, jednak nie chce się na nic nastawiać (i tak to robię podświadomie). Chciałam jutro zrobić test ale to chyba za wcześnie... Jak myslicie? Zakupione za wcześnie czekają w łazience i kuszą, teraz wiem że mogłam sobie jeszcze odpuścić ten szoping w aptece 😂
Z własnego doświadczenia polecam najszybciej zrobić test w dniu spodziewanej @. A najlepiej w ogóle poczekać kilka dni :)
Ja np zrobiłam test w dniu spodziewanej @ i test wyszedł negatywny. Beta również. Potem @ spóźniła się 4 dni i znów podjęłam test z moczu. I znów negatywny. @ nadal nie ma. W środę mam ginekologa. Nie mam żadnych objawów. Jedynie to czasem kuje mnie w podbrzuszu, trwa to chwilę i nie jest to jakiś mocny ból. Raczej wszystko na luzie. Do tego dziś boli mnie kręgosłup, a raczej dolny odcinek. Chyba w nocy źle spałam 😉.
Ogólnie nie popędzaj sama siebie z tymi testami bo radość noże być ogromną a rozczarowanie bolesne. Mimo wszystko trzymam kciuki 💪
 
No właśnie niby wiem, że lepiej poczekać ale ten czas tak wolno płynie w tym przypadku... Jeszcze mąż wyjechał na prawie dwa tygodnie i zostałam sama, czasu tyle do myślenia 😀 na szczęście jutro już poniedziałek, do pracy, oderwę trochę te mysli. Sama boje się zobaczyć jedna kreskę, ale z drugiej strony już sobie wyobrażam jaka byłaby radość pokazac dwie kreski mężowi po powrocie i tak koło się zamyka ;)
 
Z własnego doświadczenia polecam najszybciej zrobić test w dniu spodziewanej @. A najlepiej w ogóle poczekać kilka dni :)
Ja np zrobiłam test w dniu spodziewanej @ i test wyszedł negatywny. Beta również. Potem @ spóźniła się 4 dni i znów podjęłam test z moczu. I znów negatywny. @ nadal nie ma. W środę mam ginekologa. Nie mam żadnych objawów. Jedynie to czasem kuje mnie w podbrzuszu, trwa to chwilę i nie jest to jakiś mocny ból. Raczej wszystko na luzie. Do tego dziś boli mnie kręgosłup, a raczej dolny odcinek. Chyba w nocy źle spałam 😉.
Ogólnie nie popędzaj sama siebie z tymi testami bo radość noże być ogromną a rozczarowanie bolesne. Mimo wszystko trzymam kciuki 💪
Właśnie te czekanie na @ jest najgorsze, mam nadzieję, że w środę już będziesz wiedziała co i jak 👍
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry