To ja mocno trzymam kciuki za dwie kreski i daj znać co i jakNo właśnie niby wiem, że lepiej poczekać ale ten czas tak wolno płynie w tym przypadku... Jeszcze mąż wyjechał na prawie dwa tygodnie i zostałam sama, czasu tyle do myśleniana szczęście jutro już poniedziałek, do pracy, oderwę trochę te mysli. Sama boje się zobaczyć jedna kreskę, ale z drugiej strony już sobie wyobrażam jaka byłaby radość pokazac dwie kreski mężowi po powrocie i tak koło się zamyka
![]()