post mi wyjdzie chyba bardzo kobylasty - czytam Was 1 okienku i odpowiadam w drugim .. a produkcja dzis olbrzymia
Gryzka witam w swiecie spacerujacych w upale

) a jak Twoje prasowanie ja juz na finishu

)
I jeszcze zeby starszakom z pol godziny takiego spacerku wystarczylo - a tu nie, kilka godzin i jeszcze jest malo ;D
Prasowanie nietkniete, rusze po wekendzie - w niedziele mam jeszcze jeden egzamin - zerowke, postaram sie podejsc chociaz ;P Tylko ten za 2 tygodnie egz olewam, bo nawet jak dotrwam to w szczatkowym stanie psychiczno-fizycznym;D
Co do urlopu macierzynskiego/wychowawczego - to planuje wybrac caly macierzynski + urlop 2010 + resztka urlopu 2009 - i wtedy biore jeszcze z pol roku wychowawczego. Tak zeby po wakacjach 2011 malec juz do zlobka trafil a ja do pracy z powrotem

A jeszcze - w kwestii urlopu "zwyklego" jest tak, ze za kazde 30 dni wykorzystanego wychowawczego odejmuja 1/12 nalezacych sie dni. Takze jak sie ktorejs uda "dozbierac" dni do stycznia 2011 - to moze od razu i urlop wypoczynkowy za 2011 wybrac ;P a potem wychowawczy, jesli planuje. Tyle pamietam porad z czasow "Malgosiowych" ..
Temat moherow i inszych "niewidzacych ciazy" - to sie z mezem smielismy ostatnio: podeszlam do kasy pierwszenstwa wymijajac kolejke i pytam sie glosno kasjera "czy moge skorzystac z kasy pierwszenstwa ze wzgledu na ciaze". Kasjer" oczywiscie, zapraszam". Skonczyl podliczac babeczke ktora akurat obslugiwal, zaplacila a druga za nia juz produkty w te pedy wylozyla i mu podtyka pod czytnik. Kasjer spokojnie "za chwilke, najpierw pani w ciazy" :> Dobrze, ze sie nie burzyla jeszcze - tylko ze niby nie slyszala, akurat :> Takie to ludzie ! ;D
A swoja droga - ostatnio robilam zakupy w Auchan, przechodzil pracownik sklepu, zauwazyl brzuch i od razu do kasjerki "od tylu" pokierowal, bo szans z wozkiem przez kolejke nie mialam sie przebic

Mijam potem kolejna kase pierwszenstwa (dla kobiet w ciazy - tam sa roznego typu takie kasy) - a tam oczywiscie same mohery, na pewno w ciazy !! ;D temat - rzeka ..

A porownujac srodki transportu publicznego teraz i poprzednio w ciazy - to teraz jakos wiecej ludzi ustepuje .. glownie mezczyzn/chlopakow - potrafia z polowy tramwaju/autobusu wolac "tu jest dla pani miejsce" ;P Oczywiscie nie zawsze ..
hahaa a jakie to ekonomiczne po karmieniu

pamiętam jak w trakcie tych 2 miesięcy wypiłam pierwsze piwko albo drineczka


procenty o wiele szybciej uderzają do głowy po takiej abstynencji
prawda, prawda

Jak juz nie karmilam Malgosi, to wystarczylo mi kilka lykow winka czy piwka, zeby juz "ostro szumialo w glowie" - a normalnie to przeciez ilosci niezauwazalne

I od wodki mnie odrzucalo - nawet od cytrynoweczki tescia .. a wczesniej to byla pychotka
ja mam pytanie z rzedu glupich

czy ktoras z was tak miala ze z dnia na dzien, ot tak z zaskoczenia skrocila sie wam szyjka,albo zrobilo rozwarcie?
Alez oczywiscie - Malgosie urodzilam po 8 rano w poniedzialek(wody odeszly o polnocy), a w sobote jeszcze mialam wizyte u ginki, gdzie "wszystko twarde, zamkniete, nie widac zadnych oznak"

takze nie zna sie dnia ni godziny ..
Szczerze mówiąc jest spory problem z organizacją pracy z takim berbeciem... bo nie wiem np czy dać jej spać kiedy robi się obiad, czy tez ją budzić i karmić... ale wtedy jest ryzyko, że nie dam rady wyjąć mięsa z piekarnika, nie mówiąc o zjedzeniu...ale zyskuje 40 minut do godziny
Jak Malgosia byla "taka malutka" to tez czesto przypalalam obiadki z podobnego powodu .. teraz mysle, ze bedzie podobnie ;P jeszcze wylaczyc obiad to mozna ze ssajacym dzieckiem na reku, ale zrobic cos bardziej skomplikowanego - to juz nie dawalam rady
LDziewczyny pytanie jeszcze z tymi wodami: Jak to jest? One mają "chlusnąć" czy mogą się sączyć?? Bo coś mam mokro a to na pewno nie siuśki:-(
Moga sie saczyc - i to w dodatku tylko w pewnej pozycji

np jak lezysz - sacza sie, wstaniesz - to juz nie, bo malec glowa "zatyka" ujscie.
ewus - no no, wreszcie blizniaki zobaczyly swiat ! ;D bardzo dlugo wytrzymaly w brzuszku

super, ze juz sa
Kupilismy wlasnie druga torbe podrozna - teoretycznie dla nas (w naszej na wyjazdach jezdzily rzeczy Malgosi) - a w praktyce wiemy ze 2 malca rzeczy tam beda pakowane ;P A my jak zwykle w czym popadnie - zeby "dopchac bagaznik, w ktorym jest wozek" ;D Tak czy siak - bedzie jak znalazl na 2 torbe do szpitala z rzeczami "do dowiezienia" i malcowymi "po 1 dniu"
Bylam tez dzis u okulisty na "koncowym" badaniu wzroku przed porodem - na szczescie wszytko pieknie, siatkowki i dna oka ponoc mozna pozazdroscic

Odebralam tez wyniki na paciorkowca - na szczescie go nie mam

Od rana mnie boli tylko po prawej stronie cos "w srodku"; i mam stluczony maly palec - caly fioletowy, wczoraj przywalilam w stoleczek w kuchni .. Ciazowa nieuwaga ;P
Jeszcze tylko jutro USG .. mam nadzieje,. ze zobacze tez jak wszystkie przeplywy wygladaja.