Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

; a kiedy planujesz jechać do mamy? super, ze dołączyłaś do A6W to już jest nas 4:-)

dziewczyny przeczytajcie, przytrafilo sie jednej z mam na forum ale moze przytafic kazdemu :--(
Wypadki się zdarzają :-(
autor(ka): Megan0001
, data: 2-04-2011 o 23:24 (118 Odwiedzin)
Chciałabym podzielić się z Wami moją przykrą historią.
Moja malutka miała wtedy 10 miesięcy.
Było już późno, ciężki dzień, Mała też bardzo niespokojna i rozdrażniona.... próbowałam ja uśpić na rękach, ale nic nie skutkowało, więc usiadłyśmy na sofie... Mała jak zawsze wiercipięta, stanęła i ciągnęła za firankę, więc krzyknęłam na nią, że nie wolno, a ona odruchowo rzuciła mi się do tyłu... Ja próbując ją złapać chyba jeszcze podbiłam ja do góry... sama nie wiem. Uderzyła tyłem głowy o podłogę... natychmiast zwymiotowała i zaczęła bardzo, ale to bardzo płakać i zrobiła się bialutka jak ściana! Byłam głupia, że nie pojechałam natychmiast do szpitala! Po dłuższej chwili się uspokoiła i poszła spać. To zwymiotowanie tłumaczyłam tym, że dopiero zjadła mleko i to z tego zdenerwowania. Nigdy wcześniej nie słyszałam, że pierwszym objawem wstrząśnienia mózgu są wymioty.
W nocy wstawałam do niej chyba ze 30 razy sprawdzając czy oddycha…. A przecież mogła się nie obudzić, teraz to wiem. Na szczęście rano wstała, ale była bardzo osowiała, dlatego zdecydowałam się pojechać jednak na ostry dyżur. Ogólnie wszystko dobrze się skończyło, bo pierwsza diagnoza była przerażająca. Pękniecie podstawy czaszki na dł 6 cm ze szczeliną 3 mm. Tomografia wykazała wstrząśnienie mózgu, ale bez żadnego krwiaka czy wylewu. Na oddziale leżałyśmy 10 dni w zasadzie na obserwacji. Boże dziękuję, że z powodu mojej nieuwagi moje dziecko jest zdrowe!!!! Miałam wizytę opieki społecznej, bo jak to określił lekarz na dyżurze, „takie przypadki zdążają się tylko u dzieci maltretowanych i muszą to zgłosić”. Nie winie go, bo lepiej sprawdzić o jeden przypadek za dużo niż o jeden przypadek za mało.
Ojejku straszne.... :-(dziewczyny przeczytajcie, przytrafilo sie jednej z mam na forum ale moze przytafic kazdemu :--(
Wypadki się zdarzają :-(
autor(ka): Megan0001
, data: 2-04-2011 o 23:24 (118 Odwiedzin)
Chciałabym podzielić się z Wami moją przykrą historią.
Moja malutka miała wtedy 10 miesięcy.
Było już późno, ciężki dzień, Mała też bardzo niespokojna i rozdrażniona.... próbowałam ja uśpić na rękach, ale nic nie skutkowało, więc usiadłyśmy na sofie... Mała jak zawsze wiercipięta, stanęła i ciągnęła za firankę, więc krzyknęłam na nią, że nie wolno, a ona odruchowo rzuciła mi się do tyłu... Ja próbując ją złapać chyba jeszcze podbiłam ja do góry... sama nie wiem. Uderzyła tyłem głowy o podłogę... natychmiast zwymiotowała i zaczęła bardzo, ale to bardzo płakać i zrobiła się bialutka jak ściana! Byłam głupia, że nie pojechałam natychmiast do szpitala! Po dłuższej chwili się uspokoiła i poszła spać. To zwymiotowanie tłumaczyłam tym, że dopiero zjadła mleko i to z tego zdenerwowania. Nigdy wcześniej nie słyszałam, że pierwszym objawem wstrząśnienia mózgu są wymioty.
W nocy wstawałam do niej chyba ze 30 razy sprawdzając czy oddycha…. A przecież mogła się nie obudzić, teraz to wiem. Na szczęście rano wstała, ale była bardzo osowiała, dlatego zdecydowałam się pojechać jednak na ostry dyżur. Ogólnie wszystko dobrze się skończyło, bo pierwsza diagnoza była przerażająca. Pękniecie podstawy czaszki na dł 6 cm ze szczeliną 3 mm. Tomografia wykazała wstrząśnienie mózgu, ale bez żadnego krwiaka czy wylewu. Na oddziale leżałyśmy 10 dni w zasadzie na obserwacji. Boże dziękuję, że z powodu mojej nieuwagi moje dziecko jest zdrowe!!!! Miałam wizytę opieki społecznej, bo jak to określił lekarz na dyżurze, „takie przypadki zdążają się tylko u dzieci maltretowanych i muszą to zgłosić”. Nie winie go, bo lepiej sprawdzić o jeden przypadek za dużo niż o jeden przypadek za mało.
pojechalismy od razu do lekarza pierwszego kontaktu, i on wezwal karetke choc zadnych objawów wstrzasnienia nie bylo, i na tomografi bylo wsio oki, ale musielismy sprawdzic by potem nie pluc sobie wlasnie w twarz ze nie pojechalismy.... 
Ojejku straszne.... :-(
Mi daniel spadl ze schodów jak mial rok i 2 mies, Hania otworzyla bramke....pojechalismy od razu do lekarza pierwszego kontaktu, i on wezwal karetke choc zadnych objawów wstrzasnienia nie bylo, i na tomografi bylo wsio oki, ale musielismy sprawdzic by potem nie pluc sobie wlasnie w twarz ze nie pojechalismy....
![]()
Kochane - muszę się Wam pochwalić. półtora tygodnia temu troszke zmieniłam swój sposób jedzenie , właśnie przed chwilką weszłam na wagę i mam 4 kg mnie! Czy to możliwe żebym w tak krótkim czasie schudła? czy waga mnie się zepsuła?![]()
Hej Wszystkim
Wczoraj zostawiłam Baśke pod opieką Teściów i polazłam do Męża na GiełdeJak tylko utargowałam kilka zł
to wyruszyłam do FAKTORY. Znalazłam dla siebie sandałki NIKE i klapki adidasa za całkiem przyzwoita cene a całe zakupy zajęły mi 30 minut
hehe
Basia wraca do zdrowia, ale jeszcze jednak brzydko kaszle wiec jutro ide na kontrole. Ale za to w koncu ładnie spi! Dzis obudziła nas dopiero o 3:30 a potem o 7! SUKCES! Juz dawno tak nie było.
Składam Życzonka dla naszych słodkich miesięczniaków!
Aha i przypominam sie ze mam na sprzedaz 2 kartony Pampersów "4"!