reklama

Czerwiec 2010

reklama
Cześć!
Łukasz padł ze zmęczenia, zasnął przy butli. Mial dzisiaj jedną krótką drzemkę i cały dzień maruderkował j jestem umęczona na maksa i wściekła bo rodzice nie zajmują się prawie wcale małym, mój tata można powiedzieć że wcale. Mamie się nie dziwię bo pracuje ciężko ale mój ojciec 48 lat i na emeryturze, uwali się na kanapie naburmuszony i tak siedzi albo go nie ma. Pobawi się góra 5 minut przez cały dzień z małym. Zmieniłam zdanie o nim całkowicie. Jassuuu jaka jestem zła!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Do mówienia co i jak mam robić to oboje są, do tego stopnia że mama mi mówi że mam posmarować małemu tyłek, albo jak go karmię to mówi, ze jeszcze ma w budzi, dżizas za jakie grzechy. Jedyny plus mieszkanai z nimi to, ze nie muszę wszystkich obowiązków domowych robić sama, bo mama też robi.

Jestem dzisiaj już tak wkurzona, ze siedzę sama w pokoju bo już nie mogę z nimi wysiedzieć.

To się wyzaliłam, przepraszam ale musiałam to z siebie zrzucić.

Teraz idę Was poczytać, może lepszy nastrój na bb.
bidulo, wyobrazam sobie co to jest caly dzien zajmowac sie marudzacym maluchem, wez teraz redsika i odreaguj sobie
a tato ma tylko 48? mlody dziadek, mam znajomego, ktorego ojciec mial tyle jak on sie urodzil:-)

Jas tez juz wcina wszystko, truskawy, czeresnie, jagody itp.
jak pojawia sie sliwki to tez mu dam
jedyne czego boje sie mu podac to miod,
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry