reklama

Czerwiec 2010

olavip- w szoku jestem, zdolna Twoja córcia, mój Łukasz tylko na spacerze woła am zeby ciasteczko dostać, nic więcej nie mówi

lena- co to za gorączka, biedna Gajusia

emalia- fajnie ze dziadkowie Oli działają i gratuluje ząbka

asencja- my w czwartek jedziemy do Świnoujscia na szczepienie, ja bym z katarem nie szczepiła

eagle- u nas znowu pogoda była bajeczna:)

nadika- gratuluję jedzonkowego przełomu:))

kasiek- zdrówka dla Damianka, 10 ząbków, niexle u mas dopiero 6

milusia- mój Łui nie ma swojego Marianka wiec nie ma problemu:)

gosiu- lada dzień będziesz nam opowiadać jak Majeczka sprintem biega hehe

klementinko- brzuszku nasz, współczuję i przytulam, mam nadzieję, ze jutro lepiej będziesz się czuła, cieszę się że mąż się dobrze czuje:)

milusia- mój Łuki ma uczulenie na truskawy a czereśni mu jeszcze nie dawalam i nie dam w tym roku. Ogórka malosolnego wcinał:)

koriander szczerze to nie chce mi się z nim rozmawiać po tym jak zapytalam czy wyjdzie z Łukim z jezdzikiem i pochodzi chwile po osiedlu a on mi powiedział ze mu się nie chce.

ja mam redsa ale nie chce mi się wychodzi z pokoju, bo musiałabym przejść przez duży pokój do kuchni:/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wy przy stole i piwku a ja przy desce do prasowania!!!! hahaha!!! ale jest i piwko i drineczek!!! ;)

oj tam moje prasowanie też krzyczy ale ja udaję że nie słyszę tego:-)

zyraffka oj kusisz ta pogodą, nam co prawda udało sie wyjść na popołudniowy spacer ale bez rewelacji, co do dziadka hmm....przykro mi bardzo, sama nie byłam w takiej sytuacji nigdy bo moi wręcz przeciwnie sami zabiegają i wydzwaniają że zajęli by się dzieciakami a jak juz zdarzy się że to ja ich o to poproszę to nie ma żadnego problemu ( łącznie z tym żeby wzięli dzień wolnego w pracy czy mój tato zamienił się na 2 zmianę)

Koriander przypomniało mi się może dawaj Lili te zabawki na zmianę bo gdyby co to nasze maluchy nie są juz głupiutkie i Lili może od razu zauważyć że to nie jest "ta" jej bo nie jest zniszczona, uszkodzona, obśliniona etc, a tak obie będą w podobnym stanie używalności
 
perfecta- kiedyś Ci pisałam , że z moim tatą ciężko się rozmawia:(( wiesz ja też mam trudny charakter i poprostu nie będę się go prosić zeby sobie zwracal głowę swoim własnym wnukiem, to od niego powinno wychodzić a nie po moich błaganiach:((

eagle- tylko pogratulować takich dziadków:)) i ak powinno być
 
perfecta- kiedyś Ci pisałam , że z moim tatą ciężko się rozmawia:(( wiesz ja też mam trudny charakter i poprostu nie będę się go prosić zeby sobie zwracal głowę swoim własnym wnukiem, to od niego powinno wychodzić a nie po moich błaganiach:((

eagle- tylko pogratulować takich dziadków:)) i ak powinno być

Och Ty sie nadenerwujesz Kochana! I tak podziwiam Cię że wytrzymujesz:) bo ja u mojej mamy z Jasiem po 3 dniach juz chce uciekac:) Bo ona tez tak " daj mu jesc , wytrzyj pupke , jak ty go przebierasz?:) i tak w kółko:) ach jeszcze tekst " ale ty nie zorganizowana jesteś:)"
 
Ja już po kąpieli odświeżona mogę zasiąść z wami do okrągłego stołu z piwkiem:-D;-)
żyrafka witaj w klubie u mnie to nie dziadków trzeba prosić by zajęli się małym tylko mojego K.bo tatusiowi się nie chce:wściekła/y:więc jest wojna!:-(ale co tam ważne że mam moich chłopaków więc dla nich dam radę
 
zyraffko a mialam pytac, jak tam postepy tescia w temacie kobieco-milosnym? :-p

nie mam pojęcia bo go nie widuję na szczęście. Pewne jest to ze już u niej mieszka na stałe, ciekawe ile z nim wytrzyma hehe

perfecta, ja juz kilka razy grzecznie mamie mowiłam że nie musi mnie pouczać ale ona to ciagle i ciagle i ciagle robi, to jest takie irytujące; najgorsze jest to, ze ona sie Łukaszem nie potrafi zająć, np. jak Łuki jest już padający ze zmeczenia i przez to marudzi, ja szykuję mleko a ona go podrzuca, telepie nim ( w jej wykonaniu to zabawa z dzieckiem) o masakroza. Ogólnie nie jest xle u rodziców dobrze tu mam, ale dzisiaj już sie wkurzyłam całkowicie, chyba okred wkońcu dostanę bo brzuch mnie boli i stąd te nerwy, grrrrrrrrr


iza-tcz- mój ostatnio dostał ode mnie opiernicz bo myślał ze jak przyjeżdża z kursu to jest księciunio jakiś i nie musi się dzieckiem zajmować czylko sobie odpoczywać, najlepsze że nie chciał Łukasza kąpać, co w jego wykonaniu znaczy, potowarzyszyć dziecku przy kąpieli, bo wszystkie czynności- nalewanie wody, rozbieranie łukaszka, mycie i potem suszenie ubioeranie itp. robię ja, to nawet posiedzenie z dzieckiem w łazience było dla niego za dużym wysiłkiem. Za to na drugi dzień już było ok:)) nawet mogłam pospać dłuzej a on wstał z Łukaszkiem i się z nim bawił,
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja to mojej mamie powiem "Maaaamoooo" z usmiechem i na 10 minut spokój mam:P:) A te nerwy Kochana to pewnie też z tego że Ty non stop na stand by'aju przecież jak tak masz, więc nie dziwne. Kochana aby do września. Wrócisz sobie do pracki , do ludzi Łukaszek pochasa z rówieśnikami:) Bez teścia w domku! Zobaczysz szybko minie!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry