reklama

Czerwiec 2010

Izia - co się dzieje kochana? czyżby przez te pogodę taki kiepski humorek?

Ja tak czekałam na to żeby małemu ospa zeszła żeby wyjść na spacer a tu tak zimno i w ogóle do bani że znów będziemy siedzieć w domu... :( jak myślicie, mogę już jutro dać młodego do żłobka, czy przez obniżoną odporność jeszcze chwilę odczekać?
 
reklama
dzień dobry. Jakaś znowu strasznie niewyspana jestem. Łuki jeszcze gorączkuje i maruderek jest. Gile po kolana :-(

kasiek- ile czasu w domku byliście? 2 tygodnie? po dwóch tygodniach chyba już można dziecko oddać do żłobka, jeśli już wszystko zagojone.
 
jaka tu cisza :szok:
Łukasz śpi już prawie 4 godziny:szok: zawsze jak 3 godzinę już śpi to zaczyna mnie "nosić" i nie wiem co z sobą zrobić hehe

dobrze, ze pogoda się u nas popsuła i zcaęło padać, bo rano było pięknie i aż żal siedzieć w domu a wyjść nie można. Dopiero po świętach puszczę Łukaszka do żłobka, chyba ze się nie wyrobię z robotą w tym tygodniu to w piątek go zparowadzę i nadrobię.


kasiulka- czemu się nie odzywasz? (w sumie to się żadna nie odzywa, hmm:baffled:)- jak Hania?? jak Ty się czujesz? odezwij się, suwaczek Twój zobaczę, u mnie już 25, w szoku jestem, brzuch mi zaczął rosnąć jak na drożdżach. Malutka wierci się bardzo często; Łukasz rzadziej się wiercił ale bardziej intensywnie, Sylwia delikatne ma ruchy :-)




edit: zrobiliśmy z Łukaszem kartkę dla prababci:

DSC_0104.jpg
 
Ostatnia edycja:
Witam sie:)

Ale tu cisza;p
My dzis bylsimy na ostatnim kursie przedmalzenskim:):) i potem 50 mojego taty:):):)

Zyrraffko
ale zlecial ten czas....25 tydzien...! No wlasnie dawno kasia sie nie odzywala;/
I ile ci łukasz spal? tyle godzin?:) niezle.U nas ze wzgledu na kursy Amelia poszla do babci,a ze niemiala czasu,bo byly przygotowania do urodzin to jej nie polozyla. wiec gdy siedzielismy wszyscy przy stole,Amelia przyniosla poduszke usiadla babci na kolanach i zasnela..a byla to juz 16,pospala godzine i ja budzilam...

Olavip
jak tam rana sie goi? jak syneczek?:) wiadomo co to za bakteria?;/
 
moA CÓRcia do półtora roku wogole nie chorowala, nawet katarku nie miala...pierwszy raz styczen 2010( szpital)

i pozniej po 2 latach w styczniu 2012!!!!!!!!!!! antybiotyk..i kurcze teraz po 2 m-cach antybiotyk:(

a julus jak mial 4 m-ce stwierdzili zapalenie ucha a mial trzy dniówke wiec mial 3 dni zastrzyki i zostaly przerwane, potem jak wrocilsimy we wrzesniu 2011 z bułgari( zapalenie gardła) antybiotyk i teraz zastrzyki i antybityk...wiec w sumie nie bylo tak xle...


a ja za 2 tyg nad morze:) yohuuuuuuuuuuuuuuuu

a pozniej w sierpniu gdzies na wyspe na krete...a wy gdzie sie wybieracie??


Lena ja nie szczepilam...dr mi odradzil nie wiem, niby mówia ze my tez przechodzilsmy ospy i zyjemy ale kurde teraz to wsyztko zmutowane..

u nas ten problem ze ja nie chorowałam:(i boje sie ze pozniej bedzie tragedia;(
 
kasiulka- czemu się nie odzywasz? (w sumie to się żadna nie odzywa, hmm:baffled:)- jak Hania?? jak Ty się czujesz? odezwij się, suwaczek Twój zobaczę, u mnie już 25, w szoku jestem, brzuch mi zaczął rosnąć jak na drożdżach. Malutka wierci się bardzo często; Łukasz rzadziej się wiercił ale bardziej intensywnie, Sylwia delikatne ma ruchy :-)

w takim razie się odzywam, hehe

Jutro popiszę więcej :-)
 
druga :-)

Wczoraj się dowiedziałam, że moja siostra szuka nowej pracy i nowych współlokatorów w Dublinie. Świat jest mały więc może któraś z Was słyszała lub ma znajomych którzy też szukają współlokatorów lub "dają" pracę :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry