Hej Kochane,
ja tylko na chwilkę.. jak się wszystko unormuje to zajrze i wkleje jakieś fotki. W piątek wyszliśmy ze szpitala, póki co Daniel non stop na cycku by wisiał a ja cała obolała. Brodawki już pogryzione, a i rana w kroku jeszcze boli. Natanek zachwycony braciszkiem ale pierwszą nockę mieliśmy ciężko - nowa sytuacja dla niego i chyba poczuł się troszkę zazdrosny.
Dziękuję za gratulacje!
Buziaki