aaga a ty jak się czujesz kochana? Widzę, że zatroskana jesteś, byłaś na kolejnych badaniach? I pamiętaj, że my tu od tego jesteśmy żebyś mogła się nam wyżalić. Na zywo trudno bo udajemy twardzielki ale tutaj pisz wszystko co ci leży na duszy. Zrobi ci się lepiej, naprawdę.
Doggi przeczytałąm twoją relację z IP i nie wiem co ci mogę napisać... tak bardzo mi cię żal

Co innego po prostu czekać i się niecierpliwić a co innego czekać i wić się z bólu. Życzę ci z całęgo serca, aby to już naprawdę była końcówka, choć lepiej nie nastawiaj się na maj...
opowieść o wieku i wadze hahahaha, rozwaliłaś mnie totalnie

)))
AGATA ja codziennie budzę się ok 6 i leżę baaardzo długo. Ale zasypiam po 2 i stwierdzam, że 4 godziny snu to zdecydowanie za mało. Więc moje "noce" wyglądają ostatnio dość podobnie. śpię 2-6 i potem od 8-10.30. Wstydzę się przyznawać ludziom, że śpię prawie do południa ale tych godzin wcale tak dużo nie ma a ja codziennie jestem nieprzytomna.
katamisz z tym nastawianiem się to racja. Ale niestety nasi lekarze nie są bez winy, bo mi np od początku babka gadała, że duże dziecko, że do czerwca to ja na pewno nie wytrwam, a trzy tygodnie temu na wizycie też mi powiedziała, że jeszcze max dwa tygodnie mi daje. No i człowiek się jednak na coś wtedy nastawia. Już lepiej nic by nie mówili...
co do herbatek i piłek, one nie pomogą jeśli nasz organizm nie jest gotowy na poród. Ale jesli spowodują, że szyjka będzie troszkę bardziej miękka i zrobi się pół cm rozwarcia to może warto?
asinka łądne przeboje miałaś w nocy. Mi sie tak zdarza mniej więcej o 36 tygodnia więc widocznie i ciebie bierze. Choć ostatnio znacznie spokojniej u mnie... skurcze coraz rzadziej, pozamykana też jestem coraz bardziej. Poród zbliża się wielkimi krokama hehehe

))
larvuniu może dla mnie też troszkę kawki? Ciśnienie niskie mam to chyba sobie walnę mleko z kawą.
A ja bieguneczki też mam od dawna więc już nawet o nich nie myślę jak oczyszczaniu jelit. CO do spania...nawet nie wiesz jak ja ci zazdroszczę, że kłądziesz się wieczorem i zasypiasz. Ja ostatnio leżałam prawie 6 godzin i póbowałam zasnać. Udało się po 6 rano kiedy M wychodził do pracy. W takiej sytuacji ja nie mam wyboru tylko spię do 11 bo inaczej nie spałabym w ogóle.
tusen juz wczoraj pisałam że chyba zamieszkam w toalecie. Przynajmniej na noc.
Wiem, że nie mogę chorować. ALe nie chorowałam chyba ze dwa miesiące, to jak na mnie kawał czasu. Aż się ostatnio dziwiłam, że tak długo zdrowa jestem. ALe spoko, mała pewnie wyskoczy za 3 tygodnie więc mam czas żeby wyzdrowieć.
Blusia dzieki, trzymaj dalej te kciuki za zdrówko bo jeszcze ich potrzebuję niestety...
Zołza ja też nie mogę wymacać mojej szyjki, albo szyjka za głęboko, albo ja mam za krótkie paluchy
marta6 ja zazdroszczę dziewczynom które mają zlecone ktg raz w tygodniu, bo ja nie mam w ogóle a chciałabym być spokojniejsza. Wiadomo, że zawsze mogę niby sama podjechać na IP ale nie będę im przecież ściemniać co tydzień, że rodzę albo coś. W sobotę termin więc przynajmniej mam konkretny powód.
Ja obrączkę zdjęłam z ciężkim sercem trzy miesiące temu. W zeszłym tygodniu musiałam też zdjąć zaręczynowy. Czuję się z tym fatalnie, jkabym nago po ulicy biegała.
CO do tej babki co urodziła w domu...U mnie średnia wieku w kamienicy to chyba 75 lat, żadna sąsiadka o własnych siłach nie dotarłaby do mojego mieszkania więc musiałabym liczyć tylko na siebie. I na kota

)))
A srakę mam również
Ivona a ja chyba jakaś dziwna jestem, bo mam amsę głupich snów ale w żadnym nie rodzę. Często mam w śnie brzuszek ale to nie ma wpływu na akcję

Jak widać dla mojego mózgu to tylko błahostka
Ja też unikam picia wieczorem, ale mała ma taka pozycję, że jak się tylko położę to pcha się na pęcherz. I biegam do ubikacji, gdzie praktycznie nic nie wysikuje.
Ja na rogalu śpię od grudnia i bez niego umarłabym dawno temu. Ostatnio go prałam i spałam bez niego, tak mnie bolał kręgosłup i biodra, że stwierdziłam, że już go nigdy więcej nie wypiorę

))
dagamit ciekawa jestem co ci jutro lekarz powie. Może od razu cię do szpitala wyśle na poród, juz kilka takich opowieści tu było

ALe dobrze, że nie pakują cię jeszcze do szpitala, tydzień to baaardzo dużo. Wszystko samo może się rozkręcić.
Setana biedna ty z tymi dłońmi, rzeczywiście chyba tylko poród pomoże. WIerzę, że to już niedługo.
Ironia a ty już jutro do szpitala... jejku jak to zleciało wszystko.
Agabre trzymam kciuki!!!!
Silva witaj
cinamon witaj
Doris jakie cudowne musi końcowe odliczanie

Już tak niedużo zostało, super!
dubeltówka trudno mi uwierzyć, że u was pogody nie ma, u ans taki skwar. Ale pewnie niebawem role się odwrócą
Evka ty się ciesz, że nie masz żadnych objawów, bo one miłe nie są a jak widać porodu nie przyspieszają

Tutaj rodzą póki co tylko te, które na nic wcześniej się nie skarżyły

) Mi brzuch opadł trzy tygodnie temu.