reklama

Czerwiec 2011

Doris ja sie tak zastanawiam, ze jak Ciebie wezma i juz bedziesz PO a mnie chwyci to komu jak napisze esa ze rodze jak bedziesz zajeta :shocked2::dry:
Moze przyfile inna mamuske coooo.. co by CI glowy nie zawracac :sorry:

Larvunia...spoko, spoko, ja mam pakiet internetowy w komórce więc dam radę. Więc pisz smiało, będę czekać na info od Ciebie :-)
 
reklama
DSC00104.jpgDSC00091.jpgDSC00093.jpgDSC00105.jpgCiężaróweczki wklejam kilka fotek do luknięcia. Byłam w sobotę na wycieczce w stadninie koni arabskich w Janowie Podlaskim. DSC00108.jpg
 
dagamit[/B] ciekawa jestem co ci jutro lekarz powie. Może od razu cię do szpitala wyśle na poród, juz kilka takich opowieści tu było:) ALe dobrze, że nie pakują cię jeszcze do szpitala, tydzień to baaardzo dużo. Wszystko samo może się rozkręcić.
Też jestem ciekawa, co się tam dzieje, choć nie spodziewam się niczego spektakularnego, bo czuję się ciągle tak samo - w ciągu dnia super, popołudniami i wieczorami gorzej (tzn. skurcze i napięty brzuch). Na ktg w piątek nic nie wyszło, więc nie sądzę, żeby się coś zmieniło. Mój gin pracuje w szpitalu, w którym będę rodzić i nie wysyła tam tak prędko, jak nie ma wskazań. Zresztą on wie, bo mu marudzę na każdej wizycie, że dobrowolnie poleżeć sobie to ja się tam nie wybieram. :-)
Zatem moje przeczucia mówią mi, że pochodzę sobie jeszcze z tydzień, a potem już nie ma zmiłuj - wezmą mnie na patologię i będą katować tymi wszystkim strasznymi rzeczami...

A propos szpitala - wpisałam sobie Twój nr Trasiu, bo z Agabre może być różnie. Więc jakby co, to pozwolę sobie dać Ci znać (o ile oczywiście Ty wcześniej nie pojedziesz) :-)

Iza my z terminami widzę idziemy łeb w łeb - i nic się nie dzieje!!!!!

Larvuniu ja też od jakiegoś czasu "się oczyszczam" i...nic poza tym ;-) No ale może u Ciebie to objaw zbliżającego się porodu :-)

Tusen co do sikania to ja już po prostu przyzwyczaiłam się do nocnego dreptania po 3-4 razy. Tłumaczę to sobie, że organizm chce mnie przygotować do wstawania nocą do małej, więc przyjmuję to "z godnością" :-D

No i proszę!! Kolejne dziecko na świecie!! Marta szczęściara :-D
 
Ostatnia edycja:
Łazienka wymyta, sypialnia wyodkurzana zaraz ide coś dalej porobić bo mnie dzisiaj nosi - dosłownie U mnie zaraz dostawa truskawek do domu bo teśiowie własnie dzwonili czy nie chce i że mogą je przywieść hihi przynajmniej przydadza się na coś ;-) i również przyłącze się do obżartstwa truskawkowego :-D

AAa i zapomniałam dodac ze skonczyłam polowanie na wielgasne obrzydliwe paskudne i wielkie komary z Rajdem w ręku chyba im w domu chłodniej - fuuuj nienawidze ich jak pająków

Na obiadek dzisiaj również mam zupkę pomidorową jak ją dam radę gdzieś wcisnąć:-)

Trashka - po tej nocy też niewyobrażam sobie żeby spać bez niego a potem przyda sie do karmienia ;-) I zdrówka życzę!!! NA przeziębienie wolę jednak syropek z cebuli oraz litry gorącej herbaty z sokiem malinowym i cytryną
Marta - smacznego!!! Przyłaczam sie!!
Basia - śliczne te konie, kiedyś uczyłam się jeździć w stadninie ciekawe czy taka jazda przyspieszyła by poród ;-) bałabym sie zeby ie urodzić w trakcie jazdy ("wytrzepać") :-D
Doris - fajnie masz z tym odliczaiem bo czas ci zleci :-)
 
Własnie w radiu słyszałam że jakaś matka zostawiła dwóch synków w aucie, mieli po kilka latek chyba bawili sie zapalniczką i wywołali pożar... teraz leżą w ciężkim stanie w szpitalu... gratulacje dla mamy....:-(
 
Ivona...z tym odliczaniem to fajnie ale tylko z tej strony...że już tak blisko. Ale Ty nawet nie wiesz jak każda minuta, godzina się wlecze!!!!!! :-)
 
Dobra, ja się zabieram pomału za obiad, bo mam trochę roboty z tymi duszonkami... Do później :-)
A co z Mamusią?? Pisałam do Niej smsa i cisza...
 
Blusia[/B] nie łykam żelaza tylko witaminki Prenatal DHA..a jak ide do WC do zasze z przerażeniem jak tym razem sobie poradzę:-(
Trasiu a Ty nie masz co robic tylko chorować Ci sie zachciało???wracaj do zdrówka Droga Nasz Koleżanko..ciesz się,że nie masz "sraki" (sorry za wyrażenie ale ja tylko cytuje nasze kolezanki:tak::-D)tylko zatoki

Marta6nz ja mam podobnie z wizytami w toalecie :( Od jakiegoś tygodnia cierpie niemiłosiernie z powodu hemoroidów. Zaopatrzyłam się w czopki glicerynowe. Gin powiedział mi, że mam liczyć się z tym, że po samym porodzie będzie jeszcze gorzej!!! Jednak potem wszystko powinno wrócić do normy.
Wiec kiedy piszesz, że nalezy się cieszyć, że to "nie sraczka" to mam mieszane uczucia, bo ja jakkolwiek okropnie i masakrycznie by to nie brzmiało to chyba bym i chciała...

Położyłam się koło 10:00 przed telewizorem, bo jakaś mało przytomna byłam i strasznie opuhnięta i dopiero co obudziła mnie listonoszka. Dałam juz radę przy kompie truskawy wciągnąć :D Mam jeszcze ciasto które wczoraj przed wyjazdem zrobiła mama - biszkopt z bitą śmietaną, truskawkami i galaretką, chyba zaraz sobie kawałek nałoże i kawkę zrobię bo dalej śnięta jestem....
Powinnam pójść na jakieś zakupy ale nie dam rady, kumuluję siły i energię na spacer z psami.


Traschka Ty się Kochana faktycznie kuruj, bo przecież nie pojedziesz rodzić chora i osłabiona :( Czosnek, miodek, sok z malin, myślę, że jakieś inhalacje choćby z sama solą na te zatoki powinnaś sobie zafundować. Biedna Ty połowę ciazy przechorowałaś i jeszcze na koniec Cię bierze :(

Trzymam kciukaski za cc Marty i czekam na wieści.
Póki co lecę ogarnąc kuchnię, bo nie chcę mieć poczucia straconego dnia że nic nie zrobiłam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry