witajcie.
Ja dalej chora

Zeszło mi oczywiście do zatok, cherlam jak gruźlik. Jak zaczynam kaszleć to pewnie mnie słychać 3 piętra niżej. Z aftami troszkę lepiej, albo tego po prostu nie czuję, bo gardło boli też od choróbska i być może przyćmiewa ból od aft. Najgorsze, że nie mogę poprzytulać maleństwa

Cały czas jest z nią M., ja się boję że ją zarażę. Chyba powinnam karmić w jakiejś maseczce, co? Bo dziś w trakcie karmienia dostałam strasznego ataku kaszlu...
Madzioolka może Maja ssie tylko samą brodawkę i nie stymuluje odpowiednio piersi do wytwarzania mleka? Wtedy tylko połyka to, co zgromadziło się w brodawce. Moja wcześniej też nie dojadała, ale ona krótko jadła. Przy piersi nie chciała być częściej niż co 3h, zjadła 3 minuty i tyle. Przez ponad tydzień walczyłam z laktatorem po każdym karmieniu i teraz widzę, że się najada. KOńćzy jeść i uśmiecha się

Cudny widok...
justynka super, że jesteś zadowolona z nocki! Ja nie wiem czy zniosłabym tyle pobudek
mrsmoon mam nadzieję, że ci więcej tego syfu nie wyskoczy. Skąd się biorą te afty? Ja wcześniej nigdy tego nie miałam, anwet nie wiedziałam co to:/ W tej chwili mam cały dół języka w jednej wielkiej afcie, które czasem pękają. Dolne podniebienie całe w aftach i kilka na górnym podniebieniu. Masakra.
Misia u ciebie jak zwykle pyszny obiad! Chciałabym być taką gospodynią jak ty. ALe u mnie na marzeniach się kończy niestety... Brawa dla synka!!!
Ironia wy już o świętach piszecie... tak sobie myslę że to będą najwspanialsze święta w moim życiu, razem z Marysią

Może będzie już siedzieć na kocyku z zabawkami wokół. Nie mogę się doczekać

Na szczęście M. dostaje pod koniec listopada trzynastkę i w grudniu jeszcze pieniążki na święta więc prezenty zawsze z tego.