reklama

Czerwiec 2011

Trasia...przytulam mocno ale pamiętaj bedzie dobrze, to już Twój kolejny raz ze zmniejszeniem się ilości pokarmu i zawsze wszystko wracało do normy i teraz też tak bedzie. Tylko zacznij jeść! Bo jak nie bedziesz jadła to pokarm będzie zanikał. Głowa do góry, w nocy piersi się napelnią!

Mamusia...moja koleżanka opowiadal mi kiedyś, że jej synkowi w pępku zarósł kawałek takiego skrzepka (taki mały brudek) i lekarze musili to wyczyścić ale nie było to bolesne dla małego. Może to też takie coś w pępku??
 
reklama
Traszka w dupe zaraz dostaniesz !! wrzuc na loz jak mowi aestima bo sie wykonczysz!!! i co bedzie marysia miala za matke flaka? :-) birz sie do kupy wizualizuj cysterny z mlekiem ;) albo podaj butle z mrozonką lub mm :) mlecio wroci na spokojnie i edzie juz dobrze :-)
 
Ironia, mija 6 lat odkąd zarejestrowałam się na forum, i troszkę się tu nagadałam ;)
Aestima, ja z własnego lenistwa staram sie kupowac zabawki, które mozna wrzucić do pralki, ewentualnie plastikowe, które można porządnie wymyć... ale tez mam kilka jakiś materiałowych pozytywek, które "przepieram" tylko z wierzchu i wrzucam na noc do zamrażarki (alergolog kiedyś poradziła taki sposób na pozbycie się zarazów ;))
Doris, dzięki :) Fajnie, ze Julcia ładnie wcina :) Oby tak dalej!
Trasia, całkowicie popieram Aestimę! Spokojnie, wszystko będzie ok, a jeśli nawet przyjdzie Ci podać mieszankę, to nic się nie stanie, a w nocy na pewno Marysia bedzie miała piersi pełne mleka :) Przytulam!
Mamusiu, nic takiego się nie stanie, spokojnie :)
 
Witam Was! U nas dobrze póki co...pourodzinowaliśmy i jak narazie mamy spokój...byłam dzisiaj na zakupach...kupiłam piękne buty, trochę dodatków i jestem gotowa na wesele...mężowi muszę krawat tylko kupić...poza tym zrobilam dzisiaj 6 soiczków jabłuszek z bananem Malwince...wyszły pyszne...i co najważniejsze z sadu od dziadka ( jabłka ma się rozumieć)...dzisiaj odebrałam drugą paczkę w rossmanie i wykorzystałam kupny który były w pierwszej...jutro zapodam Kluseczce gluten...zobaczymy czy będzie sie coś działo

Doris super że Julce smakują nowe smaki

Zebrra gratuluję rocznicy dowiedzenia się o fasolce...swoją drogą nie mogę uwierzyć ze tak bardzo się z Wami zżyłam

Trasia jak zdrówko? a co do karmienia to po d....ie powinnaś dostać....jak nie jesz to nie ma pokarmu....zacznij jeść i mleko się pojawi...3mam kciuki i nie załamuj się...no i bardzo chętnie bym wpadła do Ciebie i coś Wam upichciła...zrobiłabym to z przyjemnością

Aestima ale Ci dobrze z takim sklepem...zazdroszczę

Anapi jak tam sprawy z bankiem? mam nadzieję że wszystko jest po Waszej myśli

mamusia myślę że już byłaś u lekarza z blizną daj znać jak tam

AGATA z Antosia to już chłopczyk konkretny się robi...uwielbiam takie bobasy do całowania

Asinka i jak u Was...? :*
 
nie no jasne, wiem, że znowu będzie dobrze. Ale ostatni kryzys trwał ponad tydzień, wiszenia na laktatorze po każdym karmieniu, w nocy... a dobrze było niecałę dwa tygodnie. Wcześniej też był kryzys, walka i trzy tygodnie dobre. Nie wiem czy mam siłę ciągle walczyć. Po raz pierwszy przychodzi mi do głowy myśl, że mam dosyć tego karmienia. Dziecko głodne, a mama zadowolona, że niby piersią super zdrowo. Rewelka.

edit: tak wiem też, że mam jeść. Ile razy wam to pisałam? ALe jak piszę, że nie jestem w stanie z bólu to znaczy, że nie jestem. Poród przetrwałam, pogryzione brodawki też, ale kurna przełknąć nic teraz nie mogę. I tyle.
 
Zeberko, no właśnie o tej zamrażarce czytałam, ale czy do takiej gdzie trzymam mięso mogę wrzucić naszą Pandzię Andzię?:-) W woreczku foliowym czy tak o po prostu?? Pytam na przyszłość, bo teraz wylądowała w pralce razem z naszą nową żabą na którą Misio dziś kilkakrotnie napluł a na koniec ulał i to tak fest- tej nawet zamrażarka by nie pomogła...
 
reklama
To nam się oberwało Trasia. A jeść i tak musisz!! A jak boli aż tak, że jeść kompletnie nie da rady, to szoruj do lekarza! Jak matka karmiąca ma nie jeść??? To nie tylko o Marysię chodzi, bo ona najwyżej dostanie mm i przeżyje, ale Ty się osłabisz.Jak zamierzasz wyzdrowieć nie jedząc???? Może lekarz coś poradzi? My się po prostu o Ciebie martwimy, dlatego każda po kolei każe Ci jeść... :)

Kurcze, no ciągle schody z tym karmieniem, piszesz, ze masz dość, że może skończysz tą walkę- nawet jeśli tak, to zobacz ile udało Ci się Małą karmić! I to pomimo takich problemów. Pamiętaj, że najważniejsze by karmić przez pierwsze 3, 4 m- ce - to już Ci się udało! Ale ja tam wierzę, że wszystko się ułoży i będziecie się jeszcze długo karmić! Koniec!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry