Aestima nie wpadłabym na pomysł z chusteczkami do pupy, bo ja mam pudełko z Nivei i tak zawsze opakowanie wkładam. Ale dam jej i zobaczymy efekty. Sama bym nie zostawiła, bałabym sie, że w oczko sobie może ostry brzeg włożyć. Tak samo waciki, przegryzie albo przerwie folię i jeszcze zje wacik...
Setana u nas ten sam problem z Mają, w ostateczności żłobek i tyle. Finansowo te kilka m-cy pociągniemy, ale żebyśmy nie musieli się ograniczać A. pewnie będzie nadgodziny brał w większej ilości...czyli go w domu w soboty nie będzie...Mój kot na razie na Hill's-ie NB jedzie, z Biomilla sam zrezygnował, kupiłam Orijen żeby bezbożową karmę jadł, to prawie jej nie tyka, chyba, że baaardzo głodny. Mogę się założyć, że najbardziej zadowolony byłby z whiskasa, ale ja na to nie pozwolę. Kiedyś myślałam o BARF ale nei mam na to czasu:-( sąsiadka próbowała swoim trzem kotom wprowadzić, ale z niepowodzeniem. W końcu do suchej karmy wróciła...
A co do MAM - ja mam wszystko z MAM - butelki, smoczki, miseczkę do karmienia:-) jestem fanką tej firmy:-) Tylko 2 butelki mam aventu, no i te łyżeczki