Asinka biedny Tymek z tym oczkeim, no ale jak trzeba to trzeba. Kilkoro dzieci moich znajomych miało ten zabieg, nic przyjemnego ale wszystko będzie dobrze
Ironia cieszę się że zaglądasz! WYsłałam ci priv na fb więc nie chcę się tu powtarzać, w każdym razie ściaskam
mgordon mój post nie był atakiem na ciebie, bo mam wrażenie że mogłaś to tak odebrać. WYchowujemy bardzo podobnie, największa różnica jest chyba w nazewnictwie

Twoje dzieci uśmiechnięte, wyprzytulane więc wszystko jest dobrze! Ja Marysi prawie w ogóle nie noszę na rękach bo bym chyba umarła (dobrze, że niewiele waży), cały czas się bawi. Ostatnio dużo sama za radą dziewczyn aby dać jej trochę przestrzeni. Jak byłam chora potrafiła cały dzień bawić się na macie, bo ja po prostu siły nie miałam żeby się nią zająć. I nie uważam żeby stała się jej jakaś krzywda skoro była cały czas roześmiana i zagadana z zabawkami.
Kuma żeby dostać tą nieszczęśną zniżkę na mleko trzeba mieć dłużej stwierdzoną skazę. My dopiero to rozpoznaliśmy i lekarka mówiła żeby poczekać aż wysypka zejdzie, potem spróbować dołączyć coś z nabiału i metodą prób prowokacji i eliminacji całkowicie potwierdzić diagnozę. Dopiero za miesiąc będzie mogła przepisać ze zniżką. Ja wiem, że to absurdalne ale muszą się trzymać przepisów więc nie naciskałam. Tym bardziej, że ja to mleko tylko na czarną godzinę trzymam więc jedno opakowanie mi wystarczy, bo ogólnie karmię cały czas piersią. A wczoraj nutramigen podałam tylko dla próby żeby zobaczyć czy Marysia będzie go piła.
SUper, że widać efekty rehabilitacji!!!
Setana twoja opowieść o wyjściach z futrami mnie przeraziła... masz wspaniałą sąsiadkę, że tak wam pomaga ale musi być naprawdę ciężko... Ja pracuję od początku września, Marysia nie miała 3 miesięcy jak zaczęłam. Bałam się tego jak nie wiem ale jest ok. Tyle, że ja wychodzę na 4h więc to niewiele. Choć bardzo bym chciała być z nią jeszcze rok.
Też mamy smoczki MAM, są rewelacyjne!
Kati napisz nam jak tam wyjazd się udał! Jak Mateuszek zniósł nowe miejsce?
Aestima ja karmię tą łyżeczką z hippa i wydaje mi się fajna więc zostanę przy niej póki co. No i za darmo była

A na chrzciny na pewno wszystko przygotowane, bedzie cudnie! Wklej nam potem fotki!
Samego z chusteczkami bym go nie zostawiała, może znajdziesz coś innego szelesczącego wśród zabawek?
Kurcze te kiepskie wynik krwi to chyba rodzinne macie

Może faktycznie warto się wybrać do hematologa? Brzmi strasznie ale przecież po to jest żeby pomóc. Ciekawe od czego zależy ta anemia. Ja się wcale super zdrowo nie odżywiam (choć nie ma tragedii), ale hemoglobina zawsze super w całej rodzinie...
justynka zdrówka i dla Antiego i dla Kalinki. Oczkami się nie martw tak bardzo, krople bardzo czybko pomogą. Marysi oczka ropiały cały czas przez półtorej miesiąca...
mrsmoon ale zazdroszczę kina, ja nie była od wieków. Nigdzie nie wyjdę, bo popołudniami kiedy Marysia jest z M. ja jestem w pracy...

Mój kot pożera Royal Canin i też się zastanawiam kiedy stwierdzę, że mnie nie stać na jedzenie dla kota. Whiskasa mu za nic nie dam, ale karma droga niestety. Choć zamawiam w telekarmie i wychodzi duuuużo taniej niż w sklepach i wysyłka darmowa.
aneczka bardzo mi się spodobał twój post odnośnie prasowania. Uważam dokłądnie tak samo

Dziś trzeci dzień marchweki i efekty już widać więc jestem dobrej myśli.
Doris Marysia też niewielka, 6600 teraz waży a przy urodzeniu było aż 3600. A najmniejsza chyba Krysia Forever.
Ubranka śliczne!
katamisz może zrobię sobie zdjęcie brzucha i ci przyślę, co? Kilka rozstępów?! Szczęściara! Ja mam dziesiątki głębokich rozstępów na brzuchu jakieś 10 cm nad pępek, na udach, łydkach i biuście. Biust wisi prawie do pępka jak nie mam biustonosza. Skóra z brzucha prawie do kolan wisi. Więc przypuszczam, że nie jest tak źle

Poćwiczysz trochę i będzie dobrze. Ja robię prawie codziennie brzuszki (doszłam do 90) ale efektów zero póki co

Brzuch mam straszny, waga też stoi w miejscu prawie od miesiąca. A ja jeszcze muszę 7kg zrzucić żeby jakoś wyglądać.
To chyba edyny plus skazy białkowej Marysi, że nie jem żadnych słodyczy. Wszystko ma jajka, masło, mleko czy chociaż czekoladę, której też mam unikać. Kocham słodycze ale teraz nie mogę to nie jem.
Zebrra strasznie współczuję

Może Bartuś się nie najada na wieczór? Nie zasypia zbyt szybko w trakcie karmienia? Kurcze, ja bym tak nie wytrzymała. Jak jestem zmęczona i niewyspana to mogę wszystkich wokół zamordować.
Blusia super że się doezwałaś, bo ja za dwa tygodnie do Gdańska na tydzień jadę i mam nadzieję, że się spotkamy na kawce!
