reklama

Czerwiec 2011

Dzień dobry! :-)

A ja dzisiaj idę na piiiiwoooo! :-D He he, zobaczymy, czy nie zamarznę po trasie ;-) Idziemy z koleżanką, a na miejscu spotkamy moją siostrę i kilku znajomych. K. zostaje z małym. Heh, ostatnio na piwku byłam, jak jeszcze karmiłam, a było to krótko, choć fajnie ;-)

Agatek, no, niewiele czasu będziesz miała. Ale jak wszystko przygotowane... Co w końcu przygotowałaś swoim gościom?

Iza, a na co idziecie z Igorem? :-)
 
reklama
Zołza, fajnie:) Ja jak wypiłam 1 piwo po tylu miesiącach niepicia, to miałam kaca... hehe:)
Na następne poczekam jeszcze, bo ta przerwa w karmieniu- już sama nie wiem ile po piwie ma wynosić...
Ale mnie też czeka miły dzień i wieczór- już jedzie tu moja mama, będzie o 13:happy:
 
hej dziewczyny
ja po calym tygodniu siedzenia z dziecmi w domu (na dwor nie wychodzilismy bo dzieciaki chore) i przechodzenia tylko z pokoju do kuchni i do drugiego pokoju , lapania chodzacego norberta i wysluchiwania ciagle nudzacej sie dominiki czuje sie okropnie, jestem podkurzona niesamowicie, jeszcze te informacje o madzi
[*] .....zostawiam z premedytacja meza z dziecmi i jade do ciucha, niech nikt w koncu nic ode mnie nie chce....moze kupie sobie taka lampke jak aestima pokazywala albo cokolowiek co humor mi poprawi. zdjecia narzuty gotowe, wrzuce wieczorem bo po poludniu jedziemy w gosci wiec maz pewnie popje i mam nadzieje ze usnie to bede miala wieczorem swiety spokoj ze wszytskim....wstretna jestem wiem
milego dnia......
 
Hej :)

Smutno mi, ja też gdzieś w głębi duszy wierzyłam, że mała Madzia żyje...
[*]

Wy tu o piwku, a ja alkoholu w ustach nie miałam od sierpnia 2010 ;)
Wczoraj oglądaliśmy z Olafem "Hell's Kitchen" i wszyscy tam palili, w tamtej chwili za mentholowego papieroska oddałabym wiele... a obiecałam sobie, ze nie wrócę do palenia...

Dzisiaj u nas wizyta księdza, nie lubię tych wizyt, ale chcę to mieć za sobą..

Miłego dnia... mimo wszystko...
 
Witajcie

Ja od wczoraj myślę o małej Madzi..i tak jak Zeberkę calkowicie rozlożylo mnie to na łopatki. Nie moge tego zrozumieć i chyba nigdy nie zrozumiem.....

A zmieniając temat...u nas dziś -11 stopni. Znow nici ze spaceru
Dostalam wczoraj od mojego M książkę " Mężczyźni co nienawidzą kobiet" pierwsza część Sagi Millenium więc mam nadzieję, że uda mi się poczytać.

AgataR...udanej imprezki życzę
Ironia...jak zdrówko, lepiej?
Mysia...witaj, tak jak piusze Trasia zagladaj częściej a na pewno humor Ci się trochę poprawi
Iza...piękhna waga Majeczki a niedawno tyle co Julia ważyła. Julia wczoraj 7220g :-)
Marta...mnie też dobija siedzenie w domu, dobrze, że choć na basen wychodzę czasami. Marzę już o słonecznym ciepłym dniu.
Aestima...a Ty jeszcze karmisz, czy już tylko ja zostałam :-)?
Zeberko..witaj. Nie waracaj do palenia. szkoda tylu miesięcy niepalenia. :-)
 
Aestima, karmiąc małego zdarzyło mi się wypić wieczorkiem piwko z K., ale wtedy czekałam 24h do nast. karmienia. Wolałam przegiąć w tę stronę :-p

Zebrra, podziwiam! Nie, że tyle bez alkoholu, bo dałabym radę, ale że nie wracasz do palenia. Szacun! :-)
 
Witajcie
Odkąd wstałam śledzę TVN24. Tak mi smutno... Igor patrzy na mnie i mówi: "nie płacz mamusiu"... Jak tu nie płakać??? Sama matka wie najlepiej co i jak się stało. Lekarze wykluczali śmierć dziecka od uderzenia o próg. Zobaczymy czy i co wykaże sekcja zwłok. No właśnie... tacy młodzi. Igor do mnie mówi, że pani pewnie jeszcze będzie mogła mieć dzieci.... Pewnie TAK, tylko po co????
Zołzik - a gdzie Ty na to piwo idziesz? Kurczę, a może my się jakoś kiedyś zmówimy na piwko a nie tylko spotkania "z ogonkami" :)? Po tylu miesiącach całkowitej abstynencji dopiero teraz do mnie dociera że przecież mogę wypić inne piwo, że mogę ze spokojnym sumieniem wypić kawę.... Ale frajda :D
Do kina idziemy na Alwin i wiewiórki 3.
Doris - myślę, że na Maję to mm tak podziałało. Pielęgniarce wczoraj powiedziałam ile ona je i jak często budzi się w nocy i usłyszałam, że najwyraźniej tyle jest jej potrzebne. No to niech je i na zdrowie jej idzie :)
Agata - jesteś świetnie zorganizowaną kobietą, na pewno spotkanie będzie udane :)
Marta - doskonale Cię rozumiem. Mnie też dobija już siedzenie w domu. Ostatnio dzwoni koleżanka i słyszy jak się złoszczę na Igora. Mówi, żebym odetchnęła, bo słyszy w moim głosie jak bardzo jestem zmęczona, że mam pomyśleć o sobie... No... myślę o sobie tylko co z tego, jak mój mąż po powrocie z pracy (godzina między 17-18) może przez chwile się zajmie Mają, albo idzie ją położyć spać jeśli wcześniej nie spała a ja zajmuję się wtedy Igorem i zanim nasze potworki na dobre nie zasną, to nie wiadomo w co ręce włożyć a jak już padną, to ja sama padam. Wlezę sobie na net żeby chociaż wirtualnie pogadać z przyjaciółmi, ale to nie to samo, co wypełznąć poza dom. Więc owa koleżanka zaproponowała spotkanie w przyszłym tygodniu i choćby się waliło i paliło, wychodzę z domu!!!
Nie możemy wiecznie żyć obowiązkami domowymi i zajmowaniem się dziećmi, nam też należy się odrobina czasu dla siebie. Myślę, że jest zaledwie garstka mężczyzn, którzy to rozumieją. Mój zalicza się do tej większości :(
 
Nie możemy wiecznie żyć obowiązkami domowymi i zajmowaniem się dziećmi, nam też należy się odrobina czasu dla siebie. Myślę, że jest zaledwie garstka mężczyzn, którzy to rozumieją. Mój zalicza się do tej większości :(

:tak: Mój na szczęście rozumie, wczoraj stwierdził, że powinnam sobie chociaż raz w miesiącu organizować taki wieczór dla siebie. Tak więc wspólne piwko jak najbardziej, tylko w przyszłym miesiącu ;-)
Dzisiaj idę do knajpki, gdzie będzie rockoteka :-D Nigdy tam nie byłam, ale moja siostra często tam przesiaduje - zobaczymy, co to za miejsce :-)
 
reklama
Witajcie, wprawdzie bywam tu bardzo rzadko bo nie jestem typem bardzo internetowym to chciałam poprosić o pomoc. Obudzilam sie dzisiaj i moj Franek zaczal kaszlec i to takim mokrym kaszlem. Do lekarza dopiero w poniedzialek wiec musze go jakos podleczyc sama. Co dawalyscie dzieciom w takiej sytuacji?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry