dzień dobry. Rano zmroziła mnie informacja o Madzi. Człowiek zawsze ma nadzieję, że jednak wszystko potoczyło się inaczej...
Dziś cały dzień w biegu, rano próba, zakupy, gotowanie, pranie... no właśnie. Okazało się, że u nas doszło uczulenie na proszek, może dlatego Marysa była tak bardzo ostatnio obsypana. Wczoraj wiczorem był dramat, na brzuszku była aż spuchnięta ale wyraźnie odznaczała się linia od pieluchy. Ubrałam jej na noc bardzo stare śpiochy wyprane jeszcze w białym jeleniu i dziś rano nie ma śladu po czerwonych plamach. Skóra tylko wysuszona ale pewne wróci do normy Ale od wczoraj wszystko piorę od nowa, mam do wyprania i wyprasowania całą wielką komodę

Choć tak naprawdę cieszę się, że tak szybko udało się dojść do tego co uczula, bo z proszkiem akurat sprawa bardzo łatwa do naprawienia.
Aestima, Ironia, Misia - podobnie jak wy bardzo chciałabym wierzyć w tą wersję, że cała sprawa z Madzią to nieszczęśliwy wypadek, a potem ciężki szok matki... ale jeśli to się potwierdzi to będę bardzo zdziwiona

Wszystko za bardzo układa się w całość, choć jak wiadomo wiele może nas jeszcze zaskoczyć.
rudalisica jest tu wątek zebry z dolegliwościami maluchów, wrócił z archiwum już dawno i zaprasza do odwiedzania

Tam znajdziesz podpowiedzi co robić.
Zołza życzę udanej imprezeki! Będzie fajnie, choć wiem co czujesz. Jak Marysia wieczorem zaśnie i mam moment dla siebie to nie chce mi się wychodzić jak cholerka
marta udanych zakupów! I mam nadzieję, że pogoda będzie lepsza i da nam wszystkim mozliwość wyjścia z domu z dzieciakami, bo można oszaleć.
zebrra jakoś nigdy nie wiązałam cię z papierosami! Kompletne mi nie pasuje ten obrazek, nie wracaj do palenia

ALe ja ostatno na babskiej imprezie zapaliłam kilka papierosów i czułam się następnego dnia fatalnie. A nie palę w ogóle, raz na dwa lata mi się zdarzy
Doris u was -11 a u nas -19

Ja pewne -11 podciągnęłabym pod -10 i wyszła hehe
Iza ja myślę, że rozumieją to ci faceci, którzy sami zostają z dzieckiem i się nim zajmują. Jesli tego nie robią to im się wydaje, że to żadna praca. A po jednym dniu oczy im sie otwierają ze zdumienia. Marcin spędza bardzo dużo czasu z Marysą i wiem, że jak gdześ chcę wyjść to nie ma żadnego problemu. Sam mnie wygania z domu
mysia mam nadzieję, że twoja dzisiejsza obecność na bb śwadczy o tym, że wróciłaś do nas na stałe

A czemu mąż sprzedaje auto? To twoje auto? Może się zbuntujesz?

)