reklama

Czerwiec 2011

mamoM no koniecznie pochwal się fryzurką!!! masz chociaż z kim się spotkać u siebie (nie pamiętam skąd Jesteś:zawstydzona/y:), żeby sobie czas urozmaicić jak jesteście sami z Matim?
forever byłaś na tym łańcuchu?:szok: toż to historyczne:tak: mój M gra na gitarze (chyba kiedyś pisałam...), więc wybór ograniczony:-p wokalista to nasz bardzo bliski przyjaciel, chrzestny mojej Emilki, terapeuta w Monarze. I niestety pryszczaci się kręcą...

edit: zołzik to co w końcu robiliście za ciasto? ale mi ślinka pociekła na to sernikowe z karmelem:-p
trzymaj się cieplutko
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja dostałam wczoraj jeszcze borówki od rodziców (dużo w tym roku im rodzą borówki owoców) i chyba dziś drożdzowe ciasto upiekę a co :-) Dawno ciasta u nas nie było... ide składniki sprawdzić czy wszystkie mam ;-) i do dzieła zapraszam popołudniu na drożdzowe z borówkami !!! :-)
 
mamoM no koniecznie pochwal się fryzurką!!! masz chociaż z kim się spotkać u siebie (nie pamiętam skąd Jesteś:zawstydzona/y:), żeby sobie czas urozmaicić jak jesteście sami z Matim?

martadelka moze wrzuce jakies zdjecie po weselu (jak cos sie bedzie nadawało), bo niestety pozyczyłam aparat a w telefonie kiepskiej jakości mi zdjecia wychodza
jestem z okolic łowicza, co do spotkań to troche kiepsko, dobre kolezanki z dalszych miast i każda wiecznie zajeta, a one i bez dzieci wiec swoje zajecia maja, na weselu sie spotkam z kumpelkami ze studiów to moze troche pobalujemy :-)

Ciasto w końcu było inne, bo się z tym nie wyrobiliśmy, ale za to sernik robimy dziś dla siebie :-p

zołza to bedzie dla was dzis całe ciasto :-)
 
zołzik ja nie-babkowa, choć jakbyś mnie poczęstowała, to nie pogardzę:-p
lavruniu ja jeszcze nie jadłam borówek:zawstydzona/y: musze kupić
mamoM to przynajmniej masz na co czekać (wesele):-) to cierpliwie poczkeam na fotki
 
Witam się chyba po... caych wiekach;-)
Przede wszystkim gratuluję naszym zafasolkowanym Trasia, Asinka Doggi ! Szczerze podziwiam, bo ja mimo że mamy w planach rodzeństwo dla Natalki to aktualnie sobie nie wyobrażam drugiego malucha w domu.

Dawno mnie nie było, bo u nas ciągle coś nie tak mówiąc delikatnie. Stresy i problemuy odbierają mi chęci i siły na cokolwiek. Nie chciałam Wam tu smucić, męczyć i zanudzać, zwłaszcza, że trwa to już od kilku ładnych miesięcy. Niestety życie w permanentnym stresie gdzie problem goni problem nie wpływa dobrze na moje małżeństwo:-(
Jak mam czas to podczytam Was ale na pisanie zupełnie brak ochoty, jakoś tak ogarnia mnie ciągle uczucie bezsensowności...

Natka rośnie, staje się taka "dorosła", oczywiście wagowo najdrobniejsza (ok 8700 g). Karmienie piersią zakończyłyśmy tydzień temu. Niby fajnie - mogę w końcu podtopić smutki, ale jakoś tak żal tych naszych chwil bliskości...

Witam nowe dziewczyny na formu:-)

Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko.
 
hej ja tylko na chwile wpadam powiedzieć że czuję się jak pis-of-szit!! Spać to bym mogła do południa ale nie mogę bo Olka wszystkich ma w...głębokim poszanowaniu... i tylko "mamammmammmaaamamammamaaaaaa" ale jak mówię choć daj buzi to mówi na to "nie...ble..." i koniec echh ciężki żywot z Aleksandrą!! ;)

Ok spadywuję wysłać ostatnią partyjkę zapro na ślub :) kuniec w kuńcu :D
 
reklama
martadelka cos postaram sie wrzucić z weselicha, oby było co
Setana
witam sie :-) współczuje tych stresów, pewnie to nic miłego
ironia nie za dobrze ci z M.? ciekawa jestem czy mój by tak na moja zachcianke pobiegł na szybkie zakupy
Doggi tulam ;-) wyobrazam sobie jak ciężko nie móc spac, no ale Twoja mała jeszcze pewnie za mała żeby zrozumiec ze mama chce odpoczac i pospać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry