martadelka nie masz przez co popadać w kompleksy...schowek aż się prosi o sprzątnięcie i wyniesienie części rzeczy(budowlanych) do piwnicy...ale dziś tego nie zrobię, bo nie mam siły. Łeb mnie napieprza, chyba na zmianę pogody, bo wieje niesamowicie. Dziś tylko umyłam okna, zrobiłam 2 prania i zupę pomidorową(będę ja jadła z serkiem wiejskim

), aha jeszcze odkurzyłam podłogi i meble. Może się zmuszę jeszcze do umycia podłóg, bo odkąd Mai waxol do uszu zapuszczam, mam tłuste łapki na podłodze...
Silva oj tak, ostatnie porządki...
asinka antybiotyk powinien już chyba zacząć działać...pamiętam, że jakoś koło 25 tc mogłam już brać ibuprom, ale czy wcześniej też tego nie wiem
mamoM to masz mycia , że hej, u mnie dwa podwójne, jedno pojedyncze i balkonowe podwójne duże
dubeltówka matko, tramal??? to rzeczywiście chyba jak poród...a spirala pomoże?
andariel strasznie kusisz 5p, tylko kiedy ja czas na to znajdę???Maja wczoraj, o dziwo, zjadła duużą różyczkę brokuła i do tego jajecznicę z dużego jajka, a wcześniej pół słoiczka. Ona jest uzależniona od słoików...
U nas też nici ze spaceru:-(Widziałam ten program, aż mnie bolało od samego patrzenia - dzielny Leo
ironia ja psychicznie nie wytrzymuję niejedzenia Mai i tak jak andariel raczej bym próbowała dawać coś innego. Haha, doczytałam o biciu

teraz to musisz już uważać co mówisz i robisz albo plastrem buzię młodemu zakleić. Dawaj buraczki!!!
kati Maja też wczoram koło 22 z rykiem się obudziła...ale nie przyszło mi do głowy brzuszka zbadać

co oni mają, jakaś telepatia może?
trasia Maja wczoraj właziła z krzesła na stół, odepchnęla krzesło i spadła uwieszona na stole...ale był płacz. Już raz ją ratowałam z pozycji wiszącej, ale wczoraj to max minutę wszystko trwało. Myślałam, że ma nauczkę, ale dziś to samo robi. Wczoraj przeczytałam A. Twój post o nocnym uspokajaniu - śmiał się, że u nas identycznie, przy nim Maja drze się wniebogłosy