reklama

Czerwiec 2011

Hej dziewczynkimelduję ,że żyjemy.Kompletnie nie jestem w stanie Was ogarnąć w pełni.Podczytałam kilka postów wczoraj i dziś.U nas nocka wczorajsza jakby lepsza ale na Viburcolu.Gracja zasnęła o 20.30 a wstała po 5 na mleko.Dzisiaj też dałam jej Viburcol co by lepiej spała.

Miałam 2 dni wolnego i kompletnie nie wiem na co je spożytkowałam:sorry2:Może odezwę się jutro z pracy.Przepraszam na więcej nie mam kompletnie sił.

Buzka dobrej nocki wszystkim:*:*
 
reklama
Moon, Aestima, Saffi,,,dziękuję!

Sama nie wiem co robić, bo z jednej strony wiem, że moja Mama zajmie sie Julią najlepiej na świecie ale z drugiej stale będę musiała liczyc na jej pomoc...a moim rodzice to tacy turyści...lubia podróżowac, wczasować...albo siedzą nad jeziorem albo nad morzem, a jak Mama bedzie opiekować się Julią to już nie po wczasują....
A dla Julii i mnie to wiadomo....najlepiej jak będzie w domku a nie w żłobku gdzie tak bardzo tęskni i płacze...:-(
 
Doris :- ) - no właśnie... lepiej mieć Mamę pół na pół ze żłobkiem.:happy2: A ja muszę wychodzić od Młodej, zbyt długo razem to się czuję zmęcznona :zawstydzona/y:
A tak wogóle to nie wiem skąd wyczaiłyście taką paskudną pogodę - my byłyśmy na spacerze między 13 a 14 i było ciepło choć wietrznie i słonecznie. :tak:
Młoda dziś kwękająca i płacząca okrutnie - mało spała i później zresztą w dzień no i te zęby :shocked2:
No i mam poważny problem który już teraz muszę rozwiązać - kot. Dziś Młoda dostała kocią łapą w twarz, podrapane czoło, szrama na policzku, kropka przy nosie, na brodzie i pod szyją. Był płacz i krew się lała no i co - za 10 min lazła do futrzaka :szok::wściekła/y: Zdecydowanie muszę poszukać kici zaprzyjaźnionego domu bo jakoś nie widzę wersji adopcja via internet czy TOPNZ...:no: Czuję się sterroryzowana we własnym domu. Młoda wygląda jak z horroru :-(
No i pozdrawiam cierpiące, mi nieco lepiej :happy2:
 
witam sie wieczornie
mega wyczerpujący dzień miałam w pracy, od 8 do 14 tłumaczenie każdemu pierwszoklasiście, co ma podpisać, w którym miejscu, dlaczego ma iść na szkolenie BHP, o której godzinie i dlaczego tak długo...:dry: a że wczoraj miała to rwanie (połowy) zęba i częściowa naprawa ogromnego ubytku, to nie mogłam paszczy za bardzo otwierać, nawet mówienie sprawiało mi ból, więc po tylu godzinach gadania cała dolna szczęka mnie centralnie n.apierdalała:no: dopiero prochy troche pomogły, jutro postaram się umówić do dentysty, żeby przyspieszyć leczenie bo nie wiem czy wytrzymam do poniedziałku...
dubeltówka tulam:*
andariel kochana nie wyrzucaj sobie tego za bardzo, no przecież jesteśmy tylko ludźmi i każdej z nas zdarza się nie tak zareagować jakbyśmy chciały, dobrze że nos Leosia cały:tak: a tak z innej beczki: dasz jakiś prosty smakowity przepis na obiadek (zupkę bądź II danie) wg 5 przemian (oczywiście w odpowiednim temacie)?:tak: jakiś jeden chociaż z tych co sprawdziłaś, własnie widzę, że cosik o zupce z indyka i soczewicy pisalaś, wstyd sie przyznać ale nigdy nie jadlam soczewicy...:zawstydzona/y: aha zaraz kukne ile tej dyni miało być i uzupełnię przepis. A co z Twoim nastrojem???
ironia benio mówi: 'biją' i 'ty'???
ironia, trasia, kati no jak napisałam andariel: każdej z nas puszczają nerwy. Ja czasami nawet mam wyrzuty, że o 21 już nie mam siły (ani cierpliwości) bawić się z Emi...
trasiu jak to Maryska weszła na parapet???:szok: ja pitole nawet k... nie można zrobić (chyba śmiesznie zabrzmiało a nie miało:-p)
moon zupa pomidorowa z serkiem wiejskim?:shocked2::-) i Maja też się tak wdrapuje (stół)?
mamoM tulam:* i sił życzę:tak:
Doris współczuję Julci i Tobie zarówno w sprawie kataru jak i żłoba. Przemyśl i na pewno podejmiesz dobrą decyzję:tak:
saffi cześć, zdrówka życzę:tak:
Aestima nawet nie umiem namacalnie sobie wyobrazić wczepiającej się we mnie Emilki... a myślę poważnie, żeby od przyszlego września poszła do żłoba... Przesyłam uściski
katamisz chyba będziemy musiały przełożyc nasze spotkanko, co?:-(
forever super, że lepiej się czujesz, choć niefajnie, że Młoda w takim nastroju płaczliwym i ta akcja z kotem:szok: no koniecznie coś z nim musisz zrobić!
 
witam porannie

rano miałam mała wojne z Matim, nie miałąm siły go uśpić i włożyc do łózeczka gdy obudził sie 0 3:40 i to był mój bład :-( bo do 6:30 walczyłam, zeby sie nie pchał na mnie, zeby nie ciągnął za włosy zeby nie uciekał do salony, ostatnio godzina to koszmar :crazy::wściekła/y:

teraz oglada bajke a zaraz sie ubieramy i jedziemy do moich rodziców po G. wracajacego z pracy, wreszcie.... mam nadzieje ze w weekend odpoczne i nikt nie bedzie nas odwiedzał bo chyba krzywde bym zrobiła :crazy::crazy:

saffi witaj i zdrówka

Doris a juz pisałas ze tak dobrze Julka sie zaadaptowała w żłobku, wspólczuje, ale napewno podejmiesz dobra decyzje dla siebie i Julki, no i skoro to jeszcze twoja mama by sie zajeła Julka to napewno mogłabys byc spokojna

forever nieciekawe z kotem, cos musisz postanowic
my mamy kota u sąsiadów, który ostatnio jak dziewczynki chodza do skzoły to za kazdym razem gdy jestesmy przed dodmem przybiega a Mati jak oszalałay wtedy za nim biega tylko ten kot nie bardzo sie umie bawic bo od razu drapie no i ostatnio zadrapnał Matiego koło ust i koło oka :confused2:

Aestima wspólczuje to Miesiowi sie odmieniło przeciez juz tak dobrze było gdy zostawał z nianią?

martadelka tulam :* oby zęby dały ci życ &&&&

traschka nie wiedziałam ze folia przeciwdeszczowa ma takie działąnie wyciszające :-D:-D:-D:-D musze wybróbowac :-) na jęczącym Matim

traschka, mrsmoon widze ze akrobatki wam rosna, na szczescie Mati jeszcze sie nie wdrapuje

sorry jesli kogos pominęłam :sorry:

miłego dzionka babeczki :-)
 
hej
witam sie w lepszym nastroju :-)
i ide na podwórko bo piękna pogoda, wprawdzie zimniej niż ostatnio ale słonecznie i moge już po podwórku chodzić :-)
potem jak Mały zaśnie to wam odpiszę pa
 
Niuch niuch, czuję weekend:-)
Hej
moon tramal to moja ostatnia deska ratunku, jest na receptę, ale mój teść tylko takie przeciwbólowe może przyjmować bo na resztę uczulony, więc pożyczyłam. Bóle były jak porodowe bo od kręgosłupa i naprawdę trochę zeschizowałam:eek:
trasia ja po wyjściu z toalety zastałam Asię na stole degustującą zawartość cukiernicy. Najlepsze jest to, że impulsywnie chciałam podbiec i szybko ją ściągnąć żeby nie spadła, ale stwierdziłam, że się wystraszy i właśnie spadnie więc ze stoickim spokojem podeszłam zabrałam ją i nakrzyczałam:zawstydzona/y:także Andariel nie znam chyba rodzica który by nigdy nie krzyknął na swoje dziecko. Ja robię to bardzo często zwłaszcza na Emilkę bo jak mówię, proszę normalnie to nie reaguje albo się sprzeciwia, a jak podniosę głos to od razu reaguje. Poza tym jesteśmy tylko ludźmi:tak:
ironia ja gotując dla 4 chłopów siebie i dwójki dzieci też wybieram takie szybkie dania. Co do Benia to jestem pod wrażeniem jego mowy, moja nie mówi nic, powtórzy jakieś 4,5 wyrazów, ale sama z siebie nie mówi:confused2:
doris aestima oby problemy z rozstaniami były tylko przejściowe
martadelka Ty masz wyrzuty, że o 21 nie masz siły bawić się z Emilką, a ja się pytam co ona o tej porze robi? Asia maksymalnie o 20 już kima, Emilka jest w trakcie kolacji, później ogląda bajkę i też do wyrka. O 21 mam już ciszę, spokój i czas dla siebie i męża. Nie miej wyrzutów bo nie powinnaś, ja nie wyobrażam sobie bawić się z Asią o 21 także szacun:tak:
katamisz a skąd masz Viburcol bo jak ostatnio chciałam kupić to pani w aptece powiedziała, że został wycofany bo miał jakieś skutki uboczne

Ja już lepiej. U nas zimno, musialam zacząć grzać. Byliśmy ostatnio funparku bo Emilka została zaproszona na urodziny. Wzięłam też Asię i powiem Wam, że dawno tak się nie wybawiłam. Basen z kulkami, zjeżdżalnie, małpi gaj. Jak dobrze jest mieć dzieci, można się wygłupiać, bawić i nikt nie patrzy jak na wariatkę:tak:
SAM_7079.jpgSAM_7094.jpgSAM_7099.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
witajcie, ja niebawem jadę:( Kurcze, wszystko fajnie tylko dlaczego tak daleko? DO tego podróż w piątek, marnie widzę tą drogę... przynajmniej towarzystwo super!
No i muszę wam napisać, że ostatnie dwie noce były super. Marysia spała bez ani jednej pobudki do 6 u siebie. Potem jeszcze do 7 ze mną. Słyszałąm, że się budzi w nocy ale zasypiała dalej sama. Oby tak zostało...

martadelka Marysia wdrapała się na fotel, z fotela na komodę a za komodą jest parapet. Dobrze wiedzieć, zeby nie zostawiać otwartego okna...
współczuję zębów!!!! Naprawdę, mnie wizyta u denstysty napawa wielkim przerażeniem! Ostatnio bolał mnie ząb i na samą mysl, że musiałabym pójść do gabinetu dostałam drgawek. Omijam szerokim łukiem, to moja fobia.

mamaMatiego zatem życzę wypoczynku i spokoju! Ja kiedyś byłam w podobnym stanie i z premedytacją nie odbierałam telefonów ani domofonu:zawstydzona/y: straszne to, wiem. Ale gdyby ktoś do mnie przyszedł popłakałbym się z bezsilności, chciałam po prostu spać i mieć spokój

kati, forever, katamisz witajcie!

Doris współczuję kochana... jak twoja mama sie na to zapatruje? Ciężka decyzja rpzed tobą. Julka pewnie przyzwyczai się do żłobka, ale jesli czujesz że lepiej jej będzie z babcią, to może to dobyr pomysł? Każdy ma inną sytuację i musi dopasować wszystko do swoich potrzeb. Ściskam!!!

dubeltówka
ja myślę, że wychowanie bez podniesionego głosu jest strasznie wyidealizowane... po pierwsze - jak piszesz - jesteśmy tylko ludźmi. A po drugie co jeśli dziecko naprawdę nie reaguje i ma wszystko gdzieś? Ja "nie wolno" zawsze wypowiadam odpowiednim tonem głosu. To nie jest krzyk ale słychać od razu o co chodzi. Czasem mam wrażenie, że "bezstresowe" wychowanie jest bardzo na rekę rodzicom, którzy nie potrafią być konsekwentni i nie potrafią wyznaczać granic.
Ale super zdjęcia! Marysia by oszalała ze szczęścia w takim miejscu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry