reklama

Czerwiec 2011

Witam!!
My przed 8 już na nogach, bo byłam dzisiaj na badaniach. I znowu sama z Tymkiem autem :-) Czuję się już coraz pewniej za kierownicą. Jakbym to robiła od zawsze :-p Także obskoczyłam lekarza, "moje miejsce pracy" i Lidla. Muszę pochwalić się, że ucho wczoraj wieczorem odpuściło i czuję się o niebo lepiej. Tymek też już jakiś zdrowszy, tylko Sz. jeszcze krzypie :no: Ale znowu wczoraj Tymka dopadła biegunka i to chyba po antybiotyku... Rano i wieczorem tak walnął, że polało się po nogach. Musiałam myć podłogę, czyścić kanapę, Tymka wykąpać i wyprać Jego ubranka... Masakra!! Zobaczymy dzisiaj co to będzie... Cudna pogoda dzisiaj :-) Aaaa i dopadłam super rajstopy dla Tymka w Lidlu, fajne, bo grube i super wzory za 11,99 zł, ale rozmiar był najmniejszy 86/92 i jeszcze ciut za długie.
Poczytam teraz co u Was :-)

Aaaa i mamy mały sukces :-) Tymek pięknie mówi dziękuje. U Niego to brzmi "ci-kuje" :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
mamoM a już chyba wczorajsza noc była lepsza, o ile dobrze pamiętam...:zawstydzona/y: pewnie już po spacerku Jestescie:tak:
forever powodzenia w załatwianiu spraw:tak: jak Młoda po nocy - dalej płaczliwa?
dubeltówka ciesze sie, że lepiej się czujesz:tak: centralnie miałaś takie bole jak porodowe???:szok: i fajnie, ze mogłaś poszaleć z dzieciakami:-p ile Emilka ma wzrostu? wyglada na wysoka dziewczynkę:tak: no moja Emi chodzi spać 21,30-22... Ostatnie parę dni zaszalała i chodzi po 21. A wtaje 6.20-6.30, standardowa drzemka jak Wasze dzieciaki w ciagu dnia ale i tak zasypia nie najwcześniej...
Silva, moon udanego spotkania:tak: zazdroszczę:zawstydzona/y:
trasiu szybkiej i spokojnej jazdy kochana:tak: dwie noce to już cos:tak: napisałas o tym oknie i aż mnie zmroziło:no:
asinka i u Was lepiej ze zdrówkiem - super, niech tylko Sz się wykuruje:tak: i Tymuś tak ładnie dziekuję - super:tak: moja mówi 'posze' na 'proszę':-p ( jak coś chce to ją ucze, żeby mówiła 'proszę')
 
Heja Martadelka!! Proszę też piękne słowo :-) ja nie raz mówię do Tymka, żeby powiedział "daj Mama", bo On tylko tym paluchem pokazuje co chce i czasami powie.
Doris współczuję problemu i wiem, że na pewno podejmiesz najlepszą decyzję :-) Trzymam kciuki za poprawę &&&&&&&&&&
Trasiu uważaj tam na siebie i wracaj szybko do Nas i oczywiście do Marysi :tak: A z tym wdrapywaniem, to wiem o czym mówisz, bo Tymek też wszędzie wchodzi, najczęściej na stół albo wspina się po kaloryferze na parapet i wisi :shocked2:
Dubeltówka współczuję takiego bólu :-( ja mam na razie dość bóli po uchu... Super się dziewczyny bawiły i mama pewnie też :-D A co, Nam też się coś od życia należy!!
Kati super, że u Ciebie już lepiej. Zdrówka :*
MamaM życzę udanego i spokojnego weekendu :-) Teraz niech G. Cię odciąży od wszystkiego.

Zapomniałam się pochwalić jakiego mam cudownego męża... Miałam wczoraj nieciekawy dzień... Sz.przyjechał z pracy i zrobił obiad - placki ziemniaczane, a ja mogłam spokojnie odpocząć :-D:-)
 
asinka mała rzecz (placki ziemniaczane) a cieszy:tak: no i Mąż oczywiście:-p ps uwielbiam placki ziemniaczane mniam. Boziu jak dobrze, że moja wspina się tylko na krzesła i dalej nie (chociaż dalej nie ma gdzie, ewentualnie ława, bo stołu nie mamy hihi ale cały czas było mówione, że 'nie wolno' i o dziwo nie ciągnie jej tam:tak:)
 
heja :) ja po bojach pracowniczych ghr,,,


ale akcja:

wyobrazcie sobie: kupujecie zabawke, przez pomyłke wpłacacie na konto innego sklepu o podobnej nazwie, dzwonicie zeby zworicli pieniazki a kobieta krzyczy ze tylko ona jest prawdziwym sklepem bobas, ze nie odda kasy i ze trzeba było patrzec gdzie sie wpłaca :szok::szok::szok:


cycki opadają normalnie - ta kobieta jest jakas chora psychicznie!! do klienta zaczela krzyczec ze jestesmy oszustami itd itp.... :eek::eek: podpowiedzialam kobiecie ze jak ma mozliwosc niech ja postraszy prawnikiem i policją ... zobaczymy co wtedy ta wariatka zrobi :-D:-D



a tak ogólnie to haos u nas :) beni na spacerku - troszke podgłodzony i zjadł całą bułke z masełkiem i serkiem zółtym :) ale buczy przy tym strasznie :( żal mi go :(
dzis po 16 jedziemy do moich rodziców - ale sie ciesze :-D:-D



beni odkąd zaczał mowic wiecej niz baba naprawde super się robi :) potrafi pokazac gdzie coś leży, przyniesc co trzeba i powiedziec co chce a czego nie :) :sorry: no i straszny tuliś się zrobił :) skacze na mnie i mnie całuje :) wczoraj zassał mi sie do szyji i nie chciał puscic... myslalam ze sie posikam ze smiechu :-D:-D
 
ironia no to niezłe masz akcje z ta babą :no:

martadelka no wczesniejsza noc był lepsza, ale tak jak pisałam nie nastwiałam sie ze tak bedzie juz co noc i wyszło...
na spacerku nie bylismy dzis bo byłam u rodziców po mojego G. i tam Mati troche pobiegał u nich po podwórku

Asinka dobrze ze ucho lepiej, tez nabrałam ochoty na placki ziemniaczane, moze tez dzis zrobie :-p
super ze za kierownica czujesz sie jak "rasowy" kierowca

dubeltówka
współczuje tego bólu no i pogody...
mój Mati tez nic nie mówi :-( takze reszta dzieciaków przy nim to mega gaduły

traschka wcale nie uwazam zeby to było straszne zachowanie, poprostu czasem potrzeba spokoju i posiedzenia samemu (czytaj: ja, G. i Mati), oczywiscie juz brat G. sie pytał czy ma ochote cos wypic w weekend czyli to oznacza ze zjedzie w sobote ze swoja dziewczyna ja bede zapierniczała w kuchni, oni posiedza, przenocuja i w niedziele znowu bede zapierniczała w kuchni a oni beda siedzie i tyle bym miałą z weekendu, ale ale mój G. wspaniałomyslnie powiedział ze chce posiedziec sam z nami, wiec gości spławieni :-p pewnie to nieladnie z naszej strony ale trudno czasem trzeba...

Silva, mrsmoon miłego spotkania :-)
 
witam się i ja:) po prawie 2 godzinnym spacerze - pogoda dziwna, bo raz ciepło i słonecznie, to znowu zimno i ponuro - weź tu się ubierz odpowiednio:eek: no ale i tak super, że popadało tylko rano, a teraz sucho:tak: dzieciaki ochrzciły dziś swoje nowe kaloszki, Ninka tak dawała czadu w kałużach, że wracała z mokrymi spodniami i dupskiem:-) ale to słuszna cena za to szczęście, jakiego doświadczyła i jakie odmalowało się na jej twarzy:tak:Leo - mały wariatuńcio - biega, nie chodzi, a na końcu usadził się dupskiem w jakieś błoto i nie chciał wstać - musiałam go siłowo przekonywać, po czym zapakowany do wózka zasnął; oczywiście wszelkie listki, ptasie kupy (!!!), kamyki i jarzębinki były jego...

nie wiem czy pamiętam komu co odpisać:
dubeltówka - Emilka jest chyba wysoką dziewczynką? jak patrzyłam na 1 fotkę to w pierwszej chwili myślałam, że to rodzic! jak te dzieciaki rosną, co???
martadelko - zaraz wstawię jakąś "swoją" zupkę na kulinarny, może uznasz, że warta próby; mój nastrój niestety mocno chwiejny jak zawsze jesienią, ale widzę, że po przejściach szpitalnych sprzed 1,5 roku jest gorzej; powinnam wreszcie udać się do psychologa, bo nie radzę sobie z emocjami w ogóle; nawet mój M. to widzi;
ironia - babsko wydaje się mieć problemy natury psychicznej:sorry:żal mi takich ludzi - tak pluć jadem, wściekłością... nie mniej przeżyć Ci nie zazdroszczę, bo konfrontacja z kimś takim to nic miłego;
asinka - ale fajnie czytać, że tak się za kółkiem super czujesz! jak sobie przypomnę twoje "fucki" i "k**wy" przy egzaminie, to teraz tylko śmiać się można:-D tak trzymaj, jesteś dzielna babka i ja przy Tobie to pikuś (nawet nie pan), bo mnie strach tak oblatuje, że do auta za kółko nie wsiadam! a jeszcze sama + dziecko - brawo:tak:
trasiu - no to: szerokości, jak to mówią:tak:odpocznij tam sobie!


u nas z Leosiem widzę, że poszłoby chyba bez problemu - w temacie nocnego darcia się i lądowania u nas; wczoraj poszłam spać przed północą, a ok. 23 Leoś zaczął się drzeć ze swojego łóżeczka; miałam jeszcze na tyle siły, by nie wyciągać go - jak zwykle - i nie odnosić od razu do nas, tylko glaskać, luilać i odłożyć z powrotem do łóżeczka - BEZ PROBLEMU:tak: tak więc sądzę, że gdybym konsekwentnie za każdym razem tak robiła, to jest to kwestia 1, może 2, nocy i byłoby jak dawniej: czyli każdy u siebie; no ale niestety, jak zrobił kolejną pobudkę o 1:30, to wykrzesałam z siebie tylko tyle siły, by go od razu zanieść do nas:-(i w kółko Macieju:confused2:mój M. ma tak mocny sen, że w ogóle nie słyszy tych wrzasków, więc na niego liczyć nie mogę; a potem, nad ranem już, płakać zaczęła Ninka; tym razem wstał do niej M., bo już czuwał przed budzikiem; myślę, że powodem było zsiusianie się w gatki, bo jak rano przyszła do mnie to miała cały przód bodziaka zalany+spodenki; szkoda, że M. w nocy tego nie zauważył i jej nie przebrał w coś suchego...
 
reklama
hej
Mati zasnął to sie zabrałam i za siebie i za dom :-)
prysznic, ułozenie włosów i makijaż (nareszcie wyglądam jak człowiek ;-))
a dom mam wysprzątany oprócz łazienki (zostawiam M. czuje ze też jest potrzebny ;-)) i sypialnia gdzie śpi jaśnie Pan Mateusz :-) ale to wieczorkiem
dzisiaj sie wyspałam Mati wczoraj wypił całą kaszę i zasnał bez problemu i obudził sie 4.50 znów wypił kasze i spał do 7.30 :-) także wstałam wyspana jak nie wiem co :-) a rano jak sie obudził to jeszcze 10 min sie bawił sam a potem słyszę "mama" otworzyłam oczy a on siedzi tam gdzie poduszka ma być nogi mu zwisaja za łóżeczko i robi mi papa :-D ja sie go pytam gdzie podusia a on wstał i pokazał ze wcisnął ja miedzy wezgłowie łóżeczka a ściane :-D
dobra ide poczytać i wam poodpisywać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry