asinka85
Mama Tymona i Niny :-*
Witam!!
My przed 8 już na nogach, bo byłam dzisiaj na badaniach. I znowu sama z Tymkiem autem :-) Czuję się już coraz pewniej za kierownicą. Jakbym to robiła od zawsze
Także obskoczyłam lekarza, "moje miejsce pracy" i Lidla. Muszę pochwalić się, że ucho wczoraj wieczorem odpuściło i czuję się o niebo lepiej. Tymek też już jakiś zdrowszy, tylko Sz. jeszcze krzypie
Ale znowu wczoraj Tymka dopadła biegunka i to chyba po antybiotyku... Rano i wieczorem tak walnął, że polało się po nogach. Musiałam myć podłogę, czyścić kanapę, Tymka wykąpać i wyprać Jego ubranka... Masakra!! Zobaczymy dzisiaj co to będzie... Cudna pogoda dzisiaj :-) Aaaa i dopadłam super rajstopy dla Tymka w Lidlu, fajne, bo grube i super wzory za 11,99 zł, ale rozmiar był najmniejszy 86/92 i jeszcze ciut za długie.
Poczytam teraz co u Was :-)
Aaaa i mamy mały sukces :-) Tymek pięknie mówi dziękuje. U Niego to brzmi "ci-kuje"
My przed 8 już na nogach, bo byłam dzisiaj na badaniach. I znowu sama z Tymkiem autem :-) Czuję się już coraz pewniej za kierownicą. Jakbym to robiła od zawsze
Także obskoczyłam lekarza, "moje miejsce pracy" i Lidla. Muszę pochwalić się, że ucho wczoraj wieczorem odpuściło i czuję się o niebo lepiej. Tymek też już jakiś zdrowszy, tylko Sz. jeszcze krzypie
Ale znowu wczoraj Tymka dopadła biegunka i to chyba po antybiotyku... Rano i wieczorem tak walnął, że polało się po nogach. Musiałam myć podłogę, czyścić kanapę, Tymka wykąpać i wyprać Jego ubranka... Masakra!! Zobaczymy dzisiaj co to będzie... Cudna pogoda dzisiaj :-) Aaaa i dopadłam super rajstopy dla Tymka w Lidlu, fajne, bo grube i super wzory za 11,99 zł, ale rozmiar był najmniejszy 86/92 i jeszcze ciut za długie.Poczytam teraz co u Was :-)
Aaaa i mamy mały sukces :-) Tymek pięknie mówi dziękuje. U Niego to brzmi "ci-kuje"

Ostatnia edycja:
pewnie już po spacerku Jestescie
i fajnie, ze mogłaś poszaleć z dzieciakami

no i straszny tuliś się zrobił
mój M. ma tak mocny sen, że w ogóle nie słyszy tych wrzasków, więc na niego liczyć nie mogę; a potem, nad ranem już, płakać zaczęła Ninka; tym razem wstał do niej M., bo już czuwał przed budzikiem; myślę, że powodem było zsiusianie się w gatki, bo jak rano przyszła do mnie to miała cały przód bodziaka zalany+spodenki; szkoda, że M. w nocy tego nie zauważył i jej nie przebrał w coś suchego...