reklama

Czerwiec 2011

witajcie. U nas nocka w miarę, Marysia obudziła się po północy i trochę zaczęła jęczeć ale nie trwało to długo. Za to rano wstała o 6 a ja byłam tak nieprzytomna, że zasnęłam na 20 minut na dywanie:szok: Marysia buszowała w tym czasie po całym domu, pewnie była przeszczęśliwa że może sobie pootwierać wszystkie szafki których normalnie nie może (tak, były pootwierane jak wstałam:/). Na szczęscie te naprawdę niebezpieczne mam zabezpieczone, ale wierzcie mi, że jak sie ocknęłam to mnie zmroziło... A Marysia z wielkim usmiechem na ustach szorowała obok mnie podłogę mopem wyciągniętym z łazienki. Ale mi głupio...

Asinka miło słyszeć, ze nie tylko ja mam dentystyczną fobię! A co do drzemek - WOW:szok: naprawdę zazdroszczę, choć ja ostatnio też nie narzekam.

mamoM Marysia śpi od 8-7 rano, od tygodnia bez ani jednej pobudki:-) i w ciągu dnia jedna drzemka ok 2 godzin, zdarzają się trzy. Zwłaszcza jak leje:)

Agata ja za to nie mam żadnego pomysłu na męskie imię. Bo dziewczynka chyba byłaby Ania:-D Myśleliśmy o Jurku, ale coś mi jednak nie gra w tym imieniu. Ja bardzo chciałabym Ignasia albo Jeremiego, niestety mój M jest nieprzejednany w tym temacie.

Doris wow, ale super wam się poukładało z opieką! Przy waszym systemie pracy żłobek rzeczywiście nie jest konieczny, i w zasadzie nikt nie będzie się czuł straszliwie obciążony. Naprawdę super!
wiesz, jakoś w dalszym ciągu nie czuję takiej ekscytacji ciążą jak ostatnio. Ogromnie się cieszę, ale nie mam ochoty na zaczytywanie się w ciążowych problemach. Czuję sie dzięki temu duzo spokojniej niż w pierwszej ciąży. Wtedy stale czytałam o stratach, o bólach, szpitalach, niebezpieczeństwach... człowiek od razu zaczyna szukać u siebie dziwnych symptomów. Teraz jestem całkiem spokojna. Na styczniówki w ogóle nie zaglądam, nie mam ochoty. Wolę tu być z wami:) A 25 tydzień... no faktycznie. Niebawem zacznę siódmy miesiąc:szok: Czuję się świetnie. Niestety wymioty cały czas mi się zdarzają co kilka dni. Wyjątkowo oblesna kupa Marysi źle na mnie wpływa.
Mam nadzieje, że Marysia tylko wzrost po tatusiu odziedziczy, bo jesli wagę też to będzie jej daleko do modelki:-D

Ironia no to macie wesoło :) Fantastycznie czytać, że Benio tak łądnie zaadaptował się w żłobku.

Madzioolka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
reklama
Hej, jestem i czytam po tajniacku, ale mam sporo roboty więc nie dam rady poodpisywać. Szymek po drugiej dwace ospy śpi już 2h, ciekawa jestem czy tym razem uda się bez skutków ubocznych... wątpię.

A co do drzemek to Szymek czasem śpi dwa razy (po 1-1,5h), a czasem raz (2-2,5h), zależy jak się dzień ułoży... choć ostatnio częściej ma dwie drzemki - koło 10 i koło 14. W nocy śpi 11 h. Najczęściej 20:30-7:30.
 
hej!
trasiu - a to mala grandziara z Marysieńki:-) pamiętam, że Ninka też mnie tak czasem zaskakiwała; za to Leo musi być zamknięty, inaczej zrobiłby sobie krzywdę chyba; jest zupełnie inny, niż jego siostra - wszędzie wlezie, wszystko musi pomacać, wyciągnąć, na wszystko wleźć; dziś wlazł na stolik edukacyjny stojący pod parapetem w pokoju dziecięcym - stał sobie na stoliku i zadzierał nogę na parapet:no:zero strachu; a tylko na chwilę został sam - zresztą był w swoim pokoju przecież; pobudkę zrobił znów przed 6 - wymiękam już z nim:/ jak można wstawać skoro ciemno na dworze jeszcze, doprawdy nie rozumiem...

wczoraj na spacerze spotkaliśmy rówieśnika Leosia, ale był znacznie mniejszy (byłam pewna, że ma rok, nie więcej); za to jaki ancymon sprawny ruchowo - kopał piłkę jak stary! i tak się szykował do tego fajnie - cofał, nabierał rozmachu i koooop! z Leo - mimo zobowiązującego imienia - żaden Messi chyba nie będzie:-Dwidzę, że trzeba go nauczyć po co jest piłka, bo w zestawieniu z takim szkrabem wypada wręcz dziewczęco;-)

fajnie, że się spotkałyście - martadelka i katamisz:tak:

z porannego spaceru nic nam nie wyszło, bo padało; chyba się przejaśnia, to mam nadzieję na spacer poobiedni chociaż;
Leo zasnął dziś na stojąco - oparł się rączkami (łokciami) o sofę, przytulił głową i kimnął; bo przecież nie można się położyć w normalny sposób - nie, trzeba mieć wszystko na oku i potem dosłownie padać ze zmęczenia;-)pewnie za niedługo wstanie, ide zatem krupnik podgrzewać...
 
Asinka85 - a mi się wydawało że u Ciebie to na bank Lokatorka :tak:
Traschka - Młoda ma jeszcze końcówkę 62, ale i parę rzeczy 0-3 :szok: - ale tak co do zasady myślę rozwojowo o 74 :laugh2: - wszystko od firmy zależy. Ogólnie ma w czym chodzić, ale na perełki odzieżowe jestem b. chętna.
Martadelka - no jakoś niefajnie u mnie ale po dniu paniki zaczynam się ogarniać, spychacz - a najlepiej buldożer na niektórych - by mi się przydał.
Doris :- ) - focie będę porządkować, a co do kataru to laryngolog powiedział, że może być od zębów :szok:, a pediatra potwierdziła. Edi Ja - Zołzy też tak ma - mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłym tygodniu A tak wogole będę się wbijac NFZetowo na badania słuchu Młodej. Cieszę się, że możecie zrezygnowąc z Klubiku no i że optymistycznie zaczęłaś postrzegać powrót do pracy. Ciekawe jak tam Mrsmoon ?
 
Ostatnia edycja:
andariel no fakt, że Marysia z tych spokojnych i ostroznych dzieci. Co bardzo cieszy mamusię, bo ona sama na wszystko uważa. Biegając nie potyka się o nic, powolutku przekracza wszystkie przeszkody.
 
forever dziś mam dostać zwrot ubranek, nie mogę się doczekać żeby zacząć je przeglądać! Kolezanka też nie ubiera na różowo, a córę ma ze stycznia więc jest spora szansa, że wśród jej rzeczy znajde kilka fajnych dla mojego malucha. Bo powiedziała, że da mi wszystko, co miała. Piątego dziecka nie planuje:-D

Ironia może o dziewczynę poszło??
 
przede wszystkim &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& mocno trzymam od rana za mamę Madzioolki

po dzisiejszym przed południu - nie chce mieć więcej dzieci!!! nie wiem co wstąpiło w Mateusza ale jakiś duch nieczysty w niego wstąpił, tylko ręce, mama i mama a jak go chciałam przebrać/przewinąć/ postawić na nogi to ryk - dosłownie nie płacz tylko ryk, przypomne, ze obudził sie ok 6.20 i tylko leżał do ok 7 a potem pełną parą dokazywanie...
mam po prostu dość nawet zupy nie mogłam przy nim dokończyć bo wył przy nodze...
też ma od wczoraj lekki katar i zastanawiam sie czy nie od zębów!?

Martadelka widzisz nie miałam wczoraj o czy pisać to dzisiaj Mati nadrobił:baffled:
Fajnie że udało wam sie spotkać, myślę, ze wiosną i ja do was dołączę :-) a moze jesień bedzie ciepła i jeszcze sie uda teraz :-)
nie bój sie dentysty, ja go lubie :-)
Asinka hahaha ja sie za dziecka też z wszystkimi kumplowałam a ponoć najbardziej z chłopakami :-D
katamisz zdrówka dla Gracki :-)
Mamo Matiego u nas też było szaro a teraz pięknie, teraz to juz chyba taka pogoda przeważnie...
Agata &&&&&&& żeby jednak Ania była, a jak chłopak to jeszcze ci trochę imion staropolskich zostało ;-)
Asinka zamienisz sie na Tymka na tydzień ;-) przynajmniej bym sie wyspała ;-) <żart>
Mateusz ma jedną drzemkę ok 2 godzinną +/- i śpi od 20.30-7.30 też +/-
Doris super, ze Ci praca (oddział) odpowiada :-) no i sprawa z klubikiem sie sama rozwiązała :-) dla wszystkich to będzie najlepsze wyjście, i rodzice twoi sie poczują potrzebni i nie będą tak przemęczeni i wy sie pozmieniacie pewnie i małolaty pomogą troche :-) no super i kasa wam zostanie w portfelu za klubik :-)
Ironia ale masz fajnego synka tak super sie przystosować :-) a tata pewnie zadowolony ze synuś taki grzeczny :-)
Traschka pewnie że Marysia zachwycona w końcu nikt jej nie zabraniał :-D Mati jak wstanie a ja jeszcze leżę (teraz na L4) to albo wyciąga moje ciuchy po otworzeniu ciężkiej przesuwnej szafy oczywiście i przynosi mi spodnie albo swoja komodę i przynosi mi swoje ciuszki - to znak ubieramy sie i wstajemy :-)
A parapet już o mały włos też nie zaliczył...
Silva, zeby było dobrze &&&&&&&&&&&
Adariel mój łobuz to sie niczego nie boi, przewróci sie to wstanie otrzepie sie i idzie dalej nawet nie zapłacze, no ale cóż ma to ponoć po mnie ;-)
 
co do kataru to laryngolog powiedział, że może być od zębów :szok:, a pediatra potwierdziła. Edi Ja - Zołzy też tak ma
(...)
A tak wogole będę się wbijac NFZetowo na badania słuchu Młodej.
no to by tłumaczyło również katar Leo - już ponad tydzień wciąż wodnisty glut, a dziąsło drugiej 4 całe spuchnięte i tak jak drugie ostatnio - aż podkrwawione;
co do NFZ to nie jest łatwo - nam pediatra dał np. skierowanie do poradni słuchu (ale nie od razu - dopiero jak mu M. zaczął opisywać, że to wcześniak, że zalecono już w szpitalu itd.), ale już do ortopedy nie dał, ponieważ wg niego nie ma potrzeby kontrolować chodzącego malucha:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry