traschka
Mama Marysi
witajcie. U nas nocka w miarę, Marysia obudziła się po północy i trochę zaczęła jęczeć ale nie trwało to długo. Za to rano wstała o 6 a ja byłam tak nieprzytomna, że zasnęłam na 20 minut na dywanie
Marysia buszowała w tym czasie po całym domu, pewnie była przeszczęśliwa że może sobie pootwierać wszystkie szafki których normalnie nie może (tak, były pootwierane jak wstałam:/). Na szczęscie te naprawdę niebezpieczne mam zabezpieczone, ale wierzcie mi, że jak sie ocknęłam to mnie zmroziło... A Marysia z wielkim usmiechem na ustach szorowała obok mnie podłogę mopem wyciągniętym z łazienki. Ale mi głupio...
Asinka miło słyszeć, ze nie tylko ja mam dentystyczną fobię! A co do drzemek - WOW
naprawdę zazdroszczę, choć ja ostatnio też nie narzekam.
mamoM Marysia śpi od 8-7 rano, od tygodnia bez ani jednej pobudki:-) i w ciągu dnia jedna drzemka ok 2 godzin, zdarzają się trzy. Zwłaszcza jak leje
Agata ja za to nie mam żadnego pomysłu na męskie imię. Bo dziewczynka chyba byłaby Ania
Myśleliśmy o Jurku, ale coś mi jednak nie gra w tym imieniu. Ja bardzo chciałabym Ignasia albo Jeremiego, niestety mój M jest nieprzejednany w tym temacie.
Doris wow, ale super wam się poukładało z opieką! Przy waszym systemie pracy żłobek rzeczywiście nie jest konieczny, i w zasadzie nikt nie będzie się czuł straszliwie obciążony. Naprawdę super!
wiesz, jakoś w dalszym ciągu nie czuję takiej ekscytacji ciążą jak ostatnio. Ogromnie się cieszę, ale nie mam ochoty na zaczytywanie się w ciążowych problemach. Czuję sie dzięki temu duzo spokojniej niż w pierwszej ciąży. Wtedy stale czytałam o stratach, o bólach, szpitalach, niebezpieczeństwach... człowiek od razu zaczyna szukać u siebie dziwnych symptomów. Teraz jestem całkiem spokojna. Na styczniówki w ogóle nie zaglądam, nie mam ochoty. Wolę tu być z wami
A 25 tydzień... no faktycznie. Niebawem zacznę siódmy miesiąc
Czuję się świetnie. Niestety wymioty cały czas mi się zdarzają co kilka dni. Wyjątkowo oblesna kupa Marysi źle na mnie wpływa.
Mam nadzieje, że Marysia tylko wzrost po tatusiu odziedziczy, bo jesli wagę też to będzie jej daleko do modelki
Ironia no to macie wesoło
Fantastycznie czytać, że Benio tak łądnie zaadaptował się w żłobku.
Madzioolka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Marysia buszowała w tym czasie po całym domu, pewnie była przeszczęśliwa że może sobie pootwierać wszystkie szafki których normalnie nie może (tak, były pootwierane jak wstałam:/). Na szczęscie te naprawdę niebezpieczne mam zabezpieczone, ale wierzcie mi, że jak sie ocknęłam to mnie zmroziło... A Marysia z wielkim usmiechem na ustach szorowała obok mnie podłogę mopem wyciągniętym z łazienki. Ale mi głupio...Asinka miło słyszeć, ze nie tylko ja mam dentystyczną fobię! A co do drzemek - WOW
naprawdę zazdroszczę, choć ja ostatnio też nie narzekam. mamoM Marysia śpi od 8-7 rano, od tygodnia bez ani jednej pobudki:-) i w ciągu dnia jedna drzemka ok 2 godzin, zdarzają się trzy. Zwłaszcza jak leje
Agata ja za to nie mam żadnego pomysłu na męskie imię. Bo dziewczynka chyba byłaby Ania
Myśleliśmy o Jurku, ale coś mi jednak nie gra w tym imieniu. Ja bardzo chciałabym Ignasia albo Jeremiego, niestety mój M jest nieprzejednany w tym temacie.Doris wow, ale super wam się poukładało z opieką! Przy waszym systemie pracy żłobek rzeczywiście nie jest konieczny, i w zasadzie nikt nie będzie się czuł straszliwie obciążony. Naprawdę super!
wiesz, jakoś w dalszym ciągu nie czuję takiej ekscytacji ciążą jak ostatnio. Ogromnie się cieszę, ale nie mam ochoty na zaczytywanie się w ciążowych problemach. Czuję sie dzięki temu duzo spokojniej niż w pierwszej ciąży. Wtedy stale czytałam o stratach, o bólach, szpitalach, niebezpieczeństwach... człowiek od razu zaczyna szukać u siebie dziwnych symptomów. Teraz jestem całkiem spokojna. Na styczniówki w ogóle nie zaglądam, nie mam ochoty. Wolę tu być z wami
Czuję się świetnie. Niestety wymioty cały czas mi się zdarzają co kilka dni. Wyjątkowo oblesna kupa Marysi źle na mnie wpływa. Mam nadzieje, że Marysia tylko wzrost po tatusiu odziedziczy, bo jesli wagę też to będzie jej daleko do modelki

Ironia no to macie wesoło
Madzioolka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
zero strachu; a tylko na chwilę został sam - zresztą był w swoim pokoju przecież; pobudkę zrobił znów przed 6 - wymiękam już z nim:/ jak można wstawać skoro ciemno na dworze jeszcze, doprawdy nie rozumiem...
- wszystko od firmy zależy. Ogólnie ma w czym chodzić, ale na perełki odzieżowe jestem b. chętna.

