reklama

Czerwiec 2011

Traschka to daj przepis na kulinarny :-)
co do ubranek: śpiochów, pajacyków to ja ci je moge po prostu pożyczyć, zostawiałam właśnie takie ciuszki bo mama duzo uniseksów i chciałabym zostawić dla ew. drugiego bobo ;-) jak będzie no i przyjaciółce obiecałam ze jak będzie w ciąży to jej pożyczę (jeszcze nie jest ale pracuja nad tym ;-))
więc mogę ci je pożyczyć po prostu. Jak pojedziesz do Raciborza to wstąpisz i sobie przejrzysz - miałam dużo nowych dla Mateusza ale też dostałam ileś po kimś.
forever to miałaś szczeście -fakt, mój tato wstąpił teraz do lidla w Rybniku i sweterek mam (Mati dostanie od nich na mikołaja) ale termometrów brak :-(
dzieki za wiadomości od Madzioolki - superowe :-) dalej trzymam kciuki, zeby wszystko było ok &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Adariel czekam na zdj młodej damy i panicza w takim razie :-)
 
reklama
Andariel - no nie wiem jak z tymi butkami :eek: A jesli Młoda nie zaakceptuje to kto weźmie 18 ? :cool:
No i właśnie płaszczykowe poły przeszkadzają :baffled:
No a teraz wyspany L. imprezę Wam zrobi .... ;-)
Kati83 - faktycznie zdziwiona jestem, ale może dlatego, że ten sklep w takiej bardziej pośledniej i mało dzieciowej okolicy był - akurat tak mi pasowało. Emeryckie sępy stały przy damskich rzeczach - piszę sępy bo się czasem zastanawiam czy na handel nie kupują :eek: A sweterek w jakim kolorze ?
 
a ja podczas drzemki Matiego sie przespałąm, pierwszy raz od nie wiem kiedy nawet.... bo zazwyczaj nie spie w dzień, ale chyba zaczne

forever jak to Młoda nie zaakceptujebutków? to ona juz wybiera w czym bedzie chodzic a w czym nie???
fajne ze zakupy sie udały, jednak sie skusiłas na termometr?
dzieki za info od Madzioolki, super ze poszło ok, ściskam dalej &&&&&&

kati
uuuu to moze jakis mniejszy sklep u ciebie albo mniej towaru przywiezli skoro nic nie udało ci sie zakupic? ja to lidla mam dosc daleko wiec nawet nie licze ze pojade i cos kupie - a spodobały mi sie te sweterki, bluzy z uszkami i myslałam o dresiku, ale chyba nic z tego nie wyjdzie....

traschka jak Marysi smakowała zupka?

andariel to Leo sobie pospał, Mati dzis prawie 2 godziny

ironia super ze Benio ładnie zjadł i poszedł spac

A Mati zjadł obiad i tańcuje :-):-)
z jego dzisiejszych osiagnięć to tylko napisze ze stłukł mi kubek od kompletu, ale sama jestem sobie winna bo sama mu go dałam wczoraj

Z wczorajszego spaceru, przed 9 byłam na małych zakupach z Matim, spotkalismy babke która niedaleko nas mieszka, a ona do mnie: "Tak go pani meczy od samego rana..."
Nosz... Myslałąm ze mnie cos strzeli, czy spacery z rana z dzieckiem to męczenie....
 
forever, mam tylko to co sama kupiłam w pierwszej ciąży, bo masę ubrań dostałam od brata. Ale teraz bratowa też w ciąży i ubranka będą im potrzebne. A ponieważ wszystko z ubranek miałam, to kupowałam głównie to, co mi się naprawdę podobało. NIekoniecznie chłopięcego:-D
Znalazłam w paczce nasz śliczny sweterek 68, leciutką sukieneczkę-tunikę 68 i ładną koszulkę z kotkiem 68 albo 74. To z tych nieróżówych:) Jakbyś chciała to mogę zrobić zdjęcia i ci rpzesłać na maila.
A ja ubieram czerwony płaszczyk i na plac zabaw, bo my na placu jesteśmy zawsze:) nie ma spaceru żeby tam nie iść. Ma teraz sporo kurtek i bluz więc wszystkiego uzywam zamiennie.
Marysia swoje pierwsze prawdziwe butki miała 18 z elefanten. POchodziła w nich ze 3 miesiące więc nawet nieźle:-D

kati dziękuję ci pięknie za propozycję:) Ja będę troszkę rzeczy kupować, ale z racji ograniczonych funduszy tylko w lumpkach, allegro i przeceny. Z samej zasady uwazam, że ceny w sklepach są jakieś nienormalne. jak można chcieć za jedno body 30zł, przecież tego trzeba mieć na pęczki w każdym rozmiarze! Nie mówiąc o pajacach, spodniach, bluzach, kombinezonie. A ceny jak dla dorosłych!!! Nie wiem kto robi wyprawkę w sklepie.

mamoM uwielbiam takie miłe zagadujące sąsiadki. Jestem bardzo cierpliwa, ale na takie gadanie ostatnio zawsze odszczekuję chamsko, od razu drgawek dostaje. Dziś też usłyszałam jak schodziłam z Marysią na spacer "a co to mała bez czapki"? A co ją to obchodzi??? Akurat czapkę zamierzałam założyć na dole w wózku, bo na korytarzu gorąco. A zewnątrz rano 10 stopni, przecież wiadomo że założę czapkę. Ja pierniczę, jak można się tak wtrącać do wszystkiego? Niestety w mojej dzielnicy mieszkają niemal sami starsi ludzie, którzy krytykują wszystko. Ale niektórzy już mnie trochę znają i nie podchodzą:-D

andariel a poza kolorem soczewica się różni w smaku? ja kiedyś dostałam strasznej alergii i podejrzewam żółtą, po czerwonej i zielonej nic mi nie było. Ale czy to możliwe, że uczula mnie tak bardzo tylko żółta? A uczula ostro, bo wylądaowałam wtedy w szpitalu na sterydach...
 
trasia - ojej!:szok: a wiesz, że ja nawet nie wiedziałam, że jest jeszcze soczewica żółta:zawstydzona/y: wiem tylko o czerwonej, zielonej i brązowej:-Dpojęcia nie mam, szczerze mówiąc, czy akurat jeden rodzaj może powodować takie reakcje, a inny nie - wydaje mi się, że to jedno i to samo..?
forever - Leo czasem śpi po 3 godz. i jest ok - grunt, by 2 drzemek nie miał, bo wtedy o 22 ciężko go położyć do spania; gorzej, że Ninka po 16 padła dopiero; i to padła tak, że nie było opcji, by jej przeszkodzić; a tu już jest ryzyko, że wieczorem będzie gadka pt. "chce mi się pić, chce mi się siusiać, chce mi się coś tam, coś tam" bo panna będzie zbyt wyspana; za ok. godzinę muszę ją siłą obudzić, innej opcji nie widzę...

mamoMATIEGO - jak ja kocham takie bystre sąsiadeczki:no: moja (mieszka vis a vis) zawsze gdy po coś do nas wchodzi, rzuca tekstem: o rany, na bosaka po domu??? nie zmarzną dzieciaczki??? a my generalnie boso śmigamy, dzieciaki tak samo; ostatnio zdążyłam zjechać windą na dół z wózkiem i dzieciakami, natknęłam się na p. sąsiadkę, a ta do mnie z wielkimi oczami: ale tam jest zimno - chyba nie wyjdzie pani z nim bez czapki???? dodam, że czapkę ze sobą noszę i w zależności od konieczności nakładam małemu na dworze, bo w windzie zdążyłby ją z 10 razy zedrzeć z łeptyny; noż kurde:wściekła/y: ciekawe co sobie pomyślała usłyszawszy (od mojej gaduły Ninki, oczywiście) że Leo stłukł nochala i w szpitalu byliśmy:sorry:i kurde co to ma być - wtykanie nosa w nieswoje sprawy? jedni mają poczucie dbania o dzieci poprzez szczepienia, a inni (jak ja) poprzez dietę, spacery, nie przegrzewanie - czy to tak trudno ogarnąć?
 
mama MATIEGO - gonić sąsiadkę :tak: a co do butków dla Młodej to może się wyraziłam mało precyzyjnie :sorry:, chodzi mi o to że Młodej Damie może być niewygodnie chodzić - kwestia dotyczy gł. butków zimowych czy kaloszy - będzie ciągnąć nogi czy też się w nich topić - w kaloszach rozmiar 20 noga Jej się topi i lata no i są po prostu za wysokie jak na wzrost Calineczki, dlatego muszę krótkie kalosze kupić - myślę, że będzie to problem tego roku, na przyszłą zimę będzie wielkości tegorocznych Roczniaków :-D
Traschka - bardzo poproszę o fotki w wolnej chwili :-p Faktycznie ceny są nienormalne, ja polowałam na przeceny i na Allegro no i mi się nieco nazbierało przez to :sorry: Ja też postrzelam foty i przemailuję bo jak zrozumiałam potrzebująca jesteś :happy: Ja drugiego dziecka nie planuję :no: więc z przyjemnością się pozbędę.
Andariel - święte słowa :tak: Czapka tak ale nie w windzie, szczepienia nie. W sumie się cieszę, że się za bardzo nie kumpluję z sąsiadami.
 
traschka u mnie w poblizu tez starsi, zazwyczaj nie komentuja ale ta jakos wczoraj chyba nie wytrzymała bo codziennie nas widuje raniutko i wieczorem, kiedys jak rok temu jesienia tez jedna próbowała kilka razy "zwracac" mi delikatnie uwage ze pogod nie jest na spacery, ale delikatnie ale dobitnie jej powiedziałam ze wcale nie jest zimno, nie wieje i nie pada wiec jak najbardziej spacer jest ok, zeby dziecko sie dotleniło i hartowało

co do ubranek, to tez nie wyobrazam sobie zakupów w sklepach, ja wszystko na poczatek (no i tak zostało) kupowałam na allegro w duzych ilosciach, niestety praktycznie nikt mi nic nie pozyczył, wiec wszystko mam swoje i trzymam na przyszłość lub dla siostry jak by u niej sie cos pojawiło
tylko ja to mam same tradycyjne body, spioszki, pajacyki...
 
mamoMATIEGO ja tam uważam, że jak wieje (byle nie 100km /h) czy trochę pada, też nie trzeba siedzieć w domu - są folie do wózków, kalosze itd. Przyznam, że jak zostajemy w domu z uwagi na pogodę uważaną powszechnie za "niezbyt korzystną", to wyłącznie dlatego, że ja - jako pchająca wózek - nie mam w co się ubrać...
mamy tez na osiedlu taka jedną babcię, która jak dla mnie jest wzorem hardcorowcem - pamiętam zaspy na 1m w górę, brak dróżki do przejazdu wózkiem i owa panią, dzielnie przebijającą się przez to wszystko z wózkiem głębokim; pani w zimie chadzała w kombinezonie (takim jak dziecięcy, tylko w odpowiednim rozmiarze) i heja na spacer z wnuczką; podziwiałam ją przez okno kuchenne:-Dale była też przedmiotem żarcików osiedlowych - w stylu, że psa na dwór żal wypuszczać, a babcia z Tosią na horyzoncie majaczy;-)
 
reklama
Ej, wyszło, że ja jakaś strasznie napalona na tą płeć dziecka :zawstydzona/y: a tak nie jest...
A z niemiłych sytuacji dzisiaj, to poszłam wykupić receptę z dowcipną luteiną, a babka mi mówi, że lekarka mi wypisała 100% płatne :szok: i zamiast 3,20 zapłaciłam za jedno opakowanie 29 zł :wściekła/y: Jakaś potrzepana ta lekarka wczoraj była...
MamaM słabią takie babki ze swoimi tekstami, ale najlepiej jednym uchem wpuścić, a drugim wypuścić. Ja jeszcze takich sytuacji nie miałam, ale u mnie dużo młodych na osiedlu, więc chyba dlatego.
Zaraz się muszę za bigos zabrać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry