reklama

Czerwiec 2011

Martadelka :szok::szok::szok: co ty piszesz!!!!!!!!
Ja pierdziu oni są pier*dolnięci i to porządnie!
Ja bym chyba nie wytrzymała i kłótnie zrobiła na całego i albo sie stosują do zasad waszych albo zabierzecie Emi (na razie nie mów dokąd) Emilka jest coraz mądrzejsza i pokaże a za niedługo i powie dokładnie co dziadkowie robią.
Moja teściowa ma wyjaśnione że my nie chcemy, żeby (tak jak starszym wnukom) kupowała żelki, batoniki i chipsy!!! i się na razie stosuje. Może mu kupić owoce, nawet dać kostke gorzkiej czekolady, ale jedną, dwie na tydzień.
Współczuje Ci kochana i życzę dużo siły.
A nie pisałaś jak zareagowali na to że babcia i siostra się bedą Emilką opiekować?
Tusen prezenty już kupujesz? I to dla całej rodziny?
My tylko kupujemy dla rodziców i brata mojego, dla nas i symbolicznie teściom jakieś winko. A no i chrześniaczkom naszym, ale to wszystko.

A tak wogóle dostałam @ i czuje się tak:baffled::errr::oo: i mam seksualne podejscie do pracy a jej mnóstwo...
 
reklama
tusen prezenty konkretne czy symboliczne?
kati dzięki:* mi pomału brakuje słów, naprawdę... Co z tego, że ja mówię, co??? Najgorsze jest to, że Oni nie rozumieją po, co np nie chcę, żeby Emilka jadła Danonki i dlaczego jest jej potrzebna drzemka w ciagu dnia... Mój M wykpił sie od mówienia o tym, ze Emi 2 dni u mojej babci...:baffled: i spadło to na mnie...:crazy: Teść zareagował nad wyraz radośnie (Emi mu dała wczoraj popalic- no ale skoro przyzwyczaił do noszenia na raczkach, to nie jest mi go szkoda, przykre ale prawdzwe...), teściowa, że będzie tęsknić i głupie pytania typu: Czy Emilka nie płacze jak jest u mojej babci??? Ech nie chce mi sie nawet juz o tym pisać... Fajnie, że Twoja teściowa szanuje Twoje/Wasze zdanie:tak::tak::tak: Ja nigdy nie myślałam, że tak będę miała z tesciową, nigdy. Kawały o nich były dla mnie abstrakcją, a teraz... Trzymaj sie, ja skonczyłam własnie @ a jak Twój palec? dalej taki opuchnięty?
forever jak Calineczka po nocy?

a gdzie się dubeltówka zaszyła? wiem, że co rusz to kogoś gości;-)
 
Hejka!!
Ja mam podły nastrój, ale jestem na świeżo po złych emocjach, że nie chcę mi się nawet o tym pisać...
Martadelka brak słów normalnie!! Nawet nie wiem co Ci napisać. Ja chyba bym się maksymalnie wkur**ła i zaraz im coś powiedziała i to dosadnie, że albo będą się stosować do Waszych zasad albo nie będą zajmować się Emilką. Koniec, kropka!! Bo to jest syzyfowa praca jak na razie, Ty swoje, oni swoje... Życzę duuuuuuuuuuuużo cierpliwości!! :*
 
wreszcie fajna pogoda, udało nam się pobiegac po parku. Tzn Marysi, ja byłam bardziej bierna:) Przyszła paka z ksiązeczkami dla Marysi i są cudne! Napiszę konkretniej jak je dokładnie przejrzę, na razie tylko zerknęłam.

martadelka dzizas... ja myslę że powinnaś się albo pogodzić z tą sytuacją albo ją całkowicie zmienić, bo lepiej nie będzie. Są ludzie niereformowalni do których nie trafią żadne argumenty. Gdyby teściowie mieli coś zrozumieć i się dostosowac zrobiliby to już dawno temu. A ja się obawiam, że bedzie coraz gorzej, bo przecież Emilka coraz większa coraz więcej może w ich odczuciu.
To o czym piszesz byłobyledwo do wytrzymania u dziadków, którzy rozpieszczają swoje wnuki dwa razy w miesiącu, ale co drugi dzień? Emilka coraz mądrzejsza i coraz więcej rozumie, ale tak kompletna zmiana w podejściu do wychowania w każdym dniu ni będzie na nią działać dobrze. Jak ma zrozumieć dlaczego pewne rzeczy może robić przy dziadkach a gdzie indziej nie?
Nie wsparłam cię za bardzo... ale ściskam gorąco:*

kati
dziękuję za propozycję! Gdybyś znalazła fajne body z długim rękawem na 62 i 68 to możesz mi kupić, ale takie raczej pojedyncze egzemparze:) mam dostać trochę ciuszków i nie chciałabym potem utonoąć w bodziakach:)

tusen zazdroszczę tych prezentów! ja uwielbiam kupować, wymyslać. W tym roku bedzie marnie z prezentami a jednocześnie nie mam czasu żeby tworzyć coś ręcznie. Muszę przemyśleć ten temat, chyba poczekamy na premię Marcina początkiem grudnia.

Asinka ściskam... lepiej już troszkę? Napisz co się stało to ci ulży, my skopiemy tyłki tym, którzy denerwuja kobiety w ciąży! No chyba, że to Tymek;-)
 
Martadelka - myśle, że czeka Cię rozmowa z M. ma temat rozmowy z Teściami, jak dla mnie.... I uważam, że bardzo niefajnie postąpił nie biorąc na klatę powiedzenia swoim Rodzicom o zmianie planów :baffled::no: Ja jak mi się nie chce nawet gadać z Babcią nr 2 na temat pewnych kwestii, nie mówiąc o tym, że moje dość zasadnicze stanowisko mogłby zostać, źle odebrane to wysyłam Tatę Młodej i nie ma dwóch zdań aby się migał.
Młoda dała czadu w nocy... Pierwsza taka noc... zaczeła ok. 1.30. jęczeć, kwękać.... Raz wzięłam do siebie, cyca dałam, poleżała chwilę, stwierdziłam że odłożę chwilę pospała - kwęczy i zawodzi dalej..... :baffled: Położyłam się z Nią w Krysi pokoju na sofie biorąc swoją kołdę, od strony końca, zaśnie to odłożę, wiercił się zaczęła.... Odlożyłam, poszłam do siebie - sąsiednie pokoje - słyszę "Mama mama" - mówię "Śpij jestem" - chyba zasnęła po marudzeniu, bo ja też. :baffled: Ale do jakiejś 3.30. trwała zabawa, ja rano ledwie żywa ale budzić Młodą trzeba do lekarza a Krysia śniadanie - zreszta skromne w postaci troszkę kisielu - od histerii zaczęła.... :crazy: No myślałam, że zejdę...
Podejrzewam, że może była głodna w nocy, no ale jeść nie chciała....
Odnośnie diety żłobkowej to sobie zobaczę w internecie co było a w poniedziałek jak przyjdziemy porozmawiam z pielęgniarką. Może to tylko kwestia wielkości kawałków była....
Tusenfryd18 - niestety w PL w samorządowych żłobkach nie ma opcji własnego jedzenia - Sanepid chociażby....
Byłyśmy na badaniu słuchu - jak się okazało, to nie tylko konsultacja ale czekanie 1,5 h na 30 s. badanie... :baffled: Młoda zniosła - mimo głodu i niewyspania - te dupogodziny nadzwyczaj mężnie - najpierw siedziała u Taty na kolanach, potem stała albo chodziła wokół nas, trochę buły pociumała. A wogóle czy ludzie są ślepi - czy widząc dziecko w czerwonym swtereku, dżinsach w kwiatki - nieróżowe wszakże i oczywiście :-p, granatowych kaloszkach i gęstych włosach można myśleć że to chłopiec ???? :szok: Albo w granatowym płaszczyku przecideszczowym w motylki - szara czapka i szalik, kaloszki jw ?????
No, ale magiczne badanie wykazało, że to raczej nie nic, że się tak wyrażę mechanicznego.
 
Ostatnia edycja:
jestem :rofl2:


łeb mi pęka jeszcze nic nie jadłam i nie piłam od wczoraj :zawstydzona/y: zaraz przyjedzie obiad a ja ogarniam co sie da bo misiek przywiezie mi beneczka po 14 :-D


beni jeszcze wczoraj zwymiotowal biedulek o 23 tata sie nim zajal a ja tak padnieta bylam ze chcialam wstac i nie moglam nogą nawet ruszyc --- tylko krzyknelam czy bardzo sie zazygał i czy chce michał pomocy bo nornalnie nie byłam zdolna nawet sie ruszy c :zawstydzona/y::zawstydzona/y:


na szczescie moje dziecko juz wie jak sie wymiotuje i sie przekreca na boczek ;-)


musze pozamykac niektore biezace projekty, zasiasc do pisania i słownika, i ...przygotować sie na poniedziałek bo ide do nowej pracy :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:


wy to macie jakieś magiczne kciuki ! :tak::tak:
 
Mati śpi, wyszalał sie z dziadkami bo własnie odjechali ode nas...

martadelka współczuje ci sytuacji bardzo, bardzo :-( i tulam mocno :*
to naprawde nie do przyjecia jak oni tak staraja sie narzucic "wychowanie" Emilki, dziewczyny maja racje ze z czasem bedzie coraz gorzej i Emilka bedzie poprostu sie buntowac wam rodzicom bo czemu nie bedzie mogła robic w domu czegos co u dziadków jest normą...
chyba musicie powaznie pomyslec o jakis rozwiazaniu bo skoro oni tacy niereformowalni to lekko nie bedzie...
a twoja siostra pracuje, uczy sie? nie moglaby sie Emilka zajmowac kazdego dnia?

asinka co to za zły nastrój?

kati witaj w klubie z @ jak ja nie lubie @ jestem wtedy taka rozdrazniona :baffled: i bez siły...

traschka fajnie ze udało wam sie wyjsc na spacer i pobiegac (Marysia) i zaczerpnąć swiezego powietrza (ty)
no i zazdroszcze pogody, u nas nadal bardzo wieje i zal mi Matiego wyciagać na to wiatrzycho, ale z drugiej strony od poniedziałku gnijemy w domu i bardzo mi z tym źle...

tusen powodzenia w wybieraniu i kupowaniu prezentów :-)
u nas w tym roku chyba symbolicznie, nawet sobie tylko cos drobnego kupujemy, albo wcale, rodzicom tez symbolicznie i to tylko jednym, oczywiscie powód - kasa a raczej jej brak :baffled:

edit

forever współczuje nocnych przebojów, wiem ze to nic miłego...

ironia super, super z ta nowa praca :-) ciesze sie bardzo ze ci sie udało
 
Ostatnia edycja:
Trasiu muszę zjeść jabłko, żeby się uspokoić i opowiedzieć wszystko... A w Czechowicach też jest fajny komis i bardzo tanie ubranka, więc jak będziesz chciała, to możemy tam razem podskoczyć :-)
 
reklama
asinka jakie złe emocje? co się stało...? bo brzmi to niefajnie...
trasiu masz rację... nie inaczej: albo zmienić albo się pogodzić (czyt przestać narzekać:baffled:). A wiem, że tego teraz nie zmienię, to się zamykam. I wsparłaś:tak: super, że książeczki przyszły, to czekamy na recenzje:tak:
forever ja juz nawet nie podejmę tego tematu z M (powiedzenie o 2 dniach u babci), szczerze i bez bicia: nie chce mi się, wiem, że będzie z tego większa czy mniejsza awantura a ja mam dosyć... Poza kiepską nocą z Młodą ok? Nie wymiotowała już?
ironia po pierwsze: zjedź coś kobieto!, po drugie::laugh2::laugh2::laugh2: (praca), to się nazywa mieć tempo:tak:
mamoM dzięki:*
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry