forever_young
Niemłoda mama Młodej
Martadelka - z Młodą ok prócz tego, że nie je tyle co zwykle no i cyrkuje jak rano. Bałam się, że nie zniesie tego czekania w przychodni i walnie jakiegoś focha i nas wtedy szybciej przyjmą.
A tu nic....
Wiesz, moim zdaniem nie powinnaś dusić tego w sobie tylko po prostu porozmawiać o tym co dają Teściowe Emi - nawet nie oczekując efektu - aby wskazać, że jest problem. Ja jestem taka, że jak nie mówię o problemie codziennie tylko raz to nie znaczy, że go nie ma. To jak zamierzasz załatwić kwestię 2 dni u Twojej Babci ?
A tu nic....Wiesz, moim zdaniem nie powinnaś dusić tego w sobie tylko po prostu porozmawiać o tym co dają Teściowe Emi - nawet nie oczekując efektu - aby wskazać, że jest problem. Ja jestem taka, że jak nie mówię o problemie codziennie tylko raz to nie znaczy, że go nie ma. To jak zamierzasz załatwić kwestię 2 dni u Twojej Babci ?
Biedna Młoda... I Ty po takiej nocy.
my dajemy od czasu do czasu danonka mlodemu ale to nasz wybór, gdyby ktos np chciał go faszerowac czyms czego nie chcemy oj to chyba bym zabiła 
a na mój wczorajszy wyrzut, że mama chciała dać Danonka, powiedział: I co by sie takiego stało, jakby zjadła jednego Danonka? hmm no niby nic...
więc przyjeżdżała do mojej babci raz w tyg i zajmowały się Emi, teraz są 2dni bo jakoś muszę zmniejszyć szkodliwość teściów
a siostrze i tak daję symbolicznego grosika