reklama

Czerwiec 2011

Cześć, ale smutno u nas na forum się zrobiło:(

Aestima - oby wszystko poszło w dobrą stronę - szybki powrót do domu i zero operacji!
Trasia - cieszę się, że kryzys zażegnany. Powodzenia w sprawach sercowych i zawodowych;)
Asinka - fajnie, że coś ruszyło z wagą:)

A ja już dziś lepiej, to zwykła infekcja więc obyło się bez leków. Czosnek, maliny, czarny bez, dużo wody i jakoś żyję:)
 
reklama
hej

moj maz widzac moj stan psychiczny pozyczyl od brata przyczepke campingowa i w pon jedziemy na kilka dni nad jezioro....

trasia &&&& za was:) dobrze,że juz troche lepiej i bedzie powoli lepiej, dacie rade:)
asinka super,że mała przybiera
sylvia zdrowiej:)
 
Silva bo Ty twarda sztuka jesteś, byle infekcja Cię nie pokona:-D


ja już dziś zaliczyłam kłótnię z M... czasem myślę, że kobiety i mężczyźni to tak różne planety, że nie powinni usiłować żyć na jednej:sorry2:w każdym razie ciśnienie podniesione w sposób naturalny:-pi ten sam wniosek co zawsze w takich chwilach: muszę wreszcie zacząć jeździć...
 
Hejka.
Podczytuję regularnie, ale jakoś niesporo mi się wbić w klimat ze swoimi problemami najpierw działkowymi a teraz samochodowymi - pod hasłem czas i kasa oczywiście..... :wściekła/y:Jako matka teraz działam mniej.
Jakoś nie mogę ogarnąć kwestii zdrowia Miesia - tak mentalnie - b. długo stawiana diagnoza a teraz jeszcze tona antybiotyków i obserwacja. Zbyt trudne to dla mnie i coraz bardziej się zastanawiam nad lekarzami, leczeniem itp. Oczywiście życzę aby los się odmienił.
Traschka - dobrze, że pogadaliście z M. i bomba nie wybuchła. Super że wracasz do aktywności i los Ci sprzyja choćby z tą salą. Kiedy kursy a potem morze. My jedziemy z Babcią nr 2.... :baffled:
Po tygodniu bez Młodej jestem zmęczona z przyczyn zawodowo - towarzyskich. Nie wiem jak dam radę ogarnąć to wszystko co mam w planie. :no:
Ironia - cuda do naklejania, naszywania itp. www.podpisane.pl
Wszystkich Chorym zdrowia :happy2:
 
Silva bo Ty twarda sztuka jesteś, byle infekcja Cię nie pokona:-D
:-D:-D:-D


hej!
u mnie brak weny do pisania, jakoś mi źle, mam lekki dysonans po wczorajszych urodzinach Emi, ja już nie mam siły do ścierania się, 'walki' z teściową o moje (i M choć o mnie tu chodzi najbardziej) wychowanie Emi...:-(:-(:-( w sobotę wielka kłótnia z M... czuję się samotnie... moich rodziców znowu nie było na urodzinach Emi (na roczku też nie byli...):-(

Aestima cały czas myślę o Miesiu!!!
trasiu dla Ciebie ogromna buźka CMOK!!! silna babka Jesteś:tak: oby z M było już tylko lepiej!!! wklej jakieś fotki Szymka i Marysi:tak:
marta udanego campingu! to Ci Mąż niespodziankę zrobił:tak: nabierz sił i energii!
andariel wiem o czym piszesz! absolutnie się z Tobą zgadzam! jak dzisiaj nastroje?
forever hej! trochę Cię nie było, szkoda że u Ciebie problemowo, to jaką 'ekipą' jedziecie nad morze i gdzie?
no i apel po raz kolejny do Silvy: proszę o zdjęcie z fb - chcę zobaczyć Twój brzucholek!:-)
 
Ostatnia edycja:
martadelko - nie chcę byś się rozczarowała w kwestii tej foty Silvy z fb - napiszę zatem, że brzuszka na niej i tak nie widać, tak się Silva zakamuflowała;-) to widzę, że Ty zaliczyłaś kłótnię w sob., a ja w niedz.:sorry2: co do rodziców Twoich to wiedziałaś, że ich nie będzie czy się ich spodziewałaś, a tu taka przykra niespodzianka?

forever no właśnie, gdzie nad morze? Ktoś do Kołobrzegu może się wybiera w sierpniu? Co do refleksji w temacie Miesia to mam podobnie - w głowie się nie mieści...
 
martadelka - cieszę się, że w końcu coś więcej napisałaś, ale wcale nie cieszy mnie to co napisałaś:( myślę, że wiem co czujesz, bo mimo iż nie jestem zależna od teściów to i tak wiem co by było gdybym była, jeden dzień teściowej u mnie, a ja jestem rozbita przez kilka dni... tak mamy skrajne podejście do wychowania, że aż trudno to opisać... a ona sobie nic nie robi z tego, że to ja jestem matką i ja wiem co jest dla mojego dziecka najlepsze i że to ja decyduję jak je wychować... szkoda gadać... a po środku tego wszystkiego mój M. który nie bardzo wie jak się zachwać...

szkoda, że nie masz wsparcia od swoich rodziców:(

ps. zdjęcie brzuszka - dziś wieczoram, obiecuję:)
 
martadelko - nie chcę byś się rozczarowała w kwestii tej foty Silvy z fb - napiszę zatem, że brzuszka na niej i tak nie widać, tak się Silva zakamuflowała;-) to widzę, że Ty zaliczyłaś kłótnię w sob., a ja w niedz.:sorry2: co do rodziców Twoich to wiedziałaś, że ich nie będzie czy się ich spodziewałaś, a tu taka przykra niespodzianka?

e tam! nawet palec u nogi Silvy mnie zadowoli:-D

kłótnia na szczęscie w miarę szybko zakończona ale mocna wymiana zdań... czy tak zawsze będzie? może lepiej zamknąć się i przełykać wszystko...? tylko kurna ja nie umiem się zamknąć, olać... masz sposób??? aha wiedziałam, że moich rodziców nie będzie ale i tak niefajnie mi na serduchu... nie mogli poświęcić choćby godziny??? tak rzadko widzą Emi...
Silva no właśnie o to wszystko się rozchodzi, że to my jesteśmy najlepszymi mamami dla naszych dzieci - czemu teściowe tego nie rozumieją...? cały czas mam nadzieję, że ja taka nie będę...:dry: jak obietnica to obietnica:tak::-) jak Ty się czujesz???
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martadelka - oj bardzo niefajnie i dlaczego tak niefajnie z Twoimi Rodzicami.... :baffled:
Co do sporów z panami to głupio może mi tak, ale jakoś zawsze Tata Młodej moją stronę trzymał w relacjach z Babciami. Swoją Mamę ocenia bardziej krytycznie niż ja - przez sytuacje jaka się wytworzyła się ze swoimi opiniami nie kryję, wie też że z moją mam beczkę soli. Jak Babcia nr 2 coś marudziła w temacie szczepień to przeprowadził pogawędkę, plus w ciężych tematach jak ja coś chce też po kilku przypomieniach zadzwoni. Jak asystowanie na wyjeździe.
Młoda się inaczej zachowuje przy mojej Mamie - rozwiązaniem jest, że albo ja albo Ona zajmuje się Krysią.
My do tej mety co rok temu czyli 3Miasto ostatni tydzień sierpnia, z Babcią nr 2.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry