Silva
Mamusia Szymusia
Hej!
Forever - niefajnie z tą pensją...
Andriel - a to dranie! Ja się raz nacięłam na oszusta tanich pampersów niestety i 120 zł poszło się...
Martadelka - odespałaś coś?
Ironia - no kiepsko z tym fajkiem. Sama paliłam więc mam dużo tolerancji, ale uważam, że jeśli już nie może się powstrzymać pracując z dziećmi, to niech się odświeży potem porządnie!
Doris - fajnie Wam
widziałam fotki na fb!
eZoja - kopę lat...
majqa - podziwiam Cię, zawsze marzyłam mieć dużo dzieci, ale chyba trzeba mieć duuużo cierpliwości...
A ja właśnie odnośnie cierpliwości to w końcówce ciąży bardzo mi jej brakuje... Ale trzymam się dzielnie. A moja sąsiadka wczoraj w reakcji na agresję jej synka w stosunku do mojego Szymka zdzieliła go po rączkach - nie popieram! I potem się dziwić, że dziecko tak reaguje....
Z dobrych wieści to wyleczyłam wysypkę Szymka na pupie - zmiana nocnika, 3 dni smarowania Cicaplastem B5 i po sprawie. Za to teściowa pomimo iż powtarzam milion razy, że Szymek nie jada kajzerek (nie potwierdziłam jeszcze alergii na drożdże), dała mu pół, bo "tak mu smakowała" i go wysypało na brzuszku dla odmiany. Zabiję!!!
W dodatku w niedzielę zwalił sobie metalowy fotel na nogę i pękł mu duży paznokieć, krew tryskała, płacz niemiłosierny i cały dzień na nóżkę kulał. Teraz ciągle o coś zawadza i krew przecieka... ale goi się więc tragedii nie ma...
No to tyle u mnie
Miłego dnia!
Forever - niefajnie z tą pensją...
Andriel - a to dranie! Ja się raz nacięłam na oszusta tanich pampersów niestety i 120 zł poszło się...
Martadelka - odespałaś coś?
Ironia - no kiepsko z tym fajkiem. Sama paliłam więc mam dużo tolerancji, ale uważam, że jeśli już nie może się powstrzymać pracując z dziećmi, to niech się odświeży potem porządnie!
Doris - fajnie Wam
eZoja - kopę lat...
majqa - podziwiam Cię, zawsze marzyłam mieć dużo dzieci, ale chyba trzeba mieć duuużo cierpliwości...
A ja właśnie odnośnie cierpliwości to w końcówce ciąży bardzo mi jej brakuje... Ale trzymam się dzielnie. A moja sąsiadka wczoraj w reakcji na agresję jej synka w stosunku do mojego Szymka zdzieliła go po rączkach - nie popieram! I potem się dziwić, że dziecko tak reaguje....
Z dobrych wieści to wyleczyłam wysypkę Szymka na pupie - zmiana nocnika, 3 dni smarowania Cicaplastem B5 i po sprawie. Za to teściowa pomimo iż powtarzam milion razy, że Szymek nie jada kajzerek (nie potwierdziłam jeszcze alergii na drożdże), dała mu pół, bo "tak mu smakowała" i go wysypało na brzuszku dla odmiany. Zabiję!!!
W dodatku w niedzielę zwalił sobie metalowy fotel na nogę i pękł mu duży paznokieć, krew tryskała, płacz niemiłosierny i cały dzień na nóżkę kulał. Teraz ciągle o coś zawadza i krew przecieka... ale goi się więc tragedii nie ma...
No to tyle u mnie
Miłego dnia!
ja się boję, że M jednak nie zdecyduje się na drugie dziecko... nie będę się może za bardzo rozpisywać na ten temat bo okres mam więc jeszcze bardziej drażliwa jestem a ryczeć w robocie nie chce...
a Ty już coraz bliżej do 'wyplucia' maleństwa;-):-) super, że udało Ci się wyleczyć pupę Szymka, to jaki nocnik kupiłaś? teściowa - nie komentuje
ała paznokieć...
Jakoś leci
Nie narzekam.
Biedny Szymuś z przygodami, zdrówka dla niego! I cierpliwości dla Ciebie!