Ale tematy egzystencjalne

)
Ironia, crocksy za 300 zł, też uważam, że to gruuuba przesada. Ja kupiłam w tesco z 17 chyba, bardzo fajne

Natomiast buty podstawowe kupuję skórzane, droższe , renbuta zazwyczaj. Jeżeli chodzi o buty, to na wygląd nie patrzę tylko żeby dobre jakościowo były. Czasem kupię też coś tańszego, na krótkie wyjścia - tak było z trampkami h&m- pewnie super zdrowe nie są, ale Miesio zawsze je wybiera ( więc chyba są wygodne) a mi się szalenie podobały i uważam, ze krótkie wyjście ( np samochodem do babci u której i tak chodzi boso lub w paputach) nie zaszkodzi.
Natomiast ubranka... cóż, ja lubię ładnie ubrane dziecko i tyle. Ale kupuję na all, sh, wyprzedażach... Ostatnio kilka ubranek od pl firm i projektantów, ale jeżeli spodnie kosztują 40 - 50zł ( czyli tyle co w sieciówce), są gatunkowo rewelacyjne, mięciutkie, no zupełnie inna jakość niż w sieciówce i jeszcze powstały w naszym kraju ( czyli nie płacę chińczykom, wspieram lokalny biznes)- to dla mnie bomba! Te które zakupiłam niedawno ma na tyłku co 2 dzień i jeszcze na 2 lata będą ( rozmiar mocno uniwersalny), więc nie uważam tego za burżujstwo. Jestem na etapie mniej a lepsze. Co do ładnego ubierania, to w sumie nie ubieram dziecka ładnie dla niego, nie oszukujmy się. Dla niego wygodnie a dla samej siebie ładnie. Jestem estetką i już. Zabawki... za coś wartościowego, mądrego- mogę czasem wyłożyć więcej. Ale to jednostkowe rzeczy. Jak np widzę, że Miesia coś szczególnie kręci, interesuje, to zainwestuję, ale nie na zasadzie, że inwestuję we wszystko. Ogólnie staram się by Miesio nie miał za dużo ( rodzina też się ogarnęła ). Przeraża mnie np. ciocia i wujek- kupili 2 mce temu psp dzieciom a na zakończenie roku ( 1 i 4 klasa) po tablecie. Jeżeli mieliby w domu dziecko z informatycznym zacięciem, pasją- ok, ale kupowanie tableta pierwszoklasiście tylko dlatego, że to modne... Przeraża mnie czasem to życie... Generalnie, to my tu chyba wszystkie mamy podobne, zdrowe podejście, ale na placu zabaw, ulicy faktycznie można czasem sobie popatrzeć i posłuchać ...
Ale się rozpisałam
