Anapi
Fanka BB :)
Czesc dziewczeta! Dzisiaj chcialam skorzystac z dnia wolnego i odespac, a tu juz o 9.00 mialam szkole jazdy, no ale jak sie chce prawko trzeba jezdzic. U nas pogoda cudna, sloneczko grzeje, ani jednej chmurki, temperatura dodatnia. Trzeba bedzie isc z mloda na spacerek, moze pojdziemy kaczki karmic nad staw. Obiad prawie gotowy - dzisiaj klopsiki w sosie pomidorowym, bedzie ze spaghetti.
Biedaczysko, ledwo chodził, a nie chciał się położyć, jak mu kazałam, "bo on musi wyjść z psem, nie, ja nie mogę, on wyjdzie"... Ale padł i ja z tym psem wyszłam w końcu. Kazałam mu wleźć pod prysznic gorący, ubrać się ciepło i położyłam go do łóżka. Wcześniej wziął apap, żebyśmy mogli wrócić do domu [ja nie mam prawka]. W domu dałam mu teraflu, rutinoscorbin i wit. c, napoiłam herbatką z miodem i cytryną i mi chłopak odleciał normalnie. Śpi już ponad godzinę. Jutro idzie do lekarza. Co dziwne, mnie nic nie jest, poza lekkim bólem głowy, ale to nic nowego. Chyba branie tych różnych cudów, które biorę, rzeczywiście mnie uodparnia. To dobrze, bo jakbyśmy oboje się rozłożyli, to kto by koło nas latał? ;-)