hej kobitki!
moon dobrze, że nalotu już nie ma, zaraz będzie po wszystkim! ale fajny żłobek! kurcze jak się widzi taki żłobek to od razu łatwiej podjąć decyzję

a co do placu zabaw to lipnie macie... w tym naszym przedszkolu za dużo rzeczy nie ma, ale jest ogromnyyyyyyy plac trawkowy do pobiegania, zawsze zadbany, w dzień nie chodzi, bo wiadomo, bana mamy, a wieczorami to już tam nikogo nie ma, więc brakuje mi tylko tego, że mały i tak nie ma kontaktu z rówieśnikami :/
marta madzioolka mam nadzieję, że wypad z maluchami udany
mamusia gratuluję przeprowadzki, szybko się ogarniecie!
zołzik,
andariel ja tam w ogóle ryczę przy każdej okazji, cokolwiek wiąże się z maluchem

wczoraj bo ładnie przyniósł książeczkę młodszemu kuzynowi (pomijam, że zabrał po 10 sekundach i nafukał) i chociaż nie planuję na razie żlobka to na samą myśl, że kiedyś to nastąpi ściska mnie w dołku :/ ja myślę, że musicie spróbować, Ninka może być zachwycona, a Ediś może przestanie być takim outsiderem, ja wychodzę z założenia, że zawsze można zrezygnować i wtedy coś innego się wykombinuje
kati strasznie mi przykro, ze tak Wam niedziela mija, mam nadzieję, że to tylko kłótnia o pierdoły, które po prostu raz na jakiś czas trzeba przeżyć :/ trzymaj się tam!
Doggi, ale fajny ten Twój mężulo, mi to się zawsze płakać chce jak tylko mój P się zaczyna 'rozczulać' nad młodym, wczoraj jak ganialiśmy po przedszkolu powiedział, że on już sobie nie przypomina, że Kubika kiedyś z nami nie byłoi nie wyobraża sobie jak mogło by być bez niego
Zołzik biedny Ediś.. ehh, ja myślę, że u nas jest trochę łatwiej jak małemu coś dokucza, bo niestety brzuszek, zęby i inne trzydniówki pierdółkowate zdarzają się nam często, więc nocki u nas były lipne od zawsze, potem marudne pół dnia, bo mały zmęczony itd... ale u Was Edi ślicznie śpi od zawsze, no i strasznie pogodne z niego dziecię, więc zaprawieni w boju nie jesteście, ale pewnie jeszcze dzień czy dwa i będzie ok, najwyżej zacznie Was gryźć z nadmiaru zębisk
a ja wyszorowałam piaskownice innych wnuczków, odczyściłam milion foremek, które znalazłam, jeszcze tylko jakiś piaseczek i mlody będzie mieć full wypas, dziś się bawił na sucho

no i tak to niedziela zlatuje... Kubi dostał po braciszku ciotecznym 3 reklamówy ubrań i cholera muszę to jeszcze ogarnąć....buuu! no i mam dylemat, bo dostał też sandałki, noszone tylko przez tego mojego bratanka, wyglądają jak nówki, bartka... rozmiar akurat na teraz...no i nie wiem, czy zakładać małemu? bo ja nie jestem zwolenniczką noszenia obuwia po innym dziecku, ale wyglądają na w ogóle niezniszczone, nie poodkształcane itp, co myślicie?