• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Hejka melduję się skąd??No tak dobra odpowiedz...z pracy :wściekła/y:

Łączę się w bólu z Wami dziewczyny z tym usypianiem w łóżku i marudzeniem a przede wszystkim z napadami histerii.

mamaM u mnie też aura jesienna daje o sobie znać więc tulam :*

trasiu współczuję dzisiejszej nocki&& za dzisiejsza oby była przeciwieństwem wczorajszej koszmarnej w końcu w Waszym stanie(asinka i Ty) należy Wam się trochę spokoju i zdecydowanie więcej snu:tak:Więc trasia, asinka &&&&&& oby maluchy okazały się łaskawsze.U nas odpukać zasypiam z Gracką ale jak przekładam ją do łózeczka to śpi tak do 6-7 rano i oby tak pozostało;-)

aestima współczuję akcji z Mieszkiem jego nocnych histerii:-(Co do zasypiania przed tv to także tego nie popieram ale jak nie ma wyjścia to dobre i takie chwilowe rozwiązanie:cool:U nas w dzień jest TV w nadmiarze bo Gracka uwielbia oglądać teledyski i Klub Przyjaciół Myszki Miki ale to przez mojego D bo ja jak mam wolne staram się zająć ją czymś innym niż TV.

mamaM wielki szacun za chęć do pieczenia ciast.Ja mam tylko mega apetyt ostatnio na jedzenie ale robić mi się już nie chce tak bardzo ;-)

moon u nas też histerie na tapecie i chwilami nie mam siły a tym bardziej cierpliwości do niej.Nawet do toalety iść sama nie mogę bo ostawia histerię pod drzwiami:wściekła/y:Co do wyglądu przedszkolaka to Gracka z twarzy faktycznie "staro" wygląda ;-) ale to zawdzięcza bujnym lokom zapewne;-)
 
reklama
Hej, ja tylko wpadam i wypadam dam znać że żyję :) wczoraj cały dzień sama (T nurkował) dziś też z Mają (T grał na kompie...) plus u Mamy w szpitalu (czuje się dobrze, operacja przesunięta na 3 października ale nie wiadomo czy wyjdzie jeszcze przed w do domu) a jutro jadę na szkolenie 2-dniowe i taaak mi się nie chce bo będzie pewnie jak zawsze: w dzień dyr wyłuszczy swoje a po powrocie w środę roześle to samo mailem, wieczorem będzie popijawa a we wtorek leczenie kaca....
Zmykam bo nawet nie wiem co mam ze sobą zabrać a jedziemy jutro o 7..

Pa i do sklikania pewnie dopiero w środę z racy :)
 
Hej kobitki,
To ja kolejny raz po długiej nieobecności, ale cóż nie wyrabiam na zakrętach J mały oki, ale jak zwykle mega absorbujący! A ostatnio jeszcze gorączka poszczepionkowa, osłabienie itp., plus dużo do zrobienia przy domu, na budowie i czas przelatuje przez palce.. Do tego stres z kończącymi się oszczędnościami i niewielkimi widokami na pracę… no i net poszedł w odstawkę, podczytywać podczytywałam, ale nastroju na udzielanie się mi brakło, z tego co pamiętam to:
Aestima współczuję Miesiowych nocek :/ ale myślę, że to przejściowe, pewnie zębiska, a jeśli nie to w sumie może chyba tak odreagowywać dużo zmian w ostatnich tygodniach w Waszym życiu.. no i cieszę się strasznie, że jesteś zadowolona ze swojej pracy :) a ogólnie to jak powrót na ‘stare śmieci’? pewnie czasem masz dość, ale bliskość rodziny i przyjaciół wszystko rekompensuje co? A jak tam praca M?
Trasia kobito Ty kładź się spać, a nie na bb siedzisz ;) również współczuję nocek :/ ehh, wszystko minie, tylko jak to przetrwać? I super, że maluszek zdrowy :) a do tego chłopak, gratki! Ja mam w rodzinie niespełna ośmioletniego Jureczka i łobuz z niego niesamowity :) a jak tam Twoje lekcje na razie? Dajesz radę fizycznie?
mamom ależ Ty robisz jedzonka fiu fiu, aż ślinka cieknie! Też myślę, że wymienna opieka by Ci się przydała, Ty przypilnujesz córki sąsiadki, a jak już Twój mąż więcej będzie bywał w domku wyskoczycie sobie na jakąś randkę, a mały będzie mieć wieczorną opiekę! Tak jak sobie myślę o Tobie to strasznie dzielna z Ciebie babka! A tak w ogóle cieszę się, że odnalazłaś się w naszym gronie, bo to pewnie na początku za łatwe nie było :)
Moon kochana nie miałam Ci okazji napisać, że moim zdaniem Ty najlepiej wiesz, czy decyzja o zabraniu ze żłobka to dobry pomysł, więc cieszę się, że masz odwagę robić to co Twoim zdaniem najlepsze! Mam nadzieje, ze dziś będziesz miała przespaną nockę.. co do jedzenia to czy Maja tak reaguje tylko na Twoje zupki? Bo mój Mały to zupki chętnie szamie słoiczkowe, ale wszelkie ‘stałe’ obiadki to by nam z talerzami pożarł :P
Asinka oj wyśpisz się jeszcze wyśpisz! A Tymek może miał po prostu za dużo atrakcji wczoraj, plus nowe miejsce itp. Myślę, że trzeba mu wybaczyć :)
Zołzik super, że Edi sobie coraz lepiej radzi i że jakoś się w pracy odnajdujesz :) a jak prezent? Spodobał się?
Ironia jak zdrówko u Was dziś?
Kati jak Mati dziś zasnął? Pierwsze koty za płoty, teraz to już tylko kwestia wytrwałości :)
Martadelka mam nadzieję, że dziś Emi lepiej i brzuszek nie dokucza.. u nas zawsze po probiotykach kupki żadsze.. a jak w pracy? Lepsza atmosfera?
Andariel tarta z salami? Ja chcę przepis! Oczywiście jeśli łatwy ;) cieszę się, że sprawa Leosiowego noska zamknięta… nie miałam okazji odpisać w odpowiednim czasie, ale dzielna z Was bardzo rodzinka, niestety doskonale pamiętam dalej co to zabieg przy znieczuleniu ogólnym, ten straszny płacz, dreny i u nas niestety ropień :/ ale to dawne dzieje, mam nadzieję, że nigdy więcej Wam się to nie zdarzy! Jakieś decyzje pracowe/wyjazdowe podjęte?
Forever i jak tam? Sprawa dachu zamknięta? Młoda Dama dalej smarkata? Dla mnie też mówienie, ze dziecię zjadło, ewidentnie podejrzane…
Marta i jak wykład, na który się wybierałaś? Cieszę się, że troszkę lepiej się nastrajasz pracowo :)
Dubeltówka i jak tam pierwsze dni ze szwagrem pod jednym dachem? :)
Katamisz ehh szkoda, że w niedzielę wieczorem musisz siedzieć w robocie :/ u nas Klub PM Miki też uwielbiany :P
Madzioolka ja nie miałam okazji, ale podczytywałam i nieustannie gorąco trzymam kciuki za Twoją mamę, będzie dobrze, do 3 października wcale tak długo nie zostało, a potem jestem pewna, że mama ekspresowo wróci do zdrowia :)
więcej nie pamiętam :P
 
witam porannie
melduje sie jako pierwsza :tak:
zaraz śmigamy na spacer, chłodno dziś ale przynajmniej nie wieje wiec warto to wykorzystac

Madzioolka uuuu szkolenie i to 2-dniowe jeszcze, napewno wytrzymasz
do 3 pazdziernika mało czasu wiec oby wszystko planowo przebiegło &&&&&&&&

kasiawilde całkiem niezły pomysł mi podrzuciłas z ta wymienna opieka i randką ;-)
a wy budujecie domek? w polsce czy w uk? bo widze ze masz uk jako miejsce zamieszkania...
dzieki za miłe słowa, ale czemu myslisz ze dzielna ze mnie babka?
faktycznie poczatkowo ciezko było sie tutaj wdrozyc, bo wy tyle czasu piszecie ze soba a ja króciutko, ale same równe babeczki tutaj wiec ciesze sie ze znalazłam to forum bo zawsze mozna sie kogos poradzic lub poprostu popisac o czyms

miłego dzionka wszystkim
 
Ja na chwilę....
Traschka, Asink85 - wspołczuję nocek :-(Nie wiem jak ja bym się odnalazła w takiej sytuacji, pewnie bym pomyślała o psychologu dziecięcym.
Madzioolka - oj coś nierodzinny ten Wasz weekend :baffled: no a szkolenia mogą być męczące....
Kasiawilde - witaj, dzięki że pytasz, z ich strony tak, ja natomiast muszę się rozliczyć do końca.... :sorry:Młoda znowu zaglucona i nie wiem co zrobić z jutrzejszym basenem, w sumie zbyt pochopnie odwołałam tydzień temu kiedy gluta nie było a zajęcia można odrabiać tylko dwa. Więc nie wiem czy jutro mimo wszystko nie pójdziemy tylko nie wiem co ze żłobkiem. :baffled:
Wczoraj troche się pobyczyłam, ale potem pozasuwałam ze szmatą - a efekt wizualny mizerny.... :baffled:
Miłego dnia wszystkim.
 
Hejka!!
To przynajmniej dzisiaj się wyspałam :-p Tymek pozwolił mi pospać praktycznie do 9 :szok: Sam wstał jakieś 15 minut wcześniej i poszedł się ładnie bawić, a później przyszedł mnie ładnie obudzić :-) Także dzisiaj o niebo lepiej, ale za to zaczyna mnie przeziębienie łapać :sorry: Oczywiście bronię się ciągle, ale już mnie gardło zaczyna pobolewać... Ale jak tu nie być chorym jak w Sz.i Tymek przeziębieni.
Witaj po długiej nieobecności kasiawilde! Prędzej to chodziło o smoczek, bo tam to często jesteśmy. A jak Kubuś?? Dawaj jakieś zdjęcia czy się zmienił...
Hej Forever i MamaM!!

 
kasiawilde - dziękuję! długo Cię nie było! a kto u Was miał zabieg z powodu ropnia nosa? pierwsze słyszę! co do decyzji pracowych/wyjazdowych na razie cisza i spokój, life pokaże w którą stronę to pójdzie; nie chcę się zastanawiać na zapas bo tylko chodzę potem totalnie rozbita i nie potrafię miejsca sobie znaleźć; ale ewidentnie widzę - bo to nie jest chwilowe, a trwa już długo - że moja energia wobec dzieciaków i ogólnie "zajmowania się domem" jest nie taka, jak powinna być; to naprawdę dobry moment na powrót do starej bądź poszukanie nowej pracy; serio! do tego Leo zrobił się bardziej absorbujący, a przywykłam do większego luzu + całodzienne trajkotanie Ninki i jej pytania "a dlaczego"...

w weekend kupiliśmy wreszcie kaloszki dzieciakom (dzięki forever za cynk o outlecie cdrl w Ursusie:tak:); Ninka dostała czarne w kropki, a Leo jakieś granatowe w piłki; Ninie tak się podobają, że chce w nich po domu wciąż chodzić:-D tak sobie w nich chodzi i mówi: "kooooocham kałuże":-D
 
hej
ja dziś wstałam z bolącym gardłem :wściekła/y:
ogólnie zimno mi, słabo i źle a w pracy musze siedzieć...
mam tylko nadzieję, że Mati tego nie załapie:no: a wczoraj sie przychodził całować i przytulać...
no i byliśmy na zakupach wczoraj w Rybniku kupiliśmy prezent mojej mamie i weszłam do sklepów dzieciowym - jedna wielka Ch*ujnia, kupiłam tylko w marquicie fajne sztruksy ciemnozielone na 92 czyli tak na wiosne/jesień przyszłego roku. A w innych sklepach - nic porządnego w normalnych cenach! niestać mnie żeby za sweterek dać 50-80 zł!!!
 
reklama
Dzień dobry
Trasia ja tak miałam z Emilką jak chciałam oduczyć ją usypiania na rękach. Tylko, że mnie D zmusił do wyścia z pokoju i zostawienia jej samej:no: Ona wrzeszczała w pokoju, a ja beczałam za drzwiami:-( To były najgorsze 3 dni w moim życiu i mimo, że terapia szokowa podziałała to wstyd mi się do tego przyznawać:zawstydzona/y: Dlatego z Asią miałam fioła na punkcie nie usypiania na rękach bądź spania razem. Wolałam nie przechodzić tego drugi raz. Już kiedyś pisałam, że Asia spała ze mną tylko raz przez kilka godz.
Aestima bajki, u nas był problem kiedyś z Emilką (z mojej winy) bo leciały cały dzień, teraz jest tylko na dobranoc jakieś pół godz i uważam to za wielki sukces;-)
kasiawild welcome back:-) nie wiem czy nie postawię Cię w niezręcznej sytuacji, ale powiedz mi (bo my chcemy też się wybudować chyba) jakie koszty musimy brać pod uwagę, chodzi mi o stan surowy zamknięty?

Chatka przemeblowana, miejsca mniej, ale jakoś przytulniej się zrobiło. Szwagier cały czas w pokoju zamknięty, na skypie z laską gada więc chyba zgrzytów nie będzie. Byle by tylko grafiku się trzymał i sprzątał kiedy jego kolej;-)

Ja wczoraj powinkowałam troszkę i w nocy mnie sahara budziła co chwila, ale ogólnie wyspałam się.
A i najlepsze, dzwonie dziś z życzeniami rocznicowymi do teściowej a ta zaskoczona bo......zapomniała:-D

Niuch niuch, oj chyba bomba biologiczna w pieluszce:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry