reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

gadzinka śpi, piję kawke i czytam Drugi i trzeci rok życia dziecka:-) chata ogarnięta, zupa na jutro się gotuje (bo jutro najprawdopodobniej M z Emi zostaje w domu)

andariel wow! to pospałaś! Emi by mi nigdy do tej godz nie pozwoliła spać...:baffled:
 
reklama
hej
ale cisza....

ja sie dzis wylenilam na maksa ale pierwszy dzien od miesiąca jak sie w koncu lepiej poczulam, niech tak zsotanie bo zeswiruje:cool:
z rana sie pokłocilam z K ale bylo ostro:crazy: nie odzywamy sie choc on mnie juz przepraszal ale mam go na razie daleko, patrzec na niego nie moge....chyba ide sie myć i spać
 
Ironia - będę kibicować Twoim projektom - chwal się koniecznie:-p - choć nie do końca w moim stylu są. Ja przeczytałam dziś cały wątek o tej Ś.P. Moderatorce żeby wiedzieć dlaczego - no i moim zdaniem - co też się dało wyczytać między wierszami to co się stało było następstwem innych przykrych - ale nie aż tak - przypadłości zdrowotnych - zator płucny.
Traschka - no to niefartownie u Was :-( Jak zdrowotności dziś ?
Kati83 - my mamy materac lateksowy i jest ok a na wycieczkę bym jechała - kwestia czasu wylęgania no i Mati niekoniecznie musi chorować... Fajnie, że Wam się imprezka udała:happy: Przypomniało mi się jak po naszej wizycie u Andariel było podejrzenie, że Ninka ma ospę a tak naprawdę wysypało tu i tam i tyle....
My wczoraj byłyśmy na zajęciach plastyczno - językowych - pierwszy raz od dłuższego czasu i chyba ostatni raz na dość długo - jakoś w czerwcu wszystkie środy zajęte :-( - zważywszy, że prowadząca w ciąży i od września jej nie będzie, zresztą i tak się one dzięki nam odbyły - nie było min. 3 osób chętnych przez ostatni miesiąc :-p
Potem Młoda szalała na sali zabaw opanowując już - ze 2 miesiące temu to były próby - wchodzenie na zjeżdżalnie pod prąd - trzyma się rękami jednego boku i podciąga na nogach...:szok: Zjeżdżalnia średnio - duża ale raczej stroma, z płyty.... Znów chciałam zadymę robić mimo że pusto było no ale jacyś gówniarze się wydzierali - nie chcę być rusofobem ale chyba to z co najmniej mieszanego związku - i niefajnie się zachowywali w stosunku do innych dzieci - do Młodej dzięki Bogu nie. Ale gdy jakaś przemądrzała kilkulatka strofowała Krysię, że nie może wchodzić na zjeżdżalnie "pod prąd" zapytałam dlaczego, bo nie było ruchu. Coś innego jeszcze się nie podobało tamtej, taki typ starej malutkiej chyba. W ogóle zauważyłam postęp ruchowy u Młodej na tle tego miejsca zabaw. Plus swoboda i niejakiej wyrobienie - np. zabawa lalkami - układanie spać, wożenie wózkiem.
Na dziś musiałam wczoraj o 15 wymyślać plan B bo kolega do którego miałyśmy jechać - jak będzie pogoda bo grill no ale ta akurat była - napisał, że sorry ale nie, bo z żoną musi gdzieś tam - nie sytuacja losowa, żeby nie było.... Niestety, ale nie odpisałam mu na pytanie czy się nie gniewam... Po prostu nie napisałam nic, aby nie napisać co myślę o sytuacji gdy sam zaprasza, sugeruje termin, ugadujemy się, od 2 dni mailujemy co za oknem...
No to musiałam z samochodu podzwonić tu i tam - opcje pogodowe - co dziś czynne. Na niepogodę były w odwodzie kulki - ale 30 zł niby bez ograniczeń to drogo jednakże :szok: - Muzeum Chopina - tam i 4 h można łazić oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Niestety nie dodzwoniłam się do Muzeum Neonów. Jako, że pogoda była to pojechałyśmy z rana ma megawypasiony - najlepsiejszy jaki znam w Wawie - plac zabaw - 2 h, najpierw piaskownica i uczenie się dzielenia zabawkami, potem mała zjeżdżalnia - myślę, że Młoda była w dolnej granicy wieku ale radziła sobie super więc mogłam siedzieć na ławce obok :happy: - potem lody wspólne, kawa dla mnie, spacer w wózku coby zasnęła po okolicznym parku, chwilę pospała, potem kawałek spaceru, znowu plac zabaw część dla starszych - znów sobie radziła super - głównie na czworakach, cała brudna oczywiście była, potem klubo - sklep - Krysia nie chciała nowej książki autora "B.głodnej gąsiennicy" a fajnie wydana. A potem to ja już miałam dość bo było duszno - w sumie ponad 4 h na dworzu, pojechałyśmy do domu. Nie miałam nawet siły na żadne muzeum przed zawiezieniem Młodej do Babci. No ale miałam ekstra fuchę w postaci prania dopiero co upranego dywanu - efekt ganiania bez pieluchy, mimo że Krysia wie że siusiu to do nocniczka.... Pokrzyczałam trochę, bo działanie było celowe, ukucnęła i siu...... :baffled:
Tyle mam roboty, że nie powinnam spać. Jutro po pracy - może 20 będzie jak skończę - zakupy a w sobotę przygotowywanie imprezki.
 
Ostatnia edycja:
heloł
dzięki dziewczyny zdecydowaliśmy, ze jedziemy :-) szwagierka dała mi specyfik do smarowania bo ma dwa, trudno jakoś damy rade. Tylko troche głupio jak jakieś dzieciaki zarazi :zawstydzona/y: ale chwalić się nie będę tą ospą...

chyba zakupimy lateksowy materac jednak bo to na dłuzej, ale zdecydujemy w przyszłym tyg.
Forever ale fajny dzień miałyście z Krysią u nas lało prawie cały dzień... :-( Mati nie do wytrzymania...

A my teraz się kończyliśmy pakować i ide spać
acha pochwale się ze zakupiliśmy w Czechach w Ostravie konkretnie i piękne buciki kupiliśmy Mateuszowi i mnie z firmy
Reno - Kleinkinder - Kinder - Schuhe - Reno Online-Shop f
 

Załączniki

  • dwulatek.jpg
    dwulatek.jpg
    34,6 KB · Wyświetleń: 48
hej

przed nami kolejny napiety dzień - załatwianie spraw wszelakich, ale jak ogarniemy to juz bedzie prawie luuuuz

po ostatnich dniach raczej spoko choć bez jakis rewelacji - środacała w rozjazdach, a wczoraj posiedzielismy w domu, potem na Boże Ciało do łowicza, ale ten tłum był straszny (Mati przerażony) i szybko się ulotniliśmy, za to odwiedziłam babcie w szpitalu, co sprawiło jej mega radość co mnie bardzo ucieszyło, no a potem mały i szybki grill u rodziców i powrót w czasie burzy (moja druga jazda nowym samochodem) :zawstydzona/y:

kati udanego wyjazdu, oby Mati jednak się nie zaraził &&&&&&&&&&
ja tez mysle cały czas czy Mati nie złapał ospy od dzieci siostry G., bo jak sie okazało one miały juz wysypke przed (i w czasie) tej komunii co bylismy 5 maja ale łaskawie siostra G. nie raczyła nam powiedziec :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy::angry:

forever
no to napiety dzień za wami, ale wazne ze udany i tyle czasu spedziłyscia razem, mozna powiedziec ze taki babski dzień miałyście

kasiawilde
ty tu pisz co u was a nie minki wklejasz!!!!!!! :-p
i pisz, pisz, pisz tutaj z nami

marta współczuje kłótni z K. oby jutro było lepiej
no i niech samopoczucie twoje juz bedzie spoko

andariel fajnie tak pospac do południa, juz nie pamietam kiedy spałam do tej godziny

martadelka jak Emilka?
to wczoraj aż tak ci szalała i niegrzeczna? :confused: ona chyba z tych grzecznych i niesprawiających kłopotów?

traschka jak zdrówko u was? lepiej coś?

miłego dnia wszystkim :-)
 
hejka :-)


moja siostra cioteczna znow w szpitalu :( udalo jej sie szybciutko zasc w ciaze super ! ale...wczoraj gardło temperatura i poejchała szybko do rzeszowa do kliniki...niby wszystko ok ale sie boje :no:
 
A ja już nie wiem w co mam ręce włożyć - potrzebuję dnia pracy by się ogarnąć na poniedziałek, w niedzielę urodzinki Młodej, chałupa do ogarnięcia i zakupy. Plus jeszcze coś jeszcze do popisania.....:baffled: Też nie może czekać... Przyszły tydzień też niezbyt lajcikowy będzie :no: A zdecydowanie muszę uporządkować papiery na biurku.....
Ironia - tym razem musi być dobrze. :happy:
Madzioolka napisała, że pogoda zmienną jest - jak zawiewa to zimnica, ale jest zachwycona jedzeniem - chyba mają all inclusive - i winami ;-) Czyli pełen relaks.... Zazdraszczam szczególnie teraz. :tak:
 
reklama
Do góry