Zaglądam do Was codziennie, ale od kilku dni nie mogłam się zebrać napisać.
Będąc jeszcze w ciąży mówiłam, że teraz to nie będę stosować żadnej
diety, będę jeść wszystko, bo z Kubą dieta pierś na parze, krupnik itd w kółko a Kuba miał mega kolki.
Jednak.... 2 noce temu była niezła jazda z Nadią od północy do 3, a wczoraj od 22 do 1ej, czyli wychodzi średnia 3 godziny. Dziś dłużej, bo od 18 do 22.. Jedna nocka mogła być przez
szczypiorek (a T pytał, czy wiem co robię robiąc mi twarożek. nie sądziłam, że mogą byc takie skutki, Druga noc prawdopodobnie przez kilka kulek
groszku do obiadowej marchewki...
Ale dziś to nie mam pojęcia, bo zjadłam to co zwykle, żadnych nowości...

Z Kubą to było pewne, że to typowa kolka, bo darł się o tej samej porze, a z Nadią to nie wiem co jest. Ale często ładnie śpi(no w niedzielę czy poniedziałek to byłam w szoku, że nawet nie zakwiliła przez cały dzień, tylko w nocy były jazdy).
I nie wiadomo kiedy mogę się spodziewać mega darcia. I nie jest to codziennie...
Pomaga kładzenie na brzuszku, masowanie, kołysanie przy wentylatorze, herbatka ciepła, termofor. Ale wszystko uspokaja ją na chwilę. Ale jak się odłoży do łóżeczka, zaczyna się od nowa.
Kupiłam nawet
otulaczek Motherhood OTULACZEK W-wa W-wa STEGNY VAT (2369574609) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. ale jak dla mnie strata kasy. Bardzo pomaga jak ja się ścisło zawinie (o czym pisałam wcześniej), ale jest baba tak silna, że czesto zawinę w pieluszkę i rożek i się rozkopuje. I liczyłam, że taki otulak będzie lepszy, a on jest na nią za duży i rozkopuje się jeszcze szybciej.
Ps. Dziewczyny po SN i cięciu krocza - czy też Was boli jak kaszlecie?
Ja dopiero dziś jak kichnęłam to nawet nie bolało. Ale nadal czuję ból w piersiach, to chyba od schylania głowy do przodu i nieprawidłowego parcia.
u mnie ciagle malo mleka, potrzebuje pare godzin przerwy w karmieniu zeby cos sie nazbieralo :/ maly wisi na piersi co 3 godziny po godzinie srednio, i nic nie przybywa tego mleka... juz nie wiem co robic, jem duzo, pije duzo

maly spal dzis w nocy od 22 do 4 rano wiec pieknie. rano mi sie sporo nazbieralo tego mleka nawet. ale i tak jak go karmie swoim to za nic nie chce usnac taki niedojedzony chyba.
. ale za to brzuch mi sie w ogole nie wstepuje, wygladam jak w 4 miesiacu, skora sflaczala, i zaczynam sie powaznie stresowac
Ja byłam zrezygnowana juz jak Ty, ale dużo dało częste przystawianie, karmiłam co godzinę przez 24h, już byłam na skraju, ale od kilku dni zauważyłam poprawę i karmię co 1,5-2, więc jest postęp. Bywa, ze budze na karmienie, bo spi ponad 4h, ale to rzadkość. Zauważyłam po piersiach, że urosły i nawet zdarza się, że przecieka.
A co do brzucha mam identyczne odczucia. Jak ja pojadę nad morze za 2 tygodnie???
Dziewczyny ja to mozliwe ze moj Karol notorycznie obsikuje sie tak ze ma cale plecki mokre...? niby dobrze zapinam pieluszke i to dosc wysoko siurka tez staram sie ukladac w dol, nie wiem juz sama juz nie nadazam z praniem...
Nie wiem o co chodzi, ale mój Kuba miał to samo

. Może to chłopcy tak mają...
dziewczyny co jest dobrego na kolki?? bo ja walcze 2 tygodnie i szczerze to już padam na twarz, bo Jasiek płacze prawie cały dzień..teraz jeszcze zacząl ulewać...a rady położnej nic nie dały
Pewnie wszystko już przerobiłaś i nic nie działa...
Kropelki,syrop Debridat?, woda koperkowa, herbata koperkowa Ty i Jaś, masaż słońce księżyc, wszelkie szumy(u nas wentylator), noszenie na przedramieniu, tak że dziecko brzuszkiem leży na ręce; gotowałam Kubie kminek, ale nie pamiętam dokładnie jak to się robiło; ogrzewanie brzuszka pieluszką, termoforem...
a dostalyscie niebieskie pudelko w szpitalu?
Właśnie jestem zawiedziona, bo z Kubą dostałam, było sporo gadżetów, próbek, książeczek, s teraz tego nie było. Sponsorzy przenieśli się do innych szpitali???
Ja dziś zalałam Gosię mlekiem

A wystarczyło, że dotknęłam sutka...
To ja Wam coś powiem... Sex (po porodzie z Kubą)...i w pewnym momencie pytam T czy on się tak spocił?

On tez chciał mnie spytać... Okazało się, że to ja zalałam nas mlekiem

))
Czy Wasze dzieciaczki dużo ulewają?? W jakiej pozycji kładziecie je spać??
Moja ulewa często. To dla mnie nowość tyle prać, już wiem po co tyle pieluszek terowych, przy Kubie nie używałam wcale.
A właśnie jeszcze jedno:
CZYM DOPRAĆ KUPĘ??? No moja to sie potrafi tak obsrać, jak dziś podczas karmienia tak narobiła, że nie mogę sprać tego. I to często jej się zdarzy tak po pachy. Żadne vanishe niemieckie nie dają rady...
U nas leżaczek-bujaczek z wibracjami też zdaje egzamin, kiedy Młode jest niespokojne. Dźwięk wibracji to i mnie uspokaja.
Co do patentów to warto sobie nagrac na telefon albo na płytkę CD dźwięk suszarki, tony bicia serca; do znalezienia m.in.
tutaj ; u nas jak jest niespokojny i nie może zasnąc to pomaga
Super, skorzystam chętnie, bo my majątek wydamy na rachunki za używanie wentylatora wciąż...
ja mam bujak, dostałąm dla starszej córki, ale ona go nie lubiła a finalnie wypadła z niego na głowę na płytki bą mądra matka myślała, ze jeszcze nie siada i nie zapięła pasów. A tego dnia włąśnie usiadła w bujaku :/
Wojtek też go nie lubi.
Załuję ze nie mam leżaczka takiego lekkiego, łatwego do przenszenia po mieszkaniu bo to się przydaje, chociaż teraz przy starszej bedzie ryzyko, ze na małym usiadzie, bedzie próbowala go podniesć itp
Kuba miał lezaczek fisher price i właśnie z niego wypadł do przodu na głowę, bo zauważył piłkę i po nią sięgał. Ale przydal się czasami.
A teraz Nadia ma na razie taki

i jest super, bo nawet jak przenoszę go razem z nią to jest leciutki. Czasami w nim zasypia, więc chyba jest wygodny;-).
Ja dziś byłam na zakupach

. Teściowa sama zaproponowała, więc skorzystałam. Nakupiłam bluzek, bo przed ciążą sporo sprzedałam swoich i teraz właściwie nie mam co na siebie włożyć, by brzucha nie było widać. Humor sie poprawił...
A czy któraś stosowała

jakieś
pasy wyszczuplające? Czy to jest dobre i ma sens???