reklama

Czerwiec 2012

Muńka - już dzisiaj znaczna poprawa z tymi zajadami po Pimafuorcie! Także śmiało! :)

Pamka - ja się uszczuplałam skalpelem, zrobiłam też 1 i 4 cz. treningu 6 minut i wymiękam! idę się kąpać! I zaraz będę dostarczać organizmowy węglowodany, żeby miał siłę spalać tłuszcz jak to mówi Chodakowska - mąż kupił czekoladę PIERROT e.Wedel..... wariat :P nie oprę się :P
 
reklama
sunshine - u nas styropianowe. w powietrzu lekkie. A w wodzie france taki opór stawiają ze wymiekałam momentami
oj wiem cos o tym :tak:

My po szczepieniu i szukam poradni kardiologicznej w okolicy, bo dostałyśmy skierowanie, bo szmer nad serduszkiem jakiś się pojawił :-( i do okulisty musimy iść też..
oby okazalo sie ze nic powaznego a czemu okulista?

Munka- super ze dzien sie udal :-) a na czym bylas w kinie?

Mlodak- bez komentarza twoja tesciowa przebija wszystko..... duzo cierpliwosci

Niespodzianka- wlasnie mam niespodzianke :-p i Pe wrocil do domu :rofl2: okazalo sie ze babka nie zezwolila wejsc im na swoje pole i nie mogli pobrac probek.... wrrrrr 4h drogi na marne ale nic ja sie ciesze, bo walentynki razem :-)
 
Zmotywowałam się i oto jestem ;-) Nie nadrobiłam wszystkiego, ale zawsze coś ;-)

Iwon gratuluję szósteczki :tak:
A i próbuje raczkować - po materacu bo na podłodze jej się nózki i rączki rozjeżdzają
Hehe ZOchan też największe postępy czyni na naszym łóżku. Najlepiej po godz 22 :dry:

wczoraj byly 4 kupki :) pierwsza wieeeelka twardo miekko wodnista ... ale standard ... potem byla jeszcze jedna taka mniejsza i pozniej dwa kleksy ... ale tzn ze idzie ku dobremu ...

katarek i kaszelek juz prawie przeszedl calkiem... rano nie bylo juz co sciagnac ... no ale czasami jeszcze mokrym odkaszlnie
Super, że już mu lepiej :tak:

Maćku przyłączam się do Ciebie z tym brakiem weny...

dalej nie umiem sobie wyobrazić jak wygląda to raczkowanie na delfinka - macie jakiś filmik? :-D
S pełza tak, że wyciąga jedną rękę daleko do przodu, a potem drugą ręką na wysokości brzucha i nóżką się odpycha i już jest kawałek dalej:) czasami co 2-3 "kroczki" stanie na czterech i znowu pełza :)
;-)

U nas podobnie to wygląda. Jeszcze czasami macha jedną nogą w powietrzu - chyba chce się odepchnąć ;-)

My po szczepieniu i szukam poradni kardiologicznej w okolicy, bo dostałyśmy skierowanie, bo szmer nad serduszkiem jakiś się pojawił :-( i do okulisty musimy iść też..
Uuuuuu.... Oby to nie było nic poważnego!
Tak tylko napiszę - w te wielkie mrozy przyszła do nas w niedzielę przed 17. A że w nocy mało spaliśmy wtedy bo młodydawał czadu to podczas jego drzemki obydwoje położyliśmy się razem z nim i zasnęliśmy. No a że nasz dzwonek do furtki przy -10 stopni przestaje działać to nie wiedzieliśmy że przyszła. Ale że widziała światło włączone to stała godzinę pod domem aż w końcu rzucila kawałkiem lodu w okno i pękła szyba. Dodam, ze okna mamy, (tzn. jedno mieliśmy) z gazem.
[/QUOTE:szok:

Pamka - no Monika to chodzi gdzie chce i wcale niekoniecznie za mną, i w nosie ma jak ją wołam :P Ale dzisiaj jak znów kąpanie szykowałam i jak ją zawołałam to znów przyszła!!! Mądrala już wie, że wieczór = kąpiel ;) no a Julkowi gratuluję brawo brawo :D
Sprytna bestia :tak:


Wybrałam się dzisiaj w końcu do gina zrobić cytologię. Byłam umówiona na 11 i stawiłam się punktualnie. W poczekalni 6 babek. Później w kolejkę do rejestracji wepchnęły się jeszcze dwie (najlepsza była jedna stara baba - nie pytając kto jest ostatni itd weszła sobie przed wszystkimi! Ale takiej to nikt przecież nic nie powie... :wściekła/y:), a lekarz spóźnił się 20 min. Więc jak już w końcu dopchałam się do rejestracji to przepisałam się na inny termin, bo mama nie bardzo mogła dzisiaj małej pilnować. :no:
 
Hej
Aylin moja siostrzenica zawsze z niedowaga. Teraz ma 10 lat i jest fajną, ZDROWĄ dziewczynką :-) ja bym nie szalała z cukrem i tym sinlaciem.



Aylin Ty idziesz dziś do kina a my dziś byłyśmy (my tzn Gocha, Gabi, Muńka i ja). W multi na seansie dla bejbikow. Tzn dla matek z dziećmi bo raczej Nedznicy dla bejbikow nie są...
Film dla mnie bomba, lubię musicale, ten uważam za świetny. Gosia spoko część oglądała część się zajęła chrupka, cycem, jablkiem

dlatego nie zamierzam. Tuczyć. Bo potem bedzie sie odchudzać musiala. Ale sinlac jest fajną baza do niektórych przepisów. Więc zuzyje.

Myśmy byly na Henzel i Gretchen łowcy czarownic. Czyli Jaś i Malgosia 20 lat później :) Wcześniej zahaczyłysmy o kawe w Mc donaldzie na wynos i Smyka.

I UWAGA - W SMYKU RZUCILI RESZTKE WYPRZEDAŻY. Bodziaki 3 i 5 paki za 20 zł. Pajace 3 paacki do wyboru do koloru po 35 zł. Ładniejsze niż te co kupiłam poprzednio. Więc ide jutro po południu wymienic. Jak któraś coś chce to moge kupić. Tylko dajcie mi znać tak do 16.

A i z moim dziecięciem coę sie dzieje - zasneła przy mnie o 18.20. Mówiłam mezowi ze jak sie obudzi ma nakarmic. Przyszłam przed chwilą a on mi mowi ze wstała na czworaki, zapłakała z zamkniętymi oczami wiec dał kaszke z butelki i padła na brzuchu (ona nie sypia tak - nigdy) i Śpi nadal. Zmieniłam pampersa od tyłu. Nawet nie przebierałam. Śpi taka umorusana.

Ps a pajace były takie:
cool-club-pajac-chlopiecy-3-pack-rozmiar-62-m-iext7102021.jpgcool-club-pajac-dziewczecy-3-pack-rozmiar-74-m-iext8940351.jpgcool-club-pajac-3-pack-rozmiar-62-m-iext7515687.jpgcool-club-pajac-dziewczecy-3-pack-kubus-puchatek-i-przyjaciele-rozmiar-62-m-iext7092246.jpg

to te co pamiętam. Rozmiarówka od 56 do 86. Ale nie ze wszystkich. Generalnie dość duzy wybór. Lepszy niz jak byłam pod koniec stycznia. Fajne bodziaki też. Czuje ze jutro zaszaleje....
 
Ostatnia edycja:
Katrina widzisz problem w tym ze ja bardzo kocham swojego męża i nie wyobrazam sobie życia bez niego tym bardziej teraz jak jest z nami Szymek. Widze jakim fajnym jest tatą, ma z nim rewelacyjny kontakt. Sam zresztą to przyznaje że zwariował na jego punkcie.
I o ile sytuacja z teściową sie nie zmienila to nasze uklady z K bardzo. Zajmuje sie malym, pomaga mi w domu. Jest w domu taki jak powinien byc.
Tyle że nie może oderwać się od matki. Walka z tym nic nie daje wiec tłumaczę sobie że zyc wiecznie nie bedzie i staram sie omijac ja z daleka. Olewam jej gadanie i tu tez nie pisze co wyczynia bo tylko siebie nakrecam.
 
Ostatnia edycja:
Mlodak - fajnie, że relacje z K się poprawiły :-). A teściowa - szkoda nerwów na nią. No i przecież wieczna nie będzie ;-)

Iwon - gratki 6 :-D. Ja od dzisiaj jestem na dukanie (ale trochę zmodyfikowanym przeze mnie :blink:) + zaczęłam skalpel

i właśnie Rysica - dzięki za skalpel! Dzisiaj zaczęłam, dotrwałam do końca ....... ale trochę oszukiwałam (czyt. nie dawałam rady zrobić). Ciekawe jak wstanę do pracy :confused:
I jaka Monisia mądra z kąpaniem :tak:. Niesamowita dziewczynka.

Kasieńka - bardzo się cieszę, że z Niko lepiej :-):tak:. Niebawem będzie zdrów jak ryba.
Co do modelu rodziny - to zawsze mi się marzyła 3 :cool2:. I to w takich odstępstwach czasowych. Chcieliśmy trochę mniejszą różnicę pomiędzy chłopakami a maleństwem ale nam się nie udawało. Ale patrząc z drugiej strony nie było by mnie z Wami ;-). Trzymam kciuki aby Wasze plany rodzinne się spełniły :tak:

zaza - gratutuję samodzielnego siadania :happy2:

claudette - zobaczysz będzie dobrze! :tak:
 
Mamy raczkujących dzieci - a propo piżamek - jakie używacie? Bo mnie pajacyki już wkurzać zaczęły, bo jak rano Monikę nakarmię to nie chcę mi się jej od razu ubierać, i tak sobie drepcze na czworaka w pajacyku a ja poleguję jeszcze znaczy śpię (mąż ją dogląda boi się do pracy szykuje) i jej się strasznie ściągają nogawki, chociaż pajacyki za duże nie są (w ogóle to rozmiar 68 z mothercare) i ostatnio jej założyłam piżamkę, a Szymek pamiętam spał już też w piżamkach zwykłych, albo w rampersach z długim (tak, z gołymi stopkami). Kurcze nie chcę mi się jej przebierać rano a mąż ma swoje rzeczy do zrobienia, ale w pajacykach jej ciężko raczkować... a takie ładne te pajacyki... nie ma nigdzie przecen na piżamki albo rampersy??
 
reklama
Mlodak - ale kochana Ty nawet nie traktuj tego jako instrukcję, absolutnie. Ja po prostu bym nie wytrzymała.
Zresztą - ja jestem stara baba i juz jedną teściową miałam. Wtedy byłam potulna jak baranek, bo jestem dobrze wychowana i nauczona szacunku do starszych, zwłaszcza, że to była matka mojego męża. Ale już teraz bym sobie w kaszę nie dała dmuchać. Na szczęście teraz mam bardzo fajną teściową.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry