Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Zakupiłam podgrzewacz tt (dzięki laski) i rewelka. Ustawiam na jedyneczce i letnie picie ma nad ranem, a moje w szklance - lodowate.

Byłam dzis u ortopedy.
Kazał pzryjśc na kontrolę jak Mati bedzei dobrze chodził. Wziełam ze sobe też Adriana, bo nie pasowały mi trochę jego krzywe nózki, wprawdzie ostatnio lekarz powiedział,ze wsio ok, ale niepokój matki wział góre. I dobrze ze poszłam, obaj mają koślawe stopy,a adrian do tego jeszcze kolana. Mamy nosić buty i wkładki ortopedyczne. Faaaak. Rejestrujac chłopców pomyliłam nazwiska lekarzy i jak wchodziłam do gabinetu to sie cofnełam, ale w końcu weszłam. I znowu dobrze,ze tak sie stało, bo jak bym poszła do tamtego to pewnie kazałby obserwować, a wada by sie pogłebiała. Mam nadzieję,ze bedą chcieli chodzić w tych butach.:-(
no nic teraz wszyscy poszli A śpi więc powinnam się zabrać za robotę, a co robię Mam już papiery i w poniedziałek będę składać w biurze, ale dopiero w styczniu będzie ogłoszone kto się dostał.aga o co chodzi z tym opiekunem dziennym czy jakoś tak - to co miałaś się dowiadywać?
Ja bym wybrała nianię, albo żłobekPOMOCY!
Musze w weekend podjąć decyzję co zrobić z młodą (wracam do pracy). Ze żłobkiem mam już aneks do umowy i przełożone na okres wakacji. A więc, nie wiem czy wybrać:
- opiekunka 58 lat (bawiła dwójkę dzieci, ma własne wnuki, mieszka sama, mąż zmarł 5 lat temu i w ten sposób dorabia). Posiada samochód i dojeżdżałaby do mnie do domu codziennie na 9 godz. (8-17). Gotowałaby dla P i chce 1500zł. Dla mnie wygoda.
- niania co mam trójkę dzieci (w tym jedno jej) i P byłaby czwarta. Byłam tam, dzieci się razem fajnie bawią, pani sprawdzona, bo chodzi do niej dziecko sąsiadki już ponad pół roku. Dzieci mają tam gotowane posiłki - cena 1200zł. Tu mnie zastanawia fakt porannego budzenia dziecka zawożenia itd. (a ja do pracy jadę autem 45-50min.), no i choroby. Z drugiej strony dzieci.
Może nie powinnam pisać, ale smutno mi się zrobiło jak popatrzyłam na ta fotkęAga - zabiłaś mnie tym pytaniem o rączkach w górze. Myślisz ze to coś złego jak raz na jakis czas ( w ostateczności) poklęczy z rekoma w górze???![]()
kara jak trzeba to tak, ale taka którą sama bym chciała, a gdyby mi ktoś kazał klęczeć z rękami w górze to
:-((ale to tylko moje zdanie)\
Co prawda teściowa dzwoniła wczoraj, że wałówę przywiezie i mam nic nie robić, no ale wypadałoby, żeby chociaż dziś po przyjeździe zjedli coś mojego.