Karamija ja też ostatnio miałam tak płaczliwy dzień... Nawet reklama była dobrym powodem do płaczu, a jak wieczorem L mi powiedział, że jest zmęczony i chce spać bo rano do pracy, to sobie wkręciłam, że już mnie nie kocha, bo jestem gruba, brzydka i w ogóle.... Głupie wiem, ale co my na to poradzimy, trzeba przetrwać 


Ja zresztą i tak jestem przeciwna zbyt wielu miśkom, kocom i zbędnym płachtom, bo my wszyscy w domu alergicy, a wiadomo że na takich nakryciach szybko się kurz zbiera.I dzięki za słowa otuchy w sprawie usg, to już za 3 godziny 
). To chyba norma, głowa do góry, już niedługo muszą przyjść lepsze dni. Byle do wiosny 
(

